Czytelnicze podsumowanie roku 2016

Moi drodzy! Rok 2016 dobiega końca 🙂 Wydarzyło się wiele, tym razem chyba nawet więcej prywatnie niż blogowo-książkowo, ale to mnie cieszy, bo sfera czytelnicza jest u mnie dobrze rozwinięta od lat, a ta prywatna w pewnych punktach niedomagała 😉 Kończąc więc część prywatną, bo nie po to tu przyszliście, rok 2016 pozwolił mi odkryć, że mam na świecie bratnią duszę, z którą mogę przegadać wiele godzin, w tym również o książkach 😀 I że to oczywiście rzecz o wiele cenniejsza niż dłuuuuga lista przeczytanych lektur 🙂 Tak, w tym roku jest ich mniej niż w 2015 i 2014, choć nieznacznie – przeczytałam 132 książki. Wspaniale jest mieć bliskich i przyjaciół – najdrożsi, mam Was mało z wyboru (nie zaprzyjaźniam się łatwo i mało z kim łapię wspólny język), ale wszystkich Was kocham ❤

A teraz czas na garść statystyk oraz na wyłonienie najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku.

Odwiedziło mnie w tym roku 19,599 osób, to niesamowita liczba! Dziękuję każdemu z Was z osobna, to dzięki Wam blogowanie ma sens ❤ Czytacie, komentujecie, wspieracie, po prostu jesteście 🙂 Super, że odwiedzacie moje małe miejsce w sieci.

Najchętniej czytaliście w tym roku notki:

Przejrzałam słowa, po których trafialiście na mojego bloga – i czy uwierzycie? W tym roku nie ma tam żadnych zabawnych, surrealistycznych haseł. Zawędrowaliście na tanayah czyta za  opiniami o książkach, czyli, mam nadzieję, trafiliście tam, gdzie chcieliście. Liczę też nieśmiało na to, że swoimi recenzjami Wam pomogłam, że dzięki mnie podjęliście decyzję o tym, co chcecie przeczytać i że Was nie zawiodłam 😉

∗*∗

A teraz, nie przedłużając: najlepsze i najgorsze książki minionego roku! Co mnie bardzo cieszy, gniotów było wyjątkowo mało (ale coś tam się pojawi) 😀 Przeczytałam wiele naprawdę świetnych tytułów, przez co ten ranking musiałam podzielić na kategorie – inaczej po prostu by się nie dało 😀 Gotowi?

Najlepsze książki przeczytane w 2016 roku

Literatura piękna (obca):

520373-352x500314716-352x500471178-352x500420287-352x500461869-352x500 x2

5. „Dziki łabędź” M. Cunningham (wyd. Rebis) – za baśniowość przeniesioną do współczesnego świata i za zastanowienie się co było po „i żyli długo i szczęśliwie”.

4. „Odpływ” L. S. Christensen (wyd. Literackie) – za melancholię i fascynujący obraz dorastania.

3. „Euforia” L. King (wyd. Rebis) – za żar, za odkrycie człowieka w Innym i za inspirację prawdziwymi wydarzeniami.

2. „Ścieżki północy” R. Flanagan (wyd. Literackie) – za pełną cierpienia, lecz pięknie opisaną historię budowy Kolei Śmierci i za pokazanie, że niektórzy w każdych warunkach pozostają człowiekiem.

1. „Historia pszczół” M. Lunde (wyd. Literackie) – za trzy przejmujące historie splatające się genialnie w jedną całość, za poruszające wątki, za straszną wizję przyszłości, która może się ziścić, za ostrzeżenie i za dostrzeżenie małych, a jak ważnych zwierząt, czyli pszczół, za moc wzruszeń, za emocjonalną pożogę, jaką wywołała we mnie ta lektura. Do dziś czuję te emocje.

Literatura piękna (polska):

265437-352x500511716-352x5005

3. „W krainie czarów” S. Chutnik (wyd. Znak Literanova) – za realistyczno-magiczne historie z polskiego podwórka i za codzienność podszytą smutkiem.

2. „Król” Sz. Twardoch (wyd. Literackie) – za wyraziste postaci, za natarczywe powracanie do tych samych wątków, ale i za nową jakość i nową odsłonę, tę bardziej rozrywkową i lekką, lecz ciągle na świetnym poziomie.

1. „Ślady” J. Małecki (wyd. SQN) – za przenikliwość, za niezwykłe spojrzenie na świat, za ogromną wrażliwość i niezwykły język, za chwytające za serce teksty, za dostrzeganie małych śladów, które po nas pozostają.

