Superbohaterowie działów promocji

Skoro czytasz tego bloga to pewnie jesteś molem książkowym, tak jak ja.

Książkoholizm — uzależnienie od pożerania książek.

Objawia się tym, że chce się czytać jak najwięcej dobrych lektur, a gdy nie ma się przez dłuższy czas dostępu do książek mogą występować objawy odstawienia, takie jak: rozdrażnienie, rozbiegany wzrok, natrętne myśli i problem z koncentracją. Remedium to jak najszybsze dorwanie się do świetnej powieści czy literatury faktu. Uzależnienie raczej nieuleczalne, ale o łagodnych objawach (no, chyba że rzucą książki Twojego ulubionego autora w super promocji, na półce leży ostatnia sztuka i widzisz jak skrada się do niej inny książkoholik…). Nie musisz konsultować się z lekarzem ani farmaceutą.

Jeśli do tego jesteś blogerem książkowym to całkiem możliwe, że współpracujesz z jednym lub kilkoma wydawnictwami, od których otrzymujesz książki w zamian za obietnicę zrecenzowania ich na swojej stronie. I wiesz co? Pewnie, że fajnie jest otrzymywać książki, które w przeciwnym razie musiałbyś kupić za swoje ciężko zarobione pieniądze albo otrzymane od rodziców kieszonkowe. Ja też się cieszę za każdym razem, gdy dostaję od listonosza nową paczkę. A czy pomyślałeś kiedyś ciepło o tych, dzięki którym jest to możliwe? O ludziach z promocji, osobach kontaktujących się z blogerami, odpisujących na Wasze maile? Czy są dla Ciebie tylko sposobem na osiągnięcie celu? Bo dla mnie są ludźmi – wspaniałymi ludźmi.

Mam nadzieję, że robią to, co kochają i lubią swoją pracę. Staram się nie utrudniać im życia, to znaczy, gdy do nich piszę, traktuję ich jak ludzi, nie jak maszyny. Kiedy piszę z prośbą o książkę do recenzji, jest to prośba, nie żądanie. Żadne wydawnictwo nie jest mi nic winne i nie należy mi się ich najnowszy tytuł z racji samego bycia blogerem. Jeśli wyślą mi paczkę, super! Jeśli nie, cóż, widać mieli jakiś powód. Bywa mi przykro, ale się nie obrażam.

Kiedy piszę z prośbą o książkę, nie stosuję szablonu wiadomości. Lubię napisać „szanowny Panie Michale” lub „szanowna pani Olgo”, zamiast lecieć kopiuj-wklej. Uwierzcie mi, że widać, gdy ktoś leci szablonem, wiem, bo sama takie wiadomości dostawałam. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że w dużych wydawnictwach lub sklepach może nie być czasu, by sprawdzić imię każdego jednego blogera, ale z drugiej… Jakie to miłe, gdy widzę, że mail jest do mnie! A nie do anonimowych stu nadawców…

Do czego zmierzam? Wszyscy ludzie z działów promocji wydawnictw książkowych, wszyscy Wy, którzy piszecie z blogerami, ogarniacie terminy, ślecie nam książki, które czasem giną, więc ślecie je ponownie wierząc nam, że ich nie ukradliśmy i nie sprzedamy na allegro, którzy odpowiadacie na sto naszych pytań, którzy wykazujecie cierpliwość:

DZIĘKUJĘ!

logo_napis_400Wydawnictwo Wiatr od morza – pan Michał: Pierwsza osoba, która zaufała mi jako blogerce i podesłała egzemplarz recenzencki książki. Pan Michał do każdego pisze indywidualnie i jest tak po ludzku miły, a to niestety nie jest w dzisiejszych czasach oczywiste. Podziwiam go również za to, że wydaje książki nieznanych (lub mało znanych) w Polsce autorów, wybierając tych, których jego zdaniem warto przedstawić czytelnikom. Do tego jest równocześnie założycielem wydawnictwa, redaktorem, tłumaczem i osobą od promocji! I nie wiem jak to ogarnia, ale totalnie daje radę.

literackieWydawnictwo Literackie – pan Sebastian i pani Agnieszka: Te dwie osoby, choć są z naprawdę dużego wydawnictwa, które pewnie współpracuje z setkami blogerów, zawsze mają dla mnie czas i odpowiadają na wszelkie moje pytania w stylu: kiedy, gdzie i jak. Są profesjonalni i mili i sprawnie odpisują na wiadomości. Podziwiam to, że tak wszystko ogarniają i nie gubią się w mnogości paczek, których wysłanie zlecają. Nigdy jeszcze nic mi nie zginęło, przesyłki przychodziły w zapowiadanym terminie, jednym słowem – wzorowa współpraca.

czwarta-stronaCzwarta Strona – Piotr i Monika: Właściwie nie mam stałej współpracy z Czwartą Stroną, ale nie mogę o nich nie wspomnieć, bo są zbyt wspaniali, by o nich milczeć. Piotr to osoba, która została przez Hasacza określona mianem superbohatera promocji – i w 100% muszę się z nią zgodzić, szczególnie po tym, co miałam okazję zobaczyć w sobotę na Targach Książki w Krakowie (2015). Piotr biegał, organizował miejsce na spotkania autorskie, dokładał książki, szykował materiały promocyjne, rozmawiał z blogerami, robił sobie z nimi zdjęcia i… gdzieś tam w międzyczasie jeszcze dawał radę i oddychał. Czasem też sączył kawę. Natomiast Monika jest właściwie redaktor prowadzącą, ale nie mogę o niej nie wspomnieć, bo to osoba tak ciepła i pełna pozytywnej energii, że aż się robi ciepło na serduchu. No i jak ma się romans á propos Mroza to tylko do niej 😉 Więcej szczegółów niebawem.

