Moja mała mania i wcale niemała kolekcja zakładek

Dość dawno temu odpowiadałam na pytania o moje czytelnicze nawyki, gdzie jedno pytanie dotyczyło tego, czym zakładam książki – czy są to przypadkowe przedmioty, czy używam zakładek? Odpowiedź brzmi: zakładki ❤ Zawsze.

Od jakiegoś roku zaczęłam te zakładki intensywnie zbierać, a im bardziej nietypowe, tym lepiej. Zakładki magnetyczne, metalowe, filcowe, skórzane, na gumce? Super!

Dziś chciałam Wam pokazać moją kolekcję, do czego namówiła mnie Lolanta z bloga Lolanta Czyta 🙂 Będzie sporo zdjęć 😀

DSC_0004

Oto zakładki metalowe. Idąc od lewej do prawej: Oriflame, Biały Mak, Krystyna Zimnal i ponownie Oriflame. Ten kwiatuszek jest śliczny, ale zupełnie niepraktyczny 😦 Nie „trzyma” kartki i co rusz z niej wypada, a raz, jak chciałam głębiej i mocniej „przyczepić” go do książki, to naderwał mi kartkę :/ Za to zakładki „wkładane” (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa) są bardzo wygodne i fajne 🙂 Ta z Bobkiem od Białego Maku szczególnie sprawdza się przy czytaniu Muminków 😉 Jeszcze Wam nie mówiłam, że ja dobieram zakładki do lektury. Dopasowuję je albo tematycznie (np. zakładka w kościotrupy do kryminału) albo kolorystycznie do okładki. Takie tam dziwactwo 😀

DSC_0005

Kolejne nietypowe zakładki. Od lewej: kot z filcu od Pracowni Rękodzieła Dekoracyjnego ECO-ART, czarny kot z filcu kupiony na Allegro u Solae, kolejne filcowe dzieło jest autorstwa Marleny z Obsesji czytania, a granatowa zakładka to wygrana w konkursie u Eweliny z Czytam – jestem po drugiej stronie lustra (zakładkę zrobiła jej mama). Muszę powiedzieć, że chyba te filcowe lubię najbardziej. No i, jak widać… lubię koty 😀 Mam naprawdę sporo zakładek z kotami.

DSC_0006

A tu moja kolekcja zakładek na gumie od Książki w mieście – zdecydowanie mam do nich słabość, choć od razu uprzedzam, że nie nadają się one do bardzo grubych książek (marszczą strony) ani do przesadnie dużych formatów (gumka grozi pęknięciem). Jednak do przeciętnie grubych i niespecjalnie wysokich książek będą świetne. A jakie są urocze! 😀

DSC_0008

A tu mała kolekcja „miejskich” zakładek. Podhale to prezent od koleżanki z pracy, zamek w Mosznie od Magdy z Czytamy, bo kochamy, Świdnica przyszła w paczce od Agi z Obsesyjnej Biblioteczki, Pragę przywiozłam sama z wyjazdu wakacyjnego (jak ja kocham to miasto!), a ostatnia, czego nie widać, bo flesz w nią przywalił, jest z mojego rodzinnego miasta, czyli Bytomia 🙂 Rzadko używam tych miejskich zakładek, ale ostatnio dopasowałam tę praską do „Golema” Meyrinka, którego akcja toczy się właśnie w Pradze 😀 U mnie wszystko musi pasować!

