Podsumowanie stycznia

Cześć! Ten wpis miał powstać o wiele wcześniej, ale dzisiaj byłam na bardzo ważnej wyprawie – mianowicie kupiłam w Ikei drugi regał na moje książkowe cuda 😀 ❤ Na tym pierwszym, choć jest całkiem spory, brakuje już miejsca. Regał przybędzie we wtorek i jak będzie złożony i zagospodarowany książkowo, to na pewno Wam się pochwalę. A tymczasem… Książkowe podsumowanie miesiąca.

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

Przeczytanych/zrecenzowanych: 11/9

Polskich/zagranicznych: 4/7

Beletrystycznych/popularnonaukowych: 10/1

Średnia ocen (na podstawie gwiazdek na serwisie Lubimy Czytać): 6,5

Najlepsza/najgorsza: „Ścieżki północy”/”Proces diabła”

Nowości na półkach

(wybaczcie słabą jakość zdjęć, robiłam je teraz, po zmroku, i wyszły jak wyszły -.-)

DSC_0732

Recenzencka: jedna, ale jaka! Długo wyczekiwane „Parabellum” Remigiusza Mroza (wyd. Czwarta Strona) – i do tego mój patronat medialny ❤

DSC_0730

Zakupy (wyprzedaż w antykwariacie Kocham Książki – Czesi za 10 zł, reszta za 1 zł) plus Kańtoch kupiona na grupie sprzedającej książki:

  1. „Kapryśne lato” Vladislaw Vančura (wyd. Agora SA),
  2. „Lemoniadowy Joe” Jiří Brdečka (wyd. Agora SA),
  3. „Wychowanie dziewcząt w Czechach” Michal Viewegh (wyd. Agora SA),
  4. „Opera żebracza” Václaw Havel (wyd. Agora SA),
  5. „Ukojenie” Ian McEwan (wyd. Puls),
  6. „Oczy Marzanny M.” Grażyna Jeromin-Gałuszka (wyd. Prószyński i S-ka),
  7. „Tajemnica diabelskiego kręgu” Anna Kańtoch (wyd. Uroboros).

DSC_0729

Efekt wczorajszej wymiany książkowej ŚBK (który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania):

  1. „Chemia śmierci” Simon Beckett (wyd. Amber),
  2. „Weź moją duszę” Yrsa Sigurdardóttir (wyd. Muza SA),
  3. „Statek śmierci” Yrsa Sigurdardóttir (wyd. Muza SA),
  4. „Nigdziebądź” Neil Gaiman (wyd. MAG),
  5. „W cieniu” A.S.A. Harrison (wyd. Znak Literanova),
  6. „Golem i dżin – część pierwsza” Helene Wecker (wyd. Fabryka Słów),
  7. „Ostatni testament” James Frey (wyd. G+J).

I jeden e-book:

281557-352x500

Czyli znów tego trochę przybyło… 15 papierowych i 1 e-book 🙂

Wyzwania

Czytam opasłe tomiska: 4 (4)

Klucznik: 1 (1)

Polski kryminał: 1 (1)

Polski horror: 0 (0)

Wyczytuję domowe zapasy książek: 0 (0)

Wielkobukowe wyzwanie: 5 (5)

Polecam

I to tyle w styczniu. Mam nadzieję, że Wy również się pysznie zaczytaliście. Jaka książka (z przeczytanych w tym miesiącu) najbardziej Wam się spodobała? Książkowego wieczoru!

Reklamy

44 thoughts on “Podsumowanie stycznia

    • Dziękuję! ❤ Najsampierw (kocham to słowo i teraz mogłam go użyć!) pójdą tam nieprzeczytane książki, które do tej pory leżały na stoliku i imć Mróz. Znaczy książki imć Mroza. Że się waćpan dopiero rozkręca, to muszę mu przeznaczyć więcej przestrzeni 😀

  1. „Chemię śmierci” i „Notatnik śmierci” polecam całym sercem! 🙂
    Jestem pod wrażeniem, że tak dużo czytasz w miesiącu! Zazdroszczę, bo sama chciałabym mieć tyle czasu na czytanie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂 (właśnie pojawiła się moja recenzja „Kasacji” – czyli relacja z mojej pierwszej randki z Remigiuszem Mrozem)

  2. Regał — wiadomo, sama radość (a jeszcze będziesz go składać! i układać na nim! same przyjemności Cię czekają :D). A zakup Czechów bardzo pochwalam, nie wiem, jak się czyta wydania z tej serii (bo przyznaję, chyba żadnego egzemplarza nie miałam w rękach, chociaż teraz mi się kołacze, że może jakiś jednak tak?), ale tytuły zacne i interesujące, ciekawa jestem bardzo Twoich wrażeń :)!

