„Bastion” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Bastion

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 1166

Rok pierwszego wydania: 1978

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wizje końca świata, postapokaliptyczne szaleństwo, zagłada ludzkości – te tematy są obecnie bardzo popularne na rynku książkowym i filmowym. Kolejni twórcy prześcigają się w coraz straszliwszych obrazach końca świata, gdybając, co nas zniszczy: wojna atomowa, przeludnienie, atak żywych trupów, ocieplenie klimatu, groźny wirus? Na tę ostatnią możliwość postawił Stephen King, pisząc monumentalną powieść „Bastion”.

306570-352x500Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że Król nie był bynajmniej prekursorem nurtu, którego korzeni szukać można na przełomie XIX i XX wieku. Za swoiste postapo jest uznawana „Wojna światów” H.G. Wellsa, a lista kolejnych książek poruszających tę tematykę jest długa. Obecnie triumfy święcą takie tytuły jak „Droga” McCarthy’ego czy cykl Metro 2033 autorstwa Glukhovsky’ego, a cóż pod koniec lat ’70. XX wieku zaproponował mistrz horroru Stephen King?

Wszystko wymyka się spod kontroli, gdy z tajnych wojskowych baz wycieka śmiercionośny wirus. Mimo, zdawałoby się, niezawodnych zabezpieczeń, pewnemu zarażonemu mężczyźnie udaje się uciec. W panice zabiera ze sobą żonę i dziecko i jedzie – gdziekolwiek, byle jak najdalej od zarazy, by może przeżyć, przechytrzyć śmierć, żyć, żyć, żyć!…

Zanim umrze, zaraża kilkoro następnych ludzi, nieświadomych, że ta grypa to nie jest taka zwyczajna grypa, o nie! Choroba postępuje bardzo szybko i nie ma na nią lekarstwa. Wkrótce ludzie zaczynają padać jak muchy. Jakże szybko może runąć to, co budowaliśmy przez tysiące lat!

Świat to dramat rozgrywający się na jawie.

Przetrwali tylko nieliczni: i właściwie nie wiadomo, dlaczego niektórzy są uodpornieni na wirus. Pojedyncze osoby, rozsiane to tu, to tam po Stanach Zjednoczonych nie wiedzą o swoim istnieniu. Czytelnik najpierw śledzi ich indywidualne historie, ale stopniowo Stephen King zaczyna do siebie przybliżać rozsiane po mapie punkciki. Ocaleli ludzie mają sny, bardzo realistyczne. Niektórym śni się stara Murzynka, siedząca na werandzie domu i patrząca na pole kukurydzy, innym… mroczny, tajemniczy mężczyzna. Pierwsze sny zsyłają spokój, drugie strach. A obie postaci przyzywają ludzi do siebie…

Jeden człowiek to święty. Jeśli spotka się dwoje ludzi odmiennej płci, zrodzi się między nimi miłość. Jeżeli spotkają się trzy osoby, natychmiast utworzą coś, co nazywamy społeczeństwem. Cztery osoby zbudują piramidę. Pięć wygna jedną osobę ze swojej grupy. Sześć wynajdzie nienawiść. Siedem po paru latach zacznie toczyć ze sobą wojny. Być może człowiek stworzony został przez Boga, ale społeczeństwo powstało na wzór Szatana, który wciąż próbuje odzyskać wszystko, co utracił.

„Bastion” zawiera w sobie spore pokłady socjologicznej analizy zachowań człowieka w sytuacji ekstremum. Ludzie, którzy ocaleli, dzielą się na dwie grupy w zależności od tego, czy poddadzą się najniższym instynktom czy jednak będą starali się zachować swoje człowieczeństwo i, co za tym idzie, pewien ład. Jednak czy jest sens walczyć o ład w wymarłym świecie? A może z chwilą apokalipsy wszelkie zasady przestają obowiązywać? No bo skoro można wziąć sobie ze sklepu co dusza zapragnie, bo pieniądze nie mają już żadnej wartości to może nie ma jej też życie ludzkie? Skoro zawiodła nauka, a człowiek nie ma wsparcia w wierze to może sam powinien zabawić się w boga, osądzić, kto ma prawo żyć, a kto nie? Posługiwać się innymi jak marionetką, bawić się władzą? Tak postępuje tajemnicza postać nazywana na kartach powieści wieloma imionami (często: Mrocznym Mężczyzną). Jej antagonistką jest dobra, głęboko wierząca stara kobieta nosząca miano Matki Abigail, która otrzymała trudne zadanie uratowania ludzkości. Jest więc „Bastion” w pewnym sensie kolejną wariacją na stary jak świat temat – walki dobra ze złem.

