„Najmroczniejszy sekret” A. Marwood

Autor: Alex Marwood

Tytuł: Najmroczniejszy sekret

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Zniknięcia dzieci zawsze wzbudzają najsilniejsze emocje. Mało kto pozostaje obojętny na los tak niewinnej i bezbronnej istoty: wszyscy śledzą doniesienia, ten, kto może pomaga w poszukiwaniach, cały kraj, a nieraz spora część świata żyje sprawą, trzyma kciuki i modli się o odnalezienie dziecka. Jednak im więcej dni mija, tym szanse maleją. Kluczowe jest pierwsze kilkadziesiąt godzin, lecz jeśli wtedy policja i rodzina nie wpadną na jakiś ślad, robi się coraz trudniej. I zostaje tylko nadzieja, bo ona w rodzicach nigdy nie gaśnie.

Najbardziej głośną, a zarazem mocno kontrowersyjną sprawą ostatnich lat jest do dziś niewyjaśnione zaginięcie Madeleine McCann. Dziewczynka zniknęła z hotelowego pokoju, podczas gdy rodzice byli nieopodal na przyjęciu. Podobno zaglądali do dziewczynki co pół godziny, a podczas którejś z kolei wizyty matka zastała pokój pusty. Podejrzani byli nie tylko nieznani sprawcy, lecz także rodzice małej Madeleine. Wychodząc od tej sprawy, brytyjska pisarka Alex Marwood postanowiła przedstawić jeden z możliwych scenariuszy w swoim najnowszym thrillerze psychologicznym „Najmroczniejszy sekret”.

Sean Jackson to biznesmen, który dorobił się na sprzedaży domów. Luksusowe rezydencje, które uprzednio gruntownie remontuje i wyposaża w modne, ekskluzywne dodatki, w czym pomaga mu jego kochanka, Linda, opycha następnie bogaczom za bajońskie sumy. Gdy Sean kończy pięćdziesiąt lat, postanawia wydać huczne przyjęcie, na którym alkohol będzie lał się strumieniami, jedzenie będzie najdroższe i najlepsze, a narkotyki najczystsze i w nieograniczonych ilościach. Nie na darmo ma wśród przyjaciół lekarza, który nigdy nie rozstaje się ze swoją podręczną walizeczką. Sprawy zaczynają się nieco komplikować, gdy okazuje się, że jego żona, Claire, pokłóciła się z ich nianią i wyrzuciła kobietę z pracy w przeddzień imprezy. Jednak zabawa musi trwać! I to pomimo tego, że poza całkiem sporą grupką małych dzieci do niewykończonej jeszcze willi przyjeżdżają również dwie nastoletnie córki z pierwszego małżeństwa Seana, Milly i India. Nieodpowiedzialni dorośli podejmują decyzję, która zaprowadzi ich na drogę bez odwrotu i zwiąże im usta w zmowie milczenia, by na jaw nie wyszedł ich najmroczniejszy sekret: co stało się z Coco?

Dwanaście lat później, gdy Sean nagle umiera, rodzina i przyjaciele zbierają się, by odprowadzić niewiernego męża, niefrasobliwego ojca i gotowego posunąć się do wszystkiego przyjaciela w jego ostatnią drogę. Na pogrzeb przybywają Mila, jedna z córek z pierwszego małżeństwa, i Ruby, bliźniaczka zaginionej przed laty Coco. Są również obecni wszyscy najważniejsi goście, którzy brali udział w feralnej imprezie urodzinowej Seana przed laty. Niepostrzeżenie sekrety zaczynają wychodzić na jaw, choć wiele osób chciałoby, żeby nigdy do tego nie doszło. Co odkryje Mila i jak wpłynie to na życie jej i Ruby?

