„Nie zgadzam się” P. Petterson

Autor: Per Petterson

Tytuł: Nie zgadzam się

Wydawnictwo: WAB

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2012

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Opowieść w jesiennych klimatach)


Zwykle tego nie odczuwamy w momencie, gdy następuje. Ot, wydaje się, że to kolejne drobne, niewiele znaczące wydarzenie. Jedno z wielu w życiu, niczym się nie wyróżniające: bo nie, to nie jest jedno z tych wielkich wydarzeń, co do których od razu wiemy, że nigdy ich nie zapomnimy. To drobiazg, a jednak włazi nam pod skórę życia jak drzazga. I już zawsze będzie nas uwierać. O jednym z takich właśnie drobnych, ale naznaczających życiorysy dwóch chłopców zdarzeniu i o tym, co wywołało opowiada powieść Pera Pettersona „Nie zgadzam się”.

466984-352x500Tommy i Jim to najlepsi przyjaciele. Mieszkają w jednym niedużym mieście (o bardzo symbolicznej nazwie Mørk – ciemne), a łączą ich, poza wspólnymi zabawami i zwykłymi chłopięcymi sekretami, niewesołe doświadczenia: Jim wychowuje się bez ojca, natomiast ojciec Tommy’ego, miejscowy śmieciarz, jest agresywny i bije jego oraz jego młodsze siostry. Matka Tommy’ego znika bez słowa pewnej zimowej nocy, a po niej znika i ojciec, zaraz po tym, jak dotkliwie bije czternastoletniego wówczas syna. Od tej pory dzieci próbują sobie radzić same, jednak mimo ich starań, by żyć normalnie, pewnego dnia na progu ich domu pojawia się przedstawiciel władzy, który rozdziela rodzeństwo, umieszczając je u rodzin zastępczych. Tommy i Jim zawsze mogą na siebie liczyć, jednak pewnego dnia ich przyjaźń odmienia pewne tajemnicze wydarzenie na zamarzniętym jeziorze.

Minęły cztery lata, ale wydawało się, że o wiele więcej. Nie byli już tacy sami, Tommy nie był. Tyle różnych rzeczy się zdarzyło. Zdarzył się czas. Wtedy miał trzynaście lat, teraz siedemnaście, prawie osiemnaście. To były najdłuższe lata na świecie. Nie wiedział, co myśleć, ale wiedział, że nie przypadkiem stali tu teraz, bo bez względu na wszystko w końcu i tak by tu przyszedł, może tęsknił za przyjściem tutaj, myślał, że coś to w nim odmieni, kiedy w końcu przyjdzie, jeśli odczeka dostatecznie długo i nie przyjdzie za wcześnie, że zajrzy za okno tak, jak robił teraz, i zobaczy coś, co będzie mógł zabrać ze sobą w dalsze życie, coś ważnego, czego nie rozumiał przed tą chwilą. Właśnie tak myślał.

Petterson napisał minimalistyczną powieść bez zbędnych wątków. To smutna opowieść o tym, jak łatwo przez nieuwagę, naturalnie, niezauważalnie stracić kontakt z ludźmi, którzy kiedyś byli dla nas najważniejsi. W świecie „Nie zgadzam się” poza dzieciństwem, wcale nie prostym, a jednak w jakiś sposób uproszczonym względem dorosłego życia bohaterów, wszystkie postacie są samotne i pogubione. Jim i Tommy spotykają się przypadkowo w dorosłym życiu, co jest asumptem do wspomnień o tym, co było, jednak tak dla bohaterów, jak i dla czytelnika jasne jest, że nie ma powrotu do tego, co kiedyś ich łączyło. Czytelnik obserwuje ich chaotyczne, nerwowe ruchy, które przywodzą na myśl ruchy ryb wyławianych przez Jima. „Nie zgadzam się” nie daje ukojenia, to powieść zimna, bardzo skandynawska.

Pisarz pozwala spojrzeć na opisywane zdarzenia z różnych punktów widzenia: narracja jest pierwszoosobowa, głównie wypowiadają się Jim i Tommy, ale pojawiają się również fragmenty pisane z perspektywy innych bohaterów. Dzięki temu można lepiej przyjrzeć się motywacjom poszczególnych postaci, co składa się na pełniejszy obraz wydarzeń opisanych w książce. Jeśli macie ochotę na oszczędną, dobrą prozę, w której króluje ciemność, to polecam Wam „Nie zgadzam się” Pera Pettersona. Będzie idealna na jesienne czy zimowe wieczory.

4/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję księgarni internetowej Platon24:

platon

Advertisements

5 thoughts on “„Nie zgadzam się” P. Petterson

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Pingback: Podsumowanie października | Książkowe światy - moje recenzje książek

    • Ja sama o niej przeczytałam na blogu i mnie zaintrygowała, więc potem wzięłam ją do recenzji 😉 Dobra, może bez szału, ale porządna, dobrze napisana, klimatyczna powieść.

  3. Ja też jestem po lekturze książki i muszę odpowiedzieć przeciwnie, niż brzmi tytuł: zgadzam się z Twoją recenzją w całkowitości. Ujęłaś w słowa moje myśli 🙂 Czyżbyśmy nadawali na tych samych falach? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s