DSC_0010

Zakładki nietypowe 🙂 Pierwszą od lewej można by również zaliczyć do „miejskich” (jest z Zakopanego), ale zaważył tu fakt, że jest z eko skóry (podobnie jak pierwsza z prawej, którą dostałam od mojej przyjaciółki Marty). Oryginalna jest zakładka w kształcie serduszka (a do tego zachęca do oddawania krwi potrzebującym), ciekawa jest też ta, którą dostałam do zamówionej książki od Znaku – to druga, obok kościotrupów, zakładka, która najczęściej ląduje w kryminałach i thrillerach 😀 Zakładkę narożną kupiłam na stoisku Książki w mieście podczas tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Czy Wam też przypomina trochę pierożek? 😀

DSC_0011

Zakładki magnetyczne. Te po brzegach są z Matrasa (w ogóle mam dużo zakładek z Matrasa, ostatnio częściej kupuję tam zakładki niż książki). Różową zakładkę „Czytanie jest sexy” znalazłam w książce oddanej do biblioteki – totalnie się zgadzam z tym przesłaniem 🙂 Srebrna z cytatem z „Potopu” Sienkiewicza została kupiona w Sklepie z cytatami, maleństwo jest kupione w księgarni Taniej Książki, a Franz Kafka to kolejny łup z wyjazdu do Pragi. Zakładki magnetyczne są wygodne, bo nie ma szans, by wypadły z książki.

DSC_0012

Powoli przechodzimy do tekturowych zakładek, czyli najpopularniejszego typu na rynku. Mam tu zakładkę z Empiku, z magazynu Książki, dwie zakładki z DKK (prowadzę Dyskusyjny Klub Książki przy bibliotece, w której pracuję i niebawem Wam coś więcej opowiem o tej inicjatywie) oraz zakładkę Śląskich Blogerów Książkowych, do których należę. Zakładki DKK zawsze lądują w książce, którą czytam na kolejne spotkanie klubu 🙂

DSC_0013

A tu zbiór zakładek z portalu Granice. Zawsze, gdy ich gdzieś spotkam, sprawdzam jakie mają nowe wzory 🙂 Chyba najbardziej lubię „Zamiast kichania weź się do czytania” 😀 Szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem alergikiem i ciągle kicham… 😛

DSC_0014

Fajnym pomysłem są zakładki robione przez blogerów. Wiadomo, że każdy książkoholik z chęcią przyjmie darmową zakładkę, a z tyłu znajdziecie adres bloga – sprytne 😀 Chyba na kolejne targi powinnam w coś takiego zainwestować 🙂 Zakładka od lewej to reklama Poczty Książkowej – zajrzyjcie na ich stronę, to świetna inicjatywa! Kotek jest od Uli z Pełnego Zlewu, a sowi komplet pochodzi, jak widać, z portalu W bibliotece.

DSC_0015

Zakładki reklamowe. Selkar, Matras i darmówki od Książki w mieście. Zakładka u góry to reklama biblioteki, w której pracuję 🙂

DSC_0016

I kolejne reklamówki. Tym razem Tania Książka, Księgarnia Powszechna (daję słowo, że nie mam pojęcia skąd mam tę zakładkę) i zakładka z krakowskich targów książki 🙂

DSC_0017

A to wszystko to cuda z Matrasa 🙂 Jak już pisałam, ostatnio rzadko odwiedzam tę księgarnię, bo lepsze ceny książek znajdę w internecie, ale gdy już tam zajrzę, zawsze wychodzę z zakładką. Czarno-białe sówki i kościotrupy świecą fluorescencyjnie jak się je podstawi pod lampę, kolorowe sówki są po prostu tak urocze, że musiałam je kupić, podobnie jak te motylki (górna część się „rozkłada” i wystaje z książki), a zakładka z napisem „Książka prawdziwego mola”… No przecież to o mnie jak nic! 😀

DSC_0018

Kocie zakładki. Czy wspominałam już, że kocham koty? 😀 Górna zakładka to ponownie Matras, tak samo jak kot z balonem. Reszta to zakładki, które otrzymałam w prezencie.

