#Grinch Book TAG

Moi drodzy! Święta nadchodzą! Ja raczej nie czuję zbytnio tej magicznej atmosfery, ale nie da się ukryć, że Wigilia już jutro, przygotowania idą pełną parą, piernik czeka, aż odkroję pierwszy kawałek, prezenty naszykowane i… sporo roboty jeszcze przede mną 😛 Cóż, z powodu mojej lekkiej niechęci do świątecznego czasu tag, do zrobienia którego nominował mnie Jerzy z kanału Kto czyta, żyje podwójnie (dziękuję!) jest wprost idealny. Przed Wami #Grinch Book TAG! 😀

grinch-book-tag

Oto odpowiedzi Jerzego:

A teraz pora na moje 🙂

  1. Połowa lampek na choince jest wypalona: Książka która zaczynała się dobrze, ale potem zleciała jak z górki

326411-352x500„Magik” Magdaleny Parys. Zaczęło się rzeczywiście ciekawie i mocno: makabrycznie okaleczony trup znaleziony w łazience, gdzieś w biednej dzielnicy, w kamienicy zamieszkanej nielegalnie przez Romów, zabójstwo niemieckiego dziennikarza, który odkrył za dużo… Brudna polityka i nieczysta gra – spodziewałam się dynamicznej fabuły, obnażającej ciemne strony walki o władzę i wpływy, a dostałam rozwlekłą historię z całą masą pobocznych wątków, zdających się wieść donikąd, a do tego raczej mdłych bohaterów. Spory zawód.

  1. Irytująca ciocia Basia nie chce zostawić cię w spokoju: Średnia książka, którą wszyscy się zachwycają

352x500„Zmorojewo” Jakuba Żulczyka. Widziałam nazwisko Żulczyka wiele razy gdzieś na stronach poświęconych czytaniu czy w postach czytających znajomych. Nie pamiętam złego słowa na jego temat, raczej każdy zachwalał jego twórczość, podkreślając, że pisarz świetnie opisuje bolączki współczesnego człowieka, mającego na karku około 30 lat. Możliwe, że zaczęłam od złego tytułu, bowiem młodzieżowa powieść w klimatach fantasy „Zmorojewo” jest chyba dla młodszych czytelników, jednak nie usprawiedliwia to moim zdaniem mało oryginalnej fabuły i irytującego głównego bohatera. Ech, ten Tytus…

  1. Twoje pupile nieustannie przewracają świąteczne dekoracje: Wybierz bohatera który sporo napaskudził (nie może to być czarny charakter!)

481452-352x500Julia i Julita, dwie bliźniaczki z książki „Nieobecna” Agnieszki Olejnik. One obie nieźle namieszały, zamieniając się ciuchami, zmieniając fryzurę i makijaż, i udając siebie nawzajem. To, co było kiedyś niewinną zabawą, przerodziło się w szkodliwe oszustwa i doprowadziło do tragicznego finału. A wszystko się kompletnie poplątało w momencie, gdy jedna z sióstr została znaleziona martwa.

  1. Słyszysz jak twoi rodzice wystawiają prezenty i dowiadujesz się, że Święty Mikołaj nie istnieje: Książka która została ci zaspojlerowana

449609-352x500Przychodzi mi do głowy tylko jedna książka: „Przewieszenie” Remigiusza Mroza. Jednak był to bolesny spojler: nie dość, że czekałam niecierpliwie na swój egzemplarz, który jakoś nie chciał przyjść, nie dość, że to drugi tom historii o komisarzu Forście i zagryzałam palce, głowiąc się, co będzie się działo dalej, to jeszcze, jak wie każdy czytelnik tego autora, Mróz konstruuje bardzo zaskakujące zakończenia, więc gdy usłyszałam nagle w słuchawce telefonu: …no i gdy Forsta *piiiiip piiip piiip* i potem wychodzi na to, że *piiiiiiip* to byłam naprawdę zła. I przyznaję, że użyłam kilku niezbyt ładnych słów, które nie przystoją damie 😛

  1. Widok z okna przysłania ci gruba warstwa śniegu: Bohater, którego po prostu nie mogłeś zrozumieć

410345-352x500Kuba Sobański z „Procesu diabła” Adriana Bednarka. Ten facet był po prostu niespójny i uważam, że to wina źle wykreowanej postaci. Nie dość, że nie mogłam go zrozumieć, nie pojmowałam jego motywacji i tego, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej, to jeszcze raczył nas długimi, pokręconymi wywodami, które miały zapewne wyjaśniać jego dziwaczną psychikę, a sprawiały, że wszystko stawało się tylko bardziej mętne. I nudne. I, niestety, to wszystko było jeszcze źle napisane.

  1. Jesteś singlem, a wszędzie wokół słyszysz Mariah Carey i jej „All I Want For Christmas Is You”:  Książkowa para, której nie możesz znieść

364969-352x500Chris i Cathy z „Kwiatów na poddaszu” Virginii Andrews. Rodzeństwo. Tak, wiem. Rodzeństwo, nic mi się nie pomyliło. Brat i siostra uwięzieni na poddaszu, nastolatkowie, którzy zbliżają się do siebie za bardzo. Wyrzuciłam już z pamięci ich imiona (musiałam teraz poszukać ich w internecie), ale wciąż pamiętam, jaki niesmak wywołał we mnie ten wątek. I nie chodzi nawet o to, że jestem jakaś specjalnie wrażliwa i nie potrafię czytać w powieściach o kazirodczych związkach, ale to było po prostu… obleśne i żałosne. Cała ta książka była słaba, epatowała tanimi emocjami, atakowała durnymi wątkami i absurdalnymi rozwiązaniami. Kompletnie nie rozumiem, czemu ma tylu fanów: ja od kolejnych tomów będę się trzymać z daleka.

