„Tajemnica skarbu Ala Capone” G. Kalinowski

Autor: Grzegorz Kalinowski

Tytuł: Tajemnica skarbu Ala Capone (Śmierć frajerom #3) / Śmierć frajerom (#1) / Złota maska (#2)

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 608

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Amerykańska sielanka)


Henryk Wcisło, główny bohater cyklu „Śmierć frajerom” autorstwa Grzegorza Kalinowskiego, mimo młodego wieku wiele już przeżył. Ze szkoły urwał się na wojnę, a po powrocie do domu został znanym „kasiarzem” (czyli otwierał kasy pancerne), wdał się w szemrane towarzystwo łobuzów takich jak Tata Tasiemka czy Szpicbródka, którzy trzęśli ówczesną Warszawą, a w końcu się zakochał i postanowił ustatkować, co jednak, jak można się domyślić, niezbyt mu się udało, bo przeszłość o sobie nie zapomina, a raz nawiązane kontakty w szemranym środowisku nie tak łatwo zerwać. Heniek musiał zostawić rodzinę i bliskich i dla własnego bezpieczeństwa zaszyć się na jakiś czas w Ameryce, by dopomóc w pewnym interesie. Ale jak to zrobić, gdy nikogo się tam nie zna, a co więcej nie włada się nawet angielskim? Wcisło jest jednak sprytny i umie się ustawić, choć trzeba przyznać, że kłopoty same go znajdują, nawet, gdy mężczyzna ich nie szuka. Tak zaczyna się trzecia część cyklu pod tytułem „Tajemnica skarbu Ala Capone”.

522135-352x500Heniek zatrzymuje się w Chicago, gdzie ma przejąć interes od niejakiego Magatha, dość sztywnego typka, któremu skory do żartów młody mężczyzna nie przypadł do gustu (i z wzajemnością). No ale cóż, business is business, więc obaj niechętnie ze sobą współpracują. Wcisło uczy się powoli angielskiego i stara się zrozumieć działanie firmy, co jest trudne, bo Magath udziela mu dość mętnych odpowiedzi. Heniek szybko zaczyna podejrzewać, że firma sprzedająca kasy pancerne jest przykrywką dla większego, nielegalnego interesu… Pewnego dnia sprawy poważnie się komplikują, a mężczyzna uświadamia sobie, że nie ucieknie przed wplątaniem się w kolejną awanturę. Wchodzi więc do świata, w którym rządzi Al Capone, wielki nowojorski gangster.

Polak nieźle odnajduje się w tym świecie, jednak tak długo, jak się da, stara się nie angażować w „mokrą robotę”. Chodzi do najlepszych jazz clubów (w jednym z nich ogląda występ Louisa Armstronga), nawiązuje romanse z pięknymi kobietami (myśli o Leokadii, która czeka na niego w Polsce, coraz rzadziej zaprzątają mu głowę, tym bardziej, że listy od dziewczyny docierają bardzo rzadko), chodzi na wystawne przyjęcia, grywa w golfa i pokera… Gangsterskie zakapiory pojawiają się obok niego tu i ówdzie, zaprzyjaźnia się z jednym czy drugim podejrzanym typem i przychodzi nieuchronnie moment, gdy dostaje propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia. Jak zachowa się Heniek? Co innego przecież zastrzelić kogoś na wojnie, a co innego zabić człowieka na zlecenie mafii…

Trzeci i – wbrew moim przypuszczeniom – nie ostatni tom przygód Wcisły trzyma mocno w napięciu. Zdaje się, że Grzegorz Kalinowski rozkręcił się na dobre, bowiem dłużyzny, które odrobinę przeszkadzały w dwóch poprzednich częściach, tu nie występują, i mimo że to najdłuższy z dotychczasowych tomów, zdaje się, że przeczytałam go najszybciej. Henryk Wcisło jest typem bohatera, któremu się kibicuje, mimo że niejedno ma za uszami i, mówiąc szczerze, powinniśmy się cieszyć, gdyby trafił za kratki. A jednak trzyma się za niego kciuki i podziwia za spryt, czeka się, by znów wszystkich przechytrzył i ułożył sobie życie.

Obawiałam się, że przeniesienie akcji do Ameryki wyjdzie cyklowi na złe, bowiem jej dużym plusem była świetnie opisana Warszawa, jednak szczęśliwie tak się nie stało. Kalinowski świetnie wczuł się w klimat Ameryki lat ’80. XX wieku, a rozboje i życie gangsterów to właściwie powieściowy samograj. Wszystko to sprawiło, że „Tajemnicę skarbu Ala Capone” czytało mi się świetnie (mimo wciąż się pojawiających, choć jest ich już mniej, stylistycznych zgrzytów, przez które pewne zdania niezbyt dobrze brzmią) i naprawdę cieszę się, że będzie jeszcze tom czwarty, zapowiadany w posłowiu przez samego autora (jego tytuł to „Tego jeszcze nie grali”). Kalinowski jak zwykle wykonał potężny research, czym chwali się na końcu książki, no i słusznie. To między innymi dzięki dbałości o szczegóły i sprawdzenie wielu detali serię Śmierć frajerom czyta się tak dobrze.

5-/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Muza oraz portalowi duże Ka:

MUZA SA 002B_duzeka_logo

Reklamy

9 thoughts on “„Tajemnica skarbu Ala Capone” G. Kalinowski

  1. Pingback: „Złota maska” G. Kalinowski | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Pingback: „Śmierć frajerom” G. Kalinowski | Książkowe światy - moje recenzje książek

  3. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Nie czytałam żadnej książki z tego cyklu, ale widzę, że powinnam jednak nadrobić. Lubię tego typu historię i dam szansę pierwszej części, mimo że trochę obawiam się dłużyzn czy niezręczności stylistycznych.

  6. Pingback: „Świt, który nie nadejdzie” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s