„Nic oprócz strachu” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Nic oprócz strachu (Komisarz Anna Lindholm #1) / Nic oprócz milczenia (#2) / Nic oprócz śmierci (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


Ostatnio mam szczęście do dobrych kryminałów, i to z porządną warstwą obyczajową. Zwykle podchodziłam nieufnie do takiego połączenia, bo na prozę obyczajową mam lekką alergię, ale przepadło, muszę to przyznać: jeśli autor wie, o czym pisze i potrafi zrównoważyć intrygę kryminalną tłem społeczno-obyczajowym, całość jest naprawdę zadowalająca. A nasze pisarki to potrafią: po pozytywnym ocenieniu twórczości Małgorzaty Rogali oraz Agnieszki Olejnik, przyszła pora na równie ciepłe słowa pod adresem Magdaleny Knedler i jej powieści „Nic oprócz strachu”, czyli pierwszego tomu o komisarz Annie Lindholm.

457090-352x500Magdalena Knedler postanowiła umieścić swą bohaterkę w środowisku, zdawałoby się, naturalnym dla kryminałów, czyli w Szwecji. W mieście, w którym „mieszkał” powieściowy Kurt Wallender z książek Henninga Mankela, pracuje komisarz Anna Lindholm, Polka, która wyszła ze Szweda i zamieszkała z nim w przytulnym domu. Jej życie tak zawodowe, jak i prywatne jest poukładane… do czasu. Wiadomym jest, że policjantka to zawód dużego ryzyka, a złapani przestępcy często lubią się mścić…

Mąż Anny – Vidar – ulega wypadkowi, w wyniku którego już nigdy nie będzie mógł chodzić, a kobieta niedługo później dostaje list z więzienia, z którego dowiaduje się, że zdarzeniu winny jest Narcyz, seryjny morderca, do którego skazania się przyczyniła. Jednak cała sprawa okazuje się o wiele bardziej zagmatwana: Narcyz zostaje otruty w więzieniu, a Anna zaczyna dostawać od tajemniczego nadawcy cytaty z utworów Oscara Wilde’a…

Komisarz Lindholm będzie musiała sięgnąć do przeszłości i wrócić do Polski, do rodziny, przed którą lata temu uciekła i miała nadzieję nie musieć do niej wracać. Ślub Lidki, siostry Anny, ściąga ją do kraju, a tam kobieta wplątuje się w stare zależności, spotyka kumpli z dawnych lat i odkrywa… że kolejne osoby z jej otoczenia są w niebezpieczeństwie. Czy uda jej się znaleźć wszystkie tropy, nim będzie za późno i czy jest jeszcze szansa, by uratować małżeństwo, skoro Vidar obwinia ją o wypadek samochodowy, w którym ucierpiał?

Muszę przyznać, że warstwa obyczajowa i kryminalna zostały dobrze wymieszane w „Nic oprócz strachu”. Magdalena Knedler zbudowała intrygującą bohaterkę – nie żadną herszt-babę, której nic nie rusza, lecz osobę bardzo ludzką, wewnętrznie skonfliktowaną, wahającą się, czy nie odejść z policji po fatalnym wypadku jej męża, miotającą się pomiędzy dwoma mężczyznami, Vidarem i… (tego wam nie zdradzę), próbującą poradzić sobie z przeszłością, którą od siebie odepchnęła, a która teraz do niej wraca, gdy przebywa w rodzinnym Helu. Postaci z drugiego planu też zostały moim zdaniem świetnie zbudowane – choćby taki Lajon! No i Lempi, fińska gosposia Lindholmów, która bezbłędnie kontrapunktuje nastrój, przełamując mroczne sceny humorystycznymi wtrętami. Literackie nawiązania w „Nic oprócz strachu” są tylko wisienką na tym smakowitym torcie.

Można się kłócić, czy porównanie pisarki do Camilli Läckberg nie jest przesadzonym chwytem reklamowym, można się doczepić na ile to prawdopodobne, by policja pozwoliła się zajmować policjantce sprawą, w którą sama jest emocjonalnie zaangażowana – wszak rzecz dotyczy jej i jej rodziny! Jednak ja od powieści nie oczekuję absolutnego realizmu, raczej muszę wierzyć w „realizm świata przedstawionego”, w to, że w konstrukcji nic mi nie zgrzyta i całość nie rozłazi się w szwach… „Nic oprócz strachu” jest świetnie napisaną powieścią kryminalno-obyczajową, a Magdalenie Knedler udało się to, co, moim zdaniem, jest w takim przypadku najważniejsze: wierzę jej bohaterce, Annie Lindholm, rozumiem jej motywacje i sposób postępowania. Przekonała mnie. I Lindholm, i Knedler. Z prawdziwą przyjemnością sięgnę po drugi tom, który już w październiku trafi do księgarń.

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona:

CzwartaStrona_Logo_RGB_podst (1)

Advertisements

8 thoughts on “„Nic oprócz strachu” M. Knedler

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. No i cudnie, dobrze wiedzieć! Bardzo przypadły mi do gustu poprzednie powieści autorki, „Pan Darcy nie żyje” oraz „Winda”, teraz widzę, że przyszła kolej na „Nic oprócz strachu” ^^

  3. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: „Nic oprócz milczenia” M. Knedler [PATRONAT] | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Pingback: „Nic oprócz śmierci” M. Knedler [PATRONAT] | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s