#Diabelski Kociołek Book TAG

Boooo! Przybywam z zapowiadaną w poprzedniej notce halloweenową niespodzianką 😀 Do tego tagu zostałam nominowana przez Olgę z Wielkiego Buka – bagatela! – pół rok temu 😛 Nie zrobiłam go od razu, bowiem jedno pytanie zakładało zombiakową książkę, a ja wtedy byłam po lekturze ledwie jednej, więc jak tu wybrać najlepszą? No a potem nastało lato i nie było już odpowiedniego klimatu. Ale bynajmniej nie zapomniałam o tym wyzwaniu i w październiku postanowiłam, że odpowiem na pytania dokładnie w halloweenową noc – bo czyż jest na to lepsza pora? 😀

(Tutaj jest oryginalna notka Olgi <3)

  • OKO TRASZKI, czyli najładniejsza i jednocześnie najmroczniejsza okładka książki

284695-352x500

Zapewne znalazłoby się więcej pięknych i mrocznych okładek, ale jako że około tydzień temu czytałam pierwszy tom przygód Flawii, od razu przyszło mi na myśl „Zatrute ciasteczko”. Wielki fotel opleciony ciemnymi pnączami, blada dziewczynka w sukience z kołnierzykiem i czarne ptaszydło… A przy tym grafika jest naprawdę piękna – a środek wyglądem nie ustępuje okładce.

[moja recenzja]

  • SZCZYPTA GNILCA, czyli ulubiona książka z nieumarłymi, zombie i innymi żywymi trupami

259761-352x500

Cóż, nadal nie mogę się pochwalić, bym czytała tabuny książek o tej tematyce, ale za to czytałam jedną naprawdę dobrą – „Apokalipsę Z. Początek końca”. Książka ta wywarła na mnie ogromne wrażenie i zjeżyła włosy na rękach – i nie mam tu na myśli dosłownych scen makabry, choć i takie były (zombie-niemowlę!), tylko refleksję o tym jak łatwo i szybko może upaść wypracowywana przez tyle lat cywilizacja…

[moja recenzja]

  • WŁOS JEDNOROŻCA, czyli książka z magicznym lub mitologicznym stworzeniem

large_UgroVamp_copy

Przy tym zadaniu przejrzałam moje regały, bowiem chciałam dać odpowiedź mniej oczywistą niż „Harry Potter”. „Ugrofińska wampirzyca” węgierskiej autorki przyciągnęła mnie klimatem i zamysłem – oto opowieść młodej wampirzycy, która mieszka ze swoją nieżyjącą od 200 lat babką. Główna bohaterka, Jerne, pisze książki dla dzieci i marzy o ich wydaniu – jednak bezskutecznie… Czyż to nie brzmi cudownie absurdalnie? 😀 I z tego, co pamiętam, takie właśnie jest!

  • KROPLA KRWI, czyli ulubiony horror, slasher, thriller, w którym leje się posoka

133247-352x500

Gdy tak dumałam nad tym pytaniem doszłam do wniosku, że mało czytam bardzo krwawych książek. Zdecydowanie bardziej działają na mnie straszydła psychologiczne (wiecie, jakiś tajemniczy szmer, cień widziany kątem oka) niż lejąca się litrami krew. Dlatego odpowiedź będzie dość oczywista, ale… nie będę się kajać, bo „Carrie” to bardzo dobra w swoim gatunku książka!

  • PODOBIZNA VOODOO, czyli postać, nad którą wisi bądź zdaje się wisieć jakaś klątwa

427587-352x500

Mało straszydłowo, ale za to przegodnie – „Dygot” i Wiktor, albinos, który zdaje się przeklęty przez swoją inność. Przeklęty i wykluczony, niezrozumiany, odpychany i w końcu sam wierzący, że coś jest z nim nie tak, że los go determinuje i nie pozwala mu zaznać szczęścia. Tragiczna, złamana postać, ale ach! Co to jest za powieść!

[moja recenzja]

  • GARŚĆ SKAŻONEJ ZIEMI, czyli literackie miejsce, w którym zdecydowanie nie chcielibyście mieszkać

196623-352x500

Wszelkie antyutopie i postapo byłyby oczywistą odpowiedzią, ale nie lubię oczywistości 😀 Zatem nie chciałabym mieszkać w Rykusmyku z powieści „Szczęśliwa ziemia”. Niby zwyczajne, małe miasteczko, trochę senne, trochę klaustrofobiczne, wszyscy o wszystkim wiedzą, ale… coś się tu czai, coś skrada się w ruinach zamku i najgorsze, że nie wiadomo, czy to coś jest realne, czy mieszkańców Rykusmyku ogarnia szaleństwo…

[moja recenzja]

  • LIŚĆ MANDRAGORY, czyli literacka scena, która wywołała w Was krzyk przerażenia

335647-352x500

Raczej nie krzyczę podczas czytania książek, ale często ze strachu ściskają mi się bebechy. I na takim totalnym ścisku byłam przez prawie całą lekturę „Pierwszego śniegu”. Póki co jest to najmocniejsza część z cyklu o Harrym Hole! Praktyki mordercy były tak okrutne i wymyślne, że wszystko mnie w środku bolało przy czytaniu.

  • I składnik specjalny, w tym wypadku to NAJCZYSTSZA Z ŁEZ, czyli Wasz ulubiony bohater, który byłby zdolny uratować Was z każdej opresji…

352x500 (24)

Wiecie co? Nad tym pytaniem siedziałam najdłużej, jednak w końcu zdecydowałam się na Geda, czarodzieja z serii „Ziemiomorze”. Na Geda można liczyć, w każdym razie odkąd naznaczy go pewien Cień i mężczyzna zmądrzeje. Jest takim trochę melancholijnym, ale pewnym kompanem.

Co do tego, przez kogo chciałabym być uratowana… Ooo… Na przykład przez Geralta z Rivii (ale czy jego obchodziłby mój los? Jeśli nie byłabym bliską mu osobą, to może wcale nie), przez Andrzeja Kmicica (ale on jest zapatrzony w Oleńkę, a jak zacznie hulać to może nie być w stanie mi pomóc), przez Harry’ego Hole (on by mnie może i uratował, ale w momencie, gdy byłabym już bliska śmierci, więc jednak podziękuję), przez Wiktora Forsta (ale ratowanie mu jednak średnio wychodzi – kto czytał „Ekspozycję”, ten wie) i… mogłabym tak długo wymieniać 😀

Ale tymczasem TAG dobiegł końca! To już wszystkie pytania. Pora na halloweenowe nominacje!

Proszę o odpowiedzi:

Strrrrrasznego Halloween!

Advertisements

10 thoughts on “#Diabelski Kociołek Book TAG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s