„Nic oprócz śmierci” M. Knedler [PATRONAT]

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Nic oprócz śmierci (Komisarz Anna Lindholm #3) / Nic oprócz strachu (#1) / Nic oprócz milczenia (#2)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Komisarz Anny Lindholm nie opuszczają kłopoty: gdzie młoda policjantka się pojawi, tam materializują się i one. Choć Magdalena Knedler znów zmienia miejsce akcji (w tomie pierwszym była to Szwecja, w drugim Wenecja, a w trzecim Wiedeń), pech zdaje się za nią podążać i nie daje młodej komisarz odetchnąć. Sprawy z przeszłości również nie dają o sobie zapomnieć, szczególnie, że pewna postać znana z „Nic oprócz milczenia” zwraca się do Lindholm z prośbą o pomoc. W pracowni rzeźbiarskiej jej wnuka znaleziono ciało modelki. Tajemniczej kobiecie zależy, by Anna wykazała, że to nie jej wnuk odpowiedzialny jest za zbrodnię, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że to artysta uśmiercił swoją muzę. Śmierć jest wiedeńczykiem – czy Anna Lindholm jej uniknie w ostatniej części swoich przygód, powieści „Nic oprócz śmierci”?

Magdalena-Knedler_Nic-oprocz-śmierci-300-dpi-RGB-337x535Śledztwo toczy się tym razem w środowisku wiedeńskich rzeźbiarzy. Nieznany sprawca zabił piękną modelkę Marlene, a przy jej ciele zostawił karteczkę z cytatem „Poślubię cię, gdy stworzysz arcydzieło” (wyimek z dziennika Almy Mahler). W co pogrywa morderca? Czy będą kolejne ofiary? Komu może zaufać Anna i czy uda jej się rozwikłać zagadkę, gdy kolejne wskazówki, zamiast coś rozjaśniać, tylko zaciemniają ogólny obraz? Komisarz Lindholm ma do pomocy emerytowanego policjanta, któremu obce jest pojęcie odpoczynku, z odsieczą przybywa też dawny przyjaciel. Czy ta grupa ma szanse rozwikłać zagadkę?

Wraz z policjantką czytelnik wkracza w najmroczniejsze zakamarki Wiednia (na przykład Cmentarz Centralny), poznaje mroczne tajemnice, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego i… wciąż natyka się na śmierć.

Magdalena Knedler lubi łączyć warstwę kryminalną z obyczajową, a do tego okrasić całość a to literaturą, a to sztuką. Tym razem postawiła na środowisko rzeźbiarzy, szczegółowo rysując świat pełen zazdrości o sławę i prestiż innych, wzajemnych zależności, konfliktów między poszczególnymi artystami a modelkami, ich muzami. Ci ludzie opisani piórem autorki są bezwzględni, egotyczni i przewrażliwieni na własnym punkcie, liczy się dla nich to, by zawsze byli na szczycie artystycznej śmietanki. Są gotowi zrobić wiele, by to osiągnąć…

Muszę przyznać, że śledztwo wciągnęło mnie mniej niż sprawy z poprzednich części i nie wiem, czy to kwestia tematyki, czy konstrukcji. Może po trosze jednego i drugiego, muszę bowiem z przykrością stwierdzić, że to pierwszy przypadek, który pamiętam, że trafnie odgadłam, jakie jest rozwiązanie zagadki, zanim zrobiła to policja. Magdalena Knedler wydaje się być już trochę zmęczona postacią Lindholm, która, w moim odczuciu, straciła nieco animuszu. Młoda komisarz zaczęła mnie też nieco irytować swoim wiecznym niezdecydowaniem i wodzeniem za nos kolejnych zapatrzonych w nią mężczyzn. Jednak nie myślcie sobie, że książka w ogóle mi się nie podobała, co to, to nie! Anna, choć denerwująca, jest wciąż świetnie wykreowaną, żywą postacią, Antonio nadal jest piekielnie pociągający (jego rodzinny wątek był bardzo interesujący), Lajon szczerze oddany, a Lempi – zabawna. Tylko z zagadką coś nie zaskoczyło, a to jednak poważny problem w powieści kryminalnej…

Może sama postawiłam poprzeczkę zbyt wysoko, by podczas lektury nie potłuc sobie o nią kolan. Dwa poprzednie tomy niezwykle mi się podobały i byłam pewna, że tu nie będzie inaczej, jednak coś nie zaskoczyło. Sprawy nie ułatwiał też fakt, że redakcja niezbyt uważnie prześledziła tekst. Pauzy dialogowe raz są, a raz ich nie ma, przez co powieść po prostu źle się czyta. Czyżby i wydawnictwo zmęczyło się już tą serią?

18816917_10213531910035779_2124106184_n

Uważam, że całościowo cykl o komisarz Lindholm jest bardzo udany. To świetne połączenie powieści kryminalnej i obyczajowej z wyrazistymi bohaterami i ciekawymi śledztwami. Może to rzeczywiście był czas, by Anna Lindholm odwiesiła mundur na kołek i zaczęła spokojne, nudne życie? Tego jej życzę: niech odpoczywa u boku ukochanego mężczyzny. A ja czekam na kolejne historie opowiedziane przez Magdalenę Knedler.

4-/6

Za egzemplarz recenzencki książki oraz możliwość objęcia tytułu patronatem medialnym dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona:

CzwartaStrona_Logo_RGB_podst (1)

Reklamy

4 thoughts on “„Nic oprócz śmierci” M. Knedler [PATRONAT]

  1. Pingback: „Nic oprócz milczenia” M. Knedler [PATRONAT] | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Pingback: „Nic oprócz strachu” M. Knedler | Książkowe światy - moje recenzje książek

  3. Pingback: Podsumowanie maja | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s