    • O, sama jestem ciekawa wielce! Lubię Czechów i czeską literaturę, ale wiadomo, nie wszystko mi leży. Jakoś niestety straciłam całą sympatię do Hrabala po lekturze „Auteczka” (bo jakże to – zabijać małe kotki i się tłumaczyć, że nie ma innego wyjścia? A fuj), nie układało mi się też z Vieweghem, ale postanowiłam, jak widać, dać mu kolejną szansę 😉 Co do reszty panów, nic jeszcze nie czytałam, więc tu jest carte blanche 🙂

      • Co do „Auteczka”, to wydaje mi się, że to jest książka tego typu, że — jako taka spowiedź właśnie — ma być zadośćuczynieniem czemuś, czemu nie da się zadośćuczynić (nie tylko tym wszystkim kotom — co jest tym straszniejsze, że Hrabal koty naprawdę bardzo kochał — ale i sobie, i żonie, i przyjaciołom, i historii; według mnie to jest o strachu, że trzeba będzie robić rzeczy, których się nie da zrobić, a jednak się robiło będzie). Rozumiem Twoje zastrzeżenia, bardzo, ale równocześnie zachęcam do Hrabala — to tłumaczenie, że „nie miał innego wyjścia” jest tam, tak naprawdę, tylko wymówką, i to taką, z której narrator zdaje sobie sprawę i podsuwa nam ją, pytając, co jest dalej.

        O, to tym bardziej jestem ciekawa, co powiesz o Vančurze i o Havlu! Viewegha też nie lubię, choć jest jedna jego powieść, którą bardzo cenię: „Bajeczne lata pod psem” :).

  3. Gratuluję świetnych wyników, szkoda „Procesu diabła”, bo jest to powieść, po którą miałam ochotę sięgnąć. A polecane linki świetne, część wpisów widziałam, do innych zajrzę z przyjemnością. Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję 🙂 Co do Bednarka – sięgnij, jeśli Cię ciekawi ta książka, bo widzę, że opinie ma raczej dobre 🙂 Autor mi napisał, że jestem pierwszą osobą, która ją tak bardzo skrytykowała 😛

  4. Yrsa! ❤ Zazdroszczę Ci tych wyprzedażowych czeskich. Ja od czasu "Ostatniej arystokratki" z sympatią patrzę na tę literaturę 😉 A z najlepszych przeczytanych w styczniu to wiadomo – "Przewieszenie" i tom trzeci "Parabellum". Inaczej być nie może 😀

  5. Przeczytałaś naprawdę dużo książek 🙂 Szkoda tylko, że wśród nich znalazł się nieszczęsny „Proces diabła” 😛
    „Tajemnicę Diabelskiego Kręgu” Kańtoch mam za sobą i powiem Ci, że mimo tego, iż jest to książka skierowana do nieco młodszych czytelników, podobała mi się 🙂 Chętnie sięgnę po drugą część 🙂

  6. Ach, jakie fantastyczne nabytki, zwłaszcza te z wymiany książkowej, oficjalnie zazdroszczę!
    Viewegha czytałam „Aniołów dnia powszedniego”, nie wiem, jak ta książka wpisuje się w twórczość autora, ale byłam mile zaskoczona i polecam 😉

  7. Jak zwykle mnóstwo dobra 🙂 Ciekawa jestem jak regał będzie się prezentował i według jakiego klucza ustawisz ksiazki.
    Dziękuję za podlinkowanie 🙂

    • Póki co będą tam głównie leżeć nieprzeczytane książki, które do tej pory zawalały mi stolik 😉 No i Mróz, bo czuję, że on będzie potrzebował dużo miejsca 😀

    • Na instagramie i fejsie już jest, takie na szybko i przy sztucznym świetle, ale na pewno się jeszcze pochwalę przy dziennym świetle i tak, by było widać poszczególne tytuły 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s