Fantastyka:

500756-352x500387852-352x500394014-352x500

3. „Czterdzieści i cztery” K. Piskorski (wyd. Literackie) – za oryginalną historię alternatywną i za narodowych wieszczy w innym niż w szkole wydaniu.

2. „Dopóki nie zgasną gwiazdy” P. Patykiewicz (wyd. SQN) – za mroczną wizję świata po zagładzie, za naprawdę oryginalny koncept i za wielkie zaskoczenie, jakim stała się dla mnie ta książka. To moje fantastyczne odkrycie tego roku.

1. „Terror” D. Simmons (wyd. Vesper) – za monumentalną historię, którą się połyka, nie wiedzieć kiedy, za wszechogarniające wewnątrz zimno, za obnażenie ludzkiej duszy, za pogłębione portrety bohaterów i za inspirację prawdziwymi wydarzeniami.

Kryminał/thriller:

479677-352x500505198-352x500418303-352x500Magdalena Knedler_Nic oprocz milczenia grzbiet 34_4.inddpobrane

5. „Dobra matka” M. Rogala (wyd. Czwarta Strona) – za świetnych bohaterów i realistyczną intrygę kryminalną.

4. „Behawiorysta” R. Mróz (wyd. Filia Mroczna Strona) – za ciekawą kreację głównego bohatera, za świetnie rozpisane mistrzowskie sceny i za odejście od autorskich schematów.

3. „Ostatnia noc w Tremore Beach” M. Santiago (wyd. Czarna Owca) – za mocno niepokojący klimat i za narastającą grozę.

2. „Nic oprócz milczenia” M. Knedler (wyd. Czwarta Strona) – za świetne połączenie powieści kryminalnej z obyczajową, za zapadające w pamięć postaci i za ciemną stronę Wenecji, za pomysłowe zbrodnie i dobrze skonstruowaną kryminalną intrygę.

1. „Niebezpieczna gra” J. Opiat-Bojarska (wyd. Czwarta Strona) – za duży progres, jaki pisarka wykonała od czasu napisana poprzedniej części („Gra pozorów”), za uwiarygodnienie postaci Aleksandry Wilk, za rewelacyjną intrygę kryminalną sięgającą do przeszłości i za spełnienie obietnicy o emocjach do potęgi, zwrotach akcji i realizmie.

Powieść historyczna:

335588-352x500514560-352x500532366-352x500

3. „Mała Zagłada” A. Janko (wyd. Literackie) – za przejmujący obraz wojny obserwowany oczami dziecka, jak również wyciągnięty ze wspomnień matki autorki.

2. „Muskając aksamit” S. Waters (wyd. Prószyński i S-ka) – za przejmujące portrety kobiet, za przeniesienie do Anglii końcówki XIX wieku, za piękne opisy przyjaźni i miłości, za opisy walki o prawa kobiet.

1. „Harda” E. Cherezińska (wyd. Zysk i S-ka) – za historyczny rozmach, za polifonię, za przybliżanie historii Polski, za fascynujące pokazanie żywotów pierwszych Piastów z na wpół legendarną cudowną Świętosławą na czele i za szczyptę fantastyki.

Reportaże/biografie:

465765-352x500393614-352x500169238-352x500390585-352x500488755-352x500

5. „Jedyny pirat na imprezie” L. Stirling (wyd. Feeria Young) – za pozytywną siłę bijącą z tej książki i za inspirację do spełniania marzeń.

4. „Cynkowi chłopcy” S. Aleksijewicz (wyd. Czarne) – za okrutny obraz wojny i za to, że reportażystka wciąż nie pozwala nam zapomnieć.

3. „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni” F. Springer (wyd. Czarne) – za wytykanie palcem brzydoty i za (wciąż bezskuteczną) walkę o upiększenie Polski, za to, że już nigdy nie spojrzę tak samo na miejską przestrzeń i za rozbudzenie architektonicznej ciekawości.

2. „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak” A. Kamińska (wyd. Literackie) – za niesamowity portret nietuzinkowej kobiety wolny zarówno od koturnowości, jak i od oczerniania, podparty wieloma dokumentami i rozmowami z rodziną, bliskimi i znajomymi Simony, a równocześnie za życiorys opowiedziany w absolutnie lekki i arcyciekawy sposób.