DSC_0019

I jeszcze więcej kotów… Ponownie większość to upominki, jedynie czytające koty to kolejna zakładka, którą przywiozłam z Pragi. Cóż, z Pragi należy przywieźć trzy rzeczy: czekoladę Studentską, Lentilky i zakładki 😀 Jak ktoś lubi alkohol, to jeszcze Becherovkę 😉

DSC_0020

Dla odmiany… Praskie zbiory! 😀 Alfred Mucha (do dziś żałuję, że nie starczyło nam czasu, by odwiedzić jego muzeum) oraz zakładka z „Pocałunkiem” Klimta. Jima Morrisona z radością znalazłam kiedyś w Matrasie, a zakładki z Fiodorem Dostojewskim i Janis Joplin to łupy, które przywiozłam z którejś wyprawy, na której byłam z moją przyjaciółką Eweliną – mają one już ładnych parę lat i widać, że były intensywnie używane 😀

DSC_0021

A tu to już jest misz-masz 😀 Piesek, Kurt Vonnegut (ponownie Sklep z cytatami), Sailor Moon i zakładka z Muzeum Drukarstwa w Cieszynie, którą na pocieszenie przywiozła mi Pastuszek (na pocieszenie, że nie było jej ze mną na Krakowskich Targach Książki). Trochę mi się rozmazało to zdjęcie :/ Niestety obecnie cały dzień jest słabe światło – mogłam zrobić ten post w lecie…

DSC_0022

A tu już typowe darmochy dodawane do książek. Raczej ich nie używam, ale trochę i takich zakładek mam.

DSC_0023

Empik, wp.pl i inne dziwa, sama nie wiem skąd 😉

DSC_0024

Grupa „akcje społeczne” 😉 Różowa wstążka, WFF i Ratuj rysie, Psitul mnie i Światowy Dzień Książki.

DSC_0025

I kolejne darmówki 🙂 Ta zakładka z Nivei jest chyba jedną z najstarszych (o ile nie najstarszą) zakładką jaką mam. Pamiętam, że używałam jej jeszcze w szkole (liceum). Trochę sfatygowana, ale jeszcze żyje 😉

DSC_0026

I seria „daje po oczach” 😀 Cóż mogę więcej powiedzieć…

Na koniec przypomniało mi się, że trzy zakładki tkwią w czytanych przeze mnie książkach. Oto one:

DSC_0028

Romantyczna zakładka w róże (Matras) świetnie mi pasowała do „Tatiany i Aleksandra” Paulliny Simons.

DSC_0029

Turkusowe motyle pasowały kolorystycznie do zbiorczego wydania „Ziemiomorza” Ursuli Le Guin.

DSC_0030

Wystraszony czarny kot zdobi „Zgrozę w Dunwich i inne niesamowite opowieści” H.P. Lovecrafta.

I tak pokazałam Wam już wszystko. Która zakładka podoba Wam się najbardziej? Ja ogromnie lubię filcowego kota od Marleny (to ten czerwony), książeczkę od pani Zimnal, zakładki na gumie od Książki w mieście, zakładkę „Książka prawdziwego mola” i kościotrupy 😀

No i pytanie – czy zbieracie zakładki? Czy w ogóle ich używacie, czy może zapamiętujecie strony lub zakładacie książki biletami czy innymi świstkami papieru?

Reklamy

28 thoughts on “Moja mała mania i wcale niemała kolekcja zakładek

  1. Piękne są te motyle i te urocze koty 😉 Różnie, gdy mam pod ręką zakładkę to używam, gdy nie to zazwyczaj jest to bilet lub paragon 😉 czasem gdy sięgam po raz drugi po książkę trafia się bilet PKp i przypominam sobie, gdzie podróżowałam. A moja ulubiona? Chyba z Magazynu Ole z piłkarzami z La Liga 😉

  2. Najbardziej chyba podobała mi się zakładka z różami, ta co wciąż tkwi w książce. A co do zbierania zakładek to ja nie bardzo, a raczej wszystko podrzucam mojej mamie, która ma całkiem porządną kolekcję, którą ostatnio pozwoliła mi sfotografować. My jako zakładki traktujemy wszystko co da się włożyć w książkę ( włącznie z ciekawymi biletami i nie tylko). Jeśli ktoś miał by ochotę zajrzeć do naszych zbiorów zapraszam na facebooka https://www.facebook.com/agata.tylinska/media_set?set=a.949032925165955.1073741837.100001777680157&type=3