17922_375118886013061_3963071025258490608_nPrószyński i S-ka – pani Marta i Agnieszka: Pani Marta niezmordowanie podsyła mi moc e-booków do wyboru do recenzji i choć na razie współpracowałam z Prószyńskim jedynie przy „Za ścianą” Sarah Waters, to mam nadzieję, że jeszcze nie raz coś razem zrobimy. Agnieszka to dość świeży nabytek wydawnictwa, ale doświadczenie zbierała m.in. w Grupie Wydawniczej Foksal i Czarnej Owcy. Poza tym to do Agnieszki się zwróciłam, gdy zaczęłam myśleć nad rozpoczęciem współpracy z wydawnictwami, a byłam totalnie zielona i nie wiedziałam co się powinno pisać ani w jaki sposób oraz jakie są warunki takich współprac. Aga mi wtedy poświęciła swój czas i wszystko cierpliwie wytłumaczyła.

filiaWydawnictwo Filia – pani Olga: Napisałam do niej, gdy zbliżała się premiera „Ekspozycji” Remigiusza Mroza. Nie znałyśmy się wcześniej, ale pani Olga bez wahania wysłała mi książkę do recenzji i jeszcze drugą na konkurs. Wymienianie z nią wiadomości to sama przyjemność, ponieważ jest miła i kontaktowa. Ponownie napisałam do niej po targach książki w Krakowie, gdy dowiedziałam się, że w styczniu będą wydawać kolejny tom „Trylogii z komisarzem Forstem”. Za szybko? Może i tak, ale odpowiedź pani Olgi była jak zwykle uprzejma, no i pozytywna!

pascal logoWydawnictwo Pascal – pani Klaudia: Pani Klaudia odezwała się do mnie sama, ponieważ znalazła mojego bloga w sieci. Zdarzyło mi się to pierwszy raz i było mi niezmiernie miło. Recenzowałam dla nich jedną książkę, ale wiem, że jeśli coś z oferty wydawnictwa mnie interesuje, mogę śmiało pisać, a na pewno nie zostanie to bez odpowiedzi.

nowa baśń logoNowa Baśń – pan Tomasz: Nie powiem, gdy napisał do mnie sam prezes spółki to się zdziwiłam… Otrzymałam propozycję współpracy recenzenckiej i choć książka była młodzieżowa, to ją przyjęłam. Dwa słowa: fantasy, koty. Czego chcieć więcej? Ponownie miły, bezproblemowy kontakt.

.

zysk-i-ska-wydawnictwo-logoZysk i S-ka – Żaneta: Z Żanetą znamy się z portalu duże Ka, ale jest też osobą od kontaktu z blogerami w wydawnictwie Zysk i S-ka. Zawsze podsyła porządnie opisane nowości książkowe, tak że nie musisz się zastanawiać i googlować o czym jest dana książka. Choć wiem, że nieraz ma niezły młyn, zawsze dostaję od niej odpowiedzi na moje maile. Miła i konkretna.

vesper250Wydawnictwo Vesper – pan Bartosz: Współpracujemy od niedawna, ale owocnie. Napisał do mnie z propozycją zrecenzowania Flawii de Luce i tak to się zaczęło. Teraz mam w planach opinie o dwóch książkach (jedna jest z wydawnictwa In Rock, bowiem Vesper i In Rock ma jednego właściciela). Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie długa.

logo_sqnWydawnictwo Sine Que Non – pan Oskar: Świetne wydawnictwo, w którym pracują naprawdę fajni ludzie z pasją! Pana Oskara miałam okazję poznać na targach książki w Krakowie i powiem Wam, że jest dokładnie tak sympatyczny, jakim się wydaje być z social mediów. Kolejna świeża współpraca.

logo_small_mad mothWydawnictwo MadMoth Publishing – pani Beata: Młody twór, za który bardzo trzymam kciuki! Pani Beata sama do mnie napisała, proponując do recenzji ich pierwszą książkę. Mimo wytknięcia kilku małych błędów, nie obraziła się i podlinkowała do mojej opinii na facebooku MadMoth Publishing. To jest to, co cechuje wydawnictwa z klasą.

empik.com logoSklep empik.com – pani Anna: Niezmiernie miła osoba. Kolejna, którą podziwiam, bo wyobrażam sobie, ile osób współpracuje z Empikiem, a ona to ogarnia, wysyła listy książek, odpisuje na wiadomości, zleca posłanie kurierem paczek. Po prostu daje radę i nigdy nie traci cierpliwości.

Jeszcze raz: dziękuję Wam! Dziękuję wszystkim innym, z którymi współpracowałam jednorazowo lub przez duże Ka i nie wymieniłam Was tu z imienia. Fajnie, że jesteście! I naprawdę można Was nazwać superbohaterami promocji.

A całą akcję wymyśliła moja jedyna w swoim rodzaju siostra, Przyczajony Hasacz ❤ ❤ ❤ Tu macie wszystkie szczegóły: klik! Zachęcam Was do kliknięcia w link, może Hasacz Was zainspiruje i też będziecie chcieli powiedzieć komuś „dziękuję”? To nic nie kosztuje, a wiele znaczy.

Reklamy

16 thoughts on “Superbohaterowie działów promocji

    • Świetnie 🙂 Hasacz miała faktycznie dobry pomysł, bo o ludziach z promocji jakoś rzadko się wspomina, a przecież mają tyle na głowie i są to przeważnie super ludzie. Superbohaterowie normalnie 🙂

  1. Pingback: I. Śląskie Targi Książki – no takie targi to ja rozumiem! (7-8.11.2015) | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Pingback: Druga rocznica bloga | Książkowe światy - moje recenzje książek

  3. Pingback: Czytelnicze podsumowanie roku 2015 | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s