1. „Ganbare! Warsztaty umierania” K. Boni (wyd. Agora) – za przejmujący portret obcej nam, azjatyckiej kultury, a równocześnie za dobitne pokazanie, że choć tak się różnimy to jednak pewne rzeczy, zachowania, emocje są dla nas wspólne jako dla homo sapiens, za emocjonalny obraz radzenia sobie z odejściem oraz za przypomnienie, co w życiu naprawdę się liczy. Za moc refleksji i za wdzięczność, którą odczułam, uświadamiając sobie, że mam to, co najważniejsze.

Humor:

419721-352x500462460-352x500453258-352x500

3. „Facecje” P. Bryliński, M. Kaczyński (wyd. Otwarte) – za memy nawiązujące do literatury, malarstwa i historii oraz za zabawę konwencją.

2. „Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach” M. Golachowski (wyd. Marginesy) – za nieustanny chichot przy czytaniu powieści o zwierzętach, za rewelacyjne poczucie humoru oraz za ogrom wiedzy biologicznej, którą w ten bezbolesny sposób zdobyłam.

1. „Arystokratka w ukropie” E. Boček (wyd. Stara Szkoła) – za czeski, jedyny w swoim rodzaju humor, za śmiech aż do bólu brzucha, za zrujnowaną Kostkę, siedzibę Kostków, za Deniskę, za super psycho, za czyszczenie kibla w zbroi, za Marię Kostkę, za chmurnego ogrodnika, za wiecznie pijaną kucharkę, za hipochondrycznego lokaja i za arystokratyczne ambicje.

I tak przedstawiają się najlepsze książki według tanayah czyta 🙂 Chciałam pogratulować pierwszych miejsc wydawnictwom: Literackiemu, SQN, Vesper, Czwarta Strona, Zysk i S-ka, Agora oraz Stara Szkoła. Równocześnie tytuł najlepszego wydawnictwa 2016 roku otrzymuje ode mnie Wydawnictwo Literackie ❤ Za siedem tytułów w moich naj książkach roku, za wiele wzruszeń, refleksji, zaskoczeń, za zawsze świetne wybory i za tłumaczenia i wydania na najwyższym poziomie.

literackie

Na koniec czas na zawody i nieudane wybory czytelnicze.

Najgorsze książki przeczytane w 2016 roku

449583-352x500410345-352x500352x500442411-352x500456425-352x500421860-352x500

Koniec, *fanfary* 😀 Życzę Wam wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku: niech będzie cudowny, przyniesie Wam wiele szczęśliwych chwil i da wiele cudownych lektur. Do zobaczenia w 2017 😀

Advertisements

18 thoughts on “Czytelnicze podsumowanie roku 2016

  1. Piękne zestawienie, widać, że rok obfitował w świetne lektury. A że trafiło się kilka gorszych… cóż, bywa i tak. Najczęściej się tak zdarza, gdy bardzo chcemy, żeby książka się podobała 😉

    • Zawsze się trafi coś słabszego, ale cieszy mnie, że było tak mało gniotów, a tak dużo przegodnych lektur 😀

      Jeśli chodzi o te słabe to były to najczęściej pierwsze spotkania z autorem, poza książką Joanne Harris, no ale co innego „Czekolada” i obyczajówki, a co innego powieści fantasy (te niech pisarka lepiej zostawi komuś innemu) 😉

  2. „Harda” była cudowna!! Na półce czkają na mnie „Terror”, „Historia pszczół” i „Ostatnia noc w Tremore Beach”. Planuję też przeczytać „Ścieżki północy”, „Odpływ”, „Behawiorystę” i „Cynkowych chłopców”. „Czochrałem antarktycznego słonia” już wrzuciłam do koszyka 😀

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

  3. „Terror” – rewelacja, to była moja siążka roku 2015. A Piskorskiego sobie zapisuję gdzieś w kajeciku, żeby nie zapomnieć, że chcę na to zerknąć.
    Samych dobroci w nadchodzącym roku życzę

  4. Pięknego i równie zaczytanego nowego roku (Ty wiesz, że podziwiam, jak dużo w tym roku czytałaś, starałam się wyrażać moje uznanie regularnie :-D). „Odpływ” u mnie rok temu był w książkach najgorszych (jestem marudną Pyzą ;-)), ale może dam autorowi szansę w tym roku z którąś z innych jego książek :-).

    • O widzisz, a mnie ujął melancholią, bo ja melancholijny typ jestem 😉 Pożyczyłam na fali zachwytu z biblioteki „Beatlesów”, ale jeszcze nie miałam czasu się do nich wziąć 😉

      Dziękuję za wszelkie miłe słowa i życzę wszystkiego pyzatego w Nowym Roku 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s