    • Widziałam tę kolekcję Twojej mamy, robi wrażenie 😀 Śmieszne to zbieranie zakładek, bo przecież z większości prawie wcale nie korzystam, ale jak zobaczę jakąś ciekawą, to muszę ją mieć 🙂

  3. O rany! Ile Ty tego masz!? Aż tyle, to przyznam, nawet ja się nie spodziewałam, kiedy Cię wywołałam do tego wpisu 😀 Ja też zbieram, ale jeszcze trochę potrwa zanim dorobię się takich zbiorów 😀
    Strasznie sympatyczne są te zakładki z Książki w mieście 🙂
    A czy ta narożna nie spada ci z książki? Miałam takie, ale papierowe i były bardzo niewygodne.

    • Policzyłam dzisiaj – 103 😀 Książka w mieście ma faktycznie genialne zakładki, nigdy nie umiem im się oprzeć, mimo że nie są tanie (kosztują 20 zł). A tej narożnej jeszcze nie przetestowałam, ale jak zrobię testy, to dam Ci znać 🙂

  4. Zawsze oglądam te w Matrasie, bo są całkiem ładne, ale jakoś nigdy nie kupiłam, chociaż te fluorescencyjne sówki już raz prawie mnie skusiły.
    Mnie zawsze wystarczają jakieś świstki, rachunki, albo przypominajki z biblioteki, których mam pełno w portfelu. No i przydają się, żeby spisać jakiś fajny cytat.

  5. Jeszcze powinno być jedno zbiorcze zdjęcie wszystkich zakładek dla pokazania skali 😀
    Ja mam z pięć, ale za to każda ma swoje konkretne przeznaczenie: ta do książki aktualnie czytanej w domu, ta do czytanej po drodze, ta do naukowych etc. 😉

  6. Ale fajny post! ♥ Ja też uwielbiam zakładki i absolutnie rozumiem Twoje dobieranie zakładki do konkretnej książki, bo sama też tak się często bawiłam ^^ Obecnie mam przy sobie tylko kilka ulubionych, no i mój stos nie jest aż tak pokaźny jak Twój, ale jak tylko gdzieś widzę/dostanę/stworzę to jest radość xD No i nie mogę się doczekać Twojej autorskiej zakładki!! 😀

  7. Ja też uwielbiam zakładki 🙂 Mam ich niemałą kolekcję 🙂 i też uwielbiam te na gumce! ;)) wygrałam jedną kiedyś na blogowym konkursie i sprawia się dobrze.
    Nie przepadam za metalowymi, bo bywa, że niszczą kartki 😦

    • Masz rację 😦 Ale tylko te „wkładane” jak kwiatuszek, takie jakie są obok niego na zdjęciu nie psują kartek 🙂 A zakładki na gumce od Książki w mieście są naprawdę świetne 😀

  8. Piękna kolekcja! Też mam kilka, ale nie zbieram, po prostu mam. Jakoś tak ludzie myśląc, że jak lubię czytać, to na pewno przyda mi się zakładka, obdarowują mnie zakładkami, a ja biorę. Książki i tak zakładam karteczkami indeksującymi. 🙂

  9. Imponująca kolekcja 🙂 Sama mam słabość do zakładek i chętnie je kolekcjonuje. Fajne zakładki znajdziesz też na stronie hundredbookmarks.pl (miłośnicy kotów mają tam w czym wybierać). Ceny może nie najniższe, ale naprawdę warto. Ja wpisywałam kod rabatowy: a5jk4f i wyszło taniej, więc dałam radę 🙂 Powodzenia w dalszym poszerzaniu kolekcji 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s