„Najmroczniejszy sekret” rozgrywa się na dwóch planach czasowych rozdzielonych dwunastoma latami, podczas których z coraz mniejszą nadzieją szuka się małej Coco. W pewnym momencie rodzice i przyjaciele zdają się jakby odpuszczać, godząc się z tym, że dziecko już nigdy nie zostanie odnalezione. I tylko pogrążona w żałobie matka wciąż opłakuje córeczkę, spędzając dnie przy ołtarzyku pamięci, który jej stworzyła. Oba plany są czytelnikowi przedstawiane na zmianę: można więc obserwować wręcz bachanalistyczne zachowanie gości podczas wielkiego przyjęcia, gdzie pozbawieni wszelkich hamulców mężczyźni i kobiety zalewają się w trupa, przegryzając alkohol i narkotyki wykwintnymi potrawami i zupełnie nie przejmując się tym, że wszystko obserwują dzieci. Opiekę nad maluchami powierzają trzem nastolatkom, a te, jak wiadomo, często mają pstro w głowie. Milly i India wymykają się na spotkanie z chłopakami z okolicy i tylko Simone, córka przyjaciół Seana, czuwa nad snem dziewczynek. I wydarza się tragedia.

Na drugim planie obserwujemy życie dorosłej już Milly (która teraz woli, by nazywać ją Milą), która wyraźnie powtarza niektóre błędy ojca – ma paczkę przyjaciół, którzy wystawią ją zapewne do wiatru przy najbliższej okazji, bowiem ich relacje są mocno powierzchowne, lubi popijać mocny alkohol, i to już od rana, i generalnie prowadzi dość zabawowy tryb życia. Wszystko zmienia się, gdy dowiaduje się o śmierci ojca, a do tego po latach spotyka swoją przyrodnią siostrę, Ruby. Mila orientuje się, że coś jest nie tak w sprawie zaginięcia sprzed lat i zaczyna węszyć na własną rękę.

Są takie prawdy, które mogą zdruzgotać świat. Pewne rzeczy powinny zostać w tajemnicy, nawet jeśli ta tajemnica będzie cię zżerać od środka.

Początkowo trudno było mi się wgryźć w tę książkę i myślę, że winą należy obarczyć płaskich bohaterów – wszyscy oni są do bólu zdegenerowani, dbają jedynie o luksusy i o przyjemne spędzenie czasu wśród chichotów i morza używek, i zupełnie nie przejmują się swoimi dziećmi. To plejada słabych, odrażających postaci, których od razu mamy mocno znielubić, gardzić nimi i rwać włosy z głowy, czytając o ich nieodpowiedzialnych czynach. Wszystko kręci się tu wokół seksu, pieniędzy i narkotyków, to świat taniego blichtru, który kusi swą błyszczącą powierzchnią, jednak pod spodem czai się nicość.

Mila, która przechodzi przemianę podczas książki, jest chyba najbardziej wielowymiarowa, jednak gdy teraz o tym myślę, nie jestem pewna, czy otrzeźwienie nie przychodzi jej zbyt łatwo: dziewczyna, która całe dnie baluje i właściwie nie posiada bliskich osób, nagle mocno angażuje się w relację ze swoją młodszą, przyrodnią siostrą Ruby. Czuje się odpowiedzialna za nastolatkę, której życie na zawsze zdeterminowało zaginięcie bliźniaczki. Zresztą Ruby to druga dość ciekawa postać „Najmroczniejszego sekretu”: jest to co prawda typ skrzywdzonego dziecka, jednak kilka razy mnie zaskoczyła.

Rzeczywiście, jak wspomniała Olga z Wielkiego Buka, czuć w tej książce wściekłość autorki: słuszną czy nie, nie oceniam. Choć były pewne elementy, które mnie nie zachwyciły, muszę przyznać, że książkę czytało mi się dobrze, a gdy już się przegryzłam przez początek, naprawdę się wciągnęłam. To mocny thriller psychologiczny, w którym nie ma niewinnych i który pozostawi wam po lekturze uczucie brudu na skórze. Zastanówcie się dwa razy, czy chcecie poznać najmroczniejszy sekret rodziny Jacksonów, bo później nie będzie już odwrotu.

4+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Albatros:

Advertisements

3 thoughts on “„Najmroczniejszy sekret” A. Marwood

  1. Pingback: Podsumowanie maja | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Nie wiedziałam, że sprawa Madleine była tutaj inspiracją. Tym nieszczęściem żyła cała Wielka Brytania. Wciąż się zastanawiam, co sie mogło stać z tą dziewczynką 😦

    • I nie tylko Wielka Brytania… Zdaje się, że od tych skumulowanych emocji i z chęci jakiegokolwiek wyjaśnienia wyszła właśnie Marwood, i to może się podobać, bądź nie, ja nie oceniam tego jednoznacznie źle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s