Jak to u Kinga bywa, postaci są wyraziste i mocno podbudowane psychologicznie. Pisarz daje czytelnikowi wgląd w ich myśli, zarysowuje też grubą kreską jak wyglądało ich życie przed atakiem supergrypy (dotyczy to głównych bohaterów, ale jest to całkiem spora grupka). Jest to niewątpliwie plus, ale równocześnie ogromnie zwalnia to tempo fabuły: ta ogromna, licząca ponad 1000 stron książkowa kolubryna rozpędza się bardzo długo. Kto liczył na horror niemal od pierwszych stron, ten się zawiedzie, bowiem długo nie będzie mu dane poczuć dreszczu na plecach.

W ogóle banie się to oczywiście kwestia mocno indywidualna. Niektóre książki Kinga (by wymienić choćby „Miasteczko Salem” czy „Cmętarz zwieżąt”) były w moim odczuciu mocno sugestywne i powodowały problemy ze snem czy nawet z pójściem po ciemku do toalety. W „Bastionie” nawet, gdy się już działo to działo się tak, że nie owładnęło mną przerażenie, raczej byłam zaniepokojona wizją świata przedstawioną na kartach powieści. Są tam oczywiście momenty bardzo mroczne, jednak – jak dla mnie – nie straszne. Praktyki Mrocznego Mężczyzny mogą wzbudzać lęk, jednak gdzieś tam wciąż przebija się nadzieja na zwycięstwo „tych dobrych”: może dlatego ani razu za bardzo się nie wystraszyłam.

Gdybyśmy nie mieli siebie nawzajem, samotność doprowadziłaby nas do obłędu. Ale kiedy spotykamy innych ludzi, zaczynamy budować rzędy letnich domków, ciągnące się na przestrzeni wielu mil, a w sobotnie wieczory wywołujemy burdy w knajpach i próbujemy się nawzajem pozabijać.

Czy to najlepsza powieść Stephena Kinga? W moim odczuciu jednak nie. Pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu wciąż należy do obyczajowego „Dallas ’63”, natomiast w kategorii Najlepszy Horror Króla postawiłabym jednak na wspomniany „Cmętarz zwieżąt” czy „Lśnienie”. Jednak „Bastion” to bardzo dobra powieść o zagładzie świata, pokazująca jak różni ludzie reagują w sytuacji maksymalnego stresu i jedna z wielu prób odpowiedzi na nierozstrzygalne pytanie: co zwycięży, dobro czy zło?

Skala strachu: ★★★✩✩

Ocena ogólna: 4+/6

Książka przeczytana w ramach wyzwania KLASYKA HORRORU 2

Advertisements

20 thoughts on “„Bastion” S. King

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Nie pamiętam drugiej takiej książki, którą czytałbym aż tak na raty. W końcu i tak się poddałem, poległem w połowie. Kto wie, może kiedyś do niej wrócę.. warto dokończyć?

  3. Ta książka Kinga dopiero przede mną, ale trochę martwi mnie jej objętość. Lubię obszerne tomiska, jednak boję się, że tym razem pisarz się rozgadał i za bardzo rozwlókł fabułę. Niemniej kiedyś i tak przeczytam. Moje ulubione powieści grozy Kinga to również „Lśnienie” i „Cmętarz zwieżąt”.

  4. Super, że zdążyłaś z „Bastionem”! Na razie nie czytam, co o nim sądzisz, bo przy okazji zbiorczego podsumowania stycznia w Klasyce Horroru, będę krótko podsumowywać Wasze wrażenia (może poprę się nawet cytatem) 🙂

    • Okej 🙂 Fakt, „Bastion” to straszny grubas, i początkowo sama się obawiałam, że nie zdążę, ale jednak Kinga czyta się dość szybko 😉 Co prawda moja druga połówka pobiła chyba rekord, bo przeczytała go w jeden deszczowy dzień 😀

  5. A dla mnie „Bastion” to najlepsza powieść Kinga jaką dotychczas przeczytałam, a mam ich kilka na koncie 🙂 Przede mną jeszcze ogromniaste „To”, ale przyznam szczerze, że nie wiem kiedy się za tę historię zabiorę 😛

  6. Pingback: Podsumowanie stycznia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  7. W planach jest i właściwie może nie tak bardzo odległych, bo postanowiłam (trochę po czasie, ale jednak) chronologicznie Kinga poczytać – Carrie i Lśnienie już za mną, teraz czaję się na Miasteczko Salem, a później wszystko wskazywałoby na Bastion 🙂 To powolne rozwijanie się akcji nigdy mi u Stephena nie przeszkadzało, ale zobaczymy jak to będzie przy takiej cegiełce 🙂

  8. Pingback: „Strażak” J. Hill | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s