#Christmas is coming TAG

Cześć i czołem! Jak Wam mijają święta? Czy było godne obżarstwo? Czy teraz leżycie i trawicie jak boa? (CC: Olga©) Czy prezenty były udane? Dostaliście jakieś książki? 😀 Ja na razie nie, ale druga tura podarków nadejdzie dziś i mam przecieki, że prawdopodobnie będzie tam jakaś lektura, a także… karta do księgarni Matras 😀

Ja po wczorajszej wyżerce i chwilach z bliskimi udałam się do mojego kącika, wzbogaconego o nową pufę, i oddałam się chichotaniu nad „Dożywociem” Marty Kisiel. Przesyłam dalej ostrzeżenie od-Ałtorskie: nie jeść przy lekturze, bo można się zadławić!

12391767_10208584896043521_896813398510449579_n

Nowa pufa taka piękna!

1796598_10208585011286402_4355463829144781860_n

Niektóre książki po prostu nie chcą czekać grzecznie w kolejce

Ale ja nie o tym! Mam małe opóźnienie, bo tak się składa, że przed świętami pracowałam do późna i nie ogarniałam życia, więc… Robię ten tag, póki trwają jeszcze święta: Christmas is coming, do którego nominowała mnie Schwester Przyczajony Hasacz

Śnieg, czyli książka, którą pokochałeś, ale potem jednak nie dokończyłeś.

To pytanie jest strasznie dziwne. Wyjścia są dwa: albo książka mi się nie podobała tak bardzo, że nie byłam w stanie jej skończyć albo książkę pokochałam i ją skończyłam. Czasem tego doczytania żałowałam, bo pewnych rzeczy wolałabym nie wiedzieć (vide: „Ekspozycja” Remigiusza Mroza), no ale… Czytanie książek jest czasem ryzykowne 😉

Nie dokończyłam też kilku książek, bo po prostu mnie zanudziły. O jednej opowiem Wam zaraz przy pytaniu o książkowy zawód.

Bałwan, czyli książka, którą może przeczytać cała rodzina.

DSC_0010

Zdecydowanie „Muminki” Tove Jansson. Zachwycałam się nimi jako dziecko i zachwycam się nimi jako dorosła kobieta. Ponadczasowe, piękne historie, po których robi mi się przyjemnie gdzieś tam w środku.

Święta, czyli książka, która sprawia, że jesteś szczęśliwy.

DSC_0011

„Panie z Cranford” Elisabeth Gaskell, czyli książka, która pokazuje, że dobrze trzymać się razem, a przyjaciółki nigdy nie zawiodą. Robi mi dobrze na serduszko.

Mikołaj, czyli książka, którą chciałbyś dostać pod choinkę.

„Przewieszenie” Remigiusza Mroza. I „Głębia osobliwości” Remigiusza Mroza. Co do tej pierwszej, miałam nadzieję, że dotrze jeszcze przed świętami, ale się nie udało (gdzie jest moja książka? *chlip, chlip*). Co do tej drugiej, nie liczyłam na to zbytnio, ale łudzić się zawsze można. Na obie czekam w takim razie jako na poświąteczny prezent. Autor plącze się w zeznaniach, czy po lekturze w/w powieści przestanę go lubić, czy jednak nie, więc tym bardziej muszę to sprawdzić.

Śnieżka, czyli książka, która złamała ci serce.

DSC_0012

Ekhm. Tu zwycięzca może być tylko jeden. Pisałam nawet do Remigiusza około 2.30 w nocy właśnie taką wiadomość – złamałeś mi serduszko! Jak mogłeś?! To znaczy napisałam to, jak już przestałam przeklinać pod nosem i walić głową w poduszkę.

Sanki, czyli książka, którą kochacie ponad wszystko.

DSC_0013

Wiem, że już to mówiłam w jakimś tagu, ale jeśli pytania są podobne, to co zrobić… Teraz może nie nazwałabym jej już ukochaną książką, ale długie lata dzierżyła ten tytuł. W każdym razie jest to książka, którą czytałam najwięcej razy, jeśli chodzi o moje dorosłe życie (jako dzieciak częściej wracałam do już przeczytanych książek).

Mróz, czyli książka, którą cię zawiodła.

Trochę ich niestety było, ale ostatnia taka, o której pamiętam, to „Rose Madder” Stephena Kinga. Bolesne to, tym bardziej, że powieści Króla naprawdę uwielbiam, a ta mnie po prostu śmiertelnie wynudziła. Jak żyć?!

No dobra, to już wszystkie pytania. Jako że święta znów nie pytały mnie o zdanie i po prostu nadeszły, nie będę nikogo nominować, bo tag jest już lekko przeterminowany 😉 Trzymajcie się ciepło! I pochwalcie się, co fajnego znaleźliście pod choinką 😀

Advertisements

13 thoughts on “#Christmas is coming TAG

  1. Jak zwykle żadnych książek pod choinką u mnie 😦 Za to dostałam fajny zestaw czytelnika: cieplutki, ogromniasty kocyk i piękny kubek. Mikołaj nie wiedział jakie książki zakupić, więc zostawił środki i sama zrobię zakupy już po świętach 😀 Narobiłaś mi ochoty na „Panie z Cranford”, wydaje się, że to idealna lektura świąteczna. „Mistrza i Małgorzatę” też uwielbiam, ale czytałam tylko raz.

    • O! Zestaw czytelnika przewspaniały 😀 Ja sobie sama zakupiłam kocyk, bardzo mięciusi i ciepły ❤ Jest idealny na zimę!

      Ja na razie też żadnych książek nie dostałam, ale, tak jak pisałam, to się jeszcze ma zmienić 😀 A nie wiem, co to będzie, więc ciekawość mnie zżera!

      "Panie z Cranford" polecam bardzo 🙂

  2. Och jej, a ja ostatnio zachwycałam się „Rose Madder” właśnie! 😀
    „Panie z Cranford” znam jedynie w wersji serialowej produkcji BBC i jakoś mnie nie zachwyciły specjalnie, choć swój urok mają 😉

    • No właśnie pamiętam Twoją recenzję „Rose Madder”, bo ją czytałam z ciekawością, co też Tobie się tam spodobało 😉

      A co do „Pań z Cranford”, ja znów nie widziałam serialu, więc nie porównamy wrażeń.

  3. Ogólnie to jestem w szoku, bo w tym roku dostałam na święta tyle książek, że szok! Po ostatnich, bezksiążkowych latach zostałam niemalże zasypana nowymi tytułami ^^ Zdjęcia itp po świętach 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s