  1. Nie możesz się pozbyć tego szorstkiego, wełnianego swetra, który otrzymałeś na święta lata temu: Wybierz kilka książek, które leżą na twojej półce już trochę czasu, jednak brak ci motywacji, by je przeczytać, mimo to nie masz serca się ich pozbyć.

374399-352x500Ha, książkowe wyrzuty sumienia! Mam takich książek niestety sporo, a wśród tych, które czekają na moją uwagę już zbyt długo, są na przykład „Temat na pierwszą stronę” Umberto Eco, „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego czy „Papusza” Angeliki Kuźniak. Ale pozbywać się ich na pewno nie mam zamiaru! #KiedyśPrzeczytam 😀

  1. Babcia odleciała na reniferku: Bohater, którego śmierci cały czas nie możesz przeboleć

494239-352x500*** Uwaga! Spojler dla ludzi, którzy nie przeczytali jeszcze ostatniej części „Harry’ego Pottera” Uwaga! *** Wciąż mi smutno, gdy myślę o śmierci Freda Weasleya podczas drugiej bitwy o Hogwart. Rowling, jak mogłaś?! No i jeszcze oczywiście Albus Dumbledore… I tylu innych dobrych czarodziejów… Było dość wielu bohaterów różnych książek, których śmierci żałowałam, ale zgony w HP wywoływały we mnie naprawdę silne uczucia: pewnie przez to, że przez siedem tomów czytelnik bardzo związuje się z postaciami.

  1. Wszystkie centra handlowe są okropnie zatłoczone: Seria, która ma za dużo tomów/za bardzo się ciągnie

518465-352x500Trochę nagnę zasady, bo to nie jest jedna seria, a różne cykle jednej autorki, mianowicie Beaty Pawlikowskiej. Kiedy pisała swoje książki podróżnicze, nie miałam jeszcze nic przeciw, choć jej psychologia (którą „sprzedaje” czytelnikowi na słynnych żółtych karteczkach) jest bardzo naiwna i prosta. Komuś to może jednak pomaga, no i okej. Jednak odkąd Pawlikowska zbyt mocno uwierzyła w swoje uzdrawiające duszę i ciało właściwości i zaczęła wciskać na rynek książki w ilościach hurtowych swoje wypociny o nauce języków, zdrowej diecie, gotowaniu, receptach na szczęście etc. to powiedziałam DOŚĆ. Ostatnio napisała książkę o tym, jak wyjść z depresji: ludzie, którzy mieli epizod depresyjny lub borykają się latami z depresją, psychologowie oraz lekarze psychiatrzy ostrzegają: ta publikacja jest szkodliwa, zawiera nieprawdziwe informacje i może wręcz pogorszyć stan chorego. I to już mnie naprawdę wkurza, bo depresja to poważna sprawa. Czasem nawet – śmiertelnie poważna.

  1. Grinch: Bohater którego nienawidzisz (nie może to być zły charakter!)

352x500Nie wiem, czy można zaraz powiedzieć, że nienawidzę tej postaci, raczej jej nie lubię, drażni mnie i irytuje swoją pustotą. A chodzi mi o Carrie Bradshaw, tak, tę Carrie… Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, że jest też książka pod tytułem „Seks w wielkim mieście” autorstwa Candace Bushnell. Powieść leżała w koszu z książkami za 2 złote i powinna była tam pozostać. Nie wiem, co kierowało moją ręką, gdy ją stamtąd wyjęłam. Kompletnie nie moje klimaty, kompletnie nie mój styl i kompletnie nie moje poczucie humoru.

A jak Wy odpowiedzielibyście na te pytania? 🙂 Czekam na Wasze typy w komentarzach. Pokażcie Grinchową stronę swojej duszy 😀 No i cóż – życzę Wam mimo wszystko spokojnych, rodzinnych, ciepłych świąt spędzonych tak, jak lubicie 🙂 ❤

Reklamy

9 thoughts on “#Grinch Book TAG

  1. Haha, super wyszło! 😀 Tobie zaspoilerowano „Przewieszenie”, mi „Ekspozycję”, co z tym Mrozem? 😛 Może to przez te zakończenia, jego tak łatwo zaspoilerować, a w zasadzie książki, nie Mroza 😛 Ale o dziwo odkryłem książkę, co do której się kompletnie nie zgadzamy :O Mi się „Kwiaty na poddaszu” podobały, w sensie nie że to jakieś arcydzieło, ale dobrze mi się czytało… 😛 Historyczny moment, różnimy się :’D

    • Cieszę się, że Ci się spodobało 😀 I jeszcze raz dzięki za nominację, bawiłam się świetnie :*

      Co do „Kwiatów na poddaszu”, no cóż XD… Pamiętaj, że jesteśmy bliźniakami dwujajowymi, więc czymś jednak musimy się różnić :’D

  2. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s