„Światy Dantego” A. Kańtoch

Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Światy Dantego

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (560 stron), Klucznik (Egzemplarz recenzencki)


Siedzę i patrzę na migający kursor. Ciężko mi zacząć ten tekst, bo najchętniej pisałabym już zakończenie, które brzmiałoby mniej więcej tak: Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić, że dopiero teraz poznałam twórczość Anny Kańtoch? Z jednej strony szkoda, że tak późno, z drugiej cieszy, że tyle dobrego jeszcze przede mną. No ale dobrze, początek. Moje pierwsze spotkanie z Kańtoch – rewelacyjny zbiór opowiadań pod tytułem „Światy Dantego”.

402770-352x500Opowiadań jest dziewięć i naprawdę zdumiewa mnie fakt, że żadne nie jest słabe. To rzadkość w tego typu zbiorach, gdzie zwykle okazuje się, że teksty są nierówne, a literackie perełki przeplatają się z „kartkozapychaczami”. Tu każdy tekst czyta się z żywym zainteresowaniem. Rósł we mnie podziw i niedowierzanie – jakże to tak? Kańtoch zagrała mi na nosie, bowiem po każdym jednym tekście (mówię poważnie), myślałam sobie: wow, to było mocne. To pewnie najlepsze opowiadanie zbioru. Bum!

Przechodząc do szczegółów: mamy tu opowiadanie sci-fi, tytułowe „Światy Dantego”, tekst pełen goryczy i gorzkiej wizji przyszłości. Ciekawy koncept i odwołanie do „Boskiej komedii” tylko dodają opowiadaniu smaczku. Mamy tekst w stylu steam punka (pierwszy, jaki czytałam!) „Duchy w maszynach”, który trzyma w napięciu niesamowitym klimatem i dezorientuje zakończeniem. Pojawia się „Cmentarzysko potworów”, które kojarzy mi się ze starymi, dobrymi opowiadaniami grozy. Naprawdę dobrymi, w których niby dzieje się niewiele, ale… to zakończenie! Ponownie zwala z nóg. Później zagłębić się możemy w „Szczęścia i wszelkiej pomyślności”, które dobitnie pokazuje, że pewne błędy mogą mieć naprawdę duże konsekwencje. A wszystko to przez dziecięcą brawurę i pewną talię kart… Nie zdziwi Was już zapewne, że „Za siedmioma stopniami” również zasługuje na uwagę. Inspirowane baśnią opowiadanie – ale ta bajka nie jest dla dzieci. Coś czyha wśród drzew, skrada się rok po roku i kiedyś… Kiedyś cię znajdzie. „Okno Myszogrodu” skojarzyło mi się trochę z „Wehikułem czasu” Wellsa, ale á rebours. A to wszystko przez okno do przeszłości. Przeszłość nie lubi być zmieniana. „Człowiek nieciągły” to erotyk, ale nie taki zwykły, nie myślcie sobie. Erotyzm jest tylko punktem wyjścia do dziwacznej historii o tytułowym człowieku, który czuje, jakby jego los się rozdwajał – nigdy nie wie, która nitka jest tą prawdziwą. „Miasteczko” jest już prawie realistyczne, choć może „prawie” jest tu kluczowe. Mimo wszystko: w tym przypadku elementy fantastyczne możemy potraktować jako wyobrażenia relacjonującego historię dziecka. Czy opowiadaniu to coś ujmuje? Absolutnie nie. Zło się zawsze fabularnie obroni. Takie rzeczy powodują ból brzucha. A na koniec „Portret rodziny w lustrze”, czyli niepokojące opowiadanie o sobowtórze, demonie, Doppelgängerze.

Mam wrażenie, że w tej recenzji stanowczo za często używałam słów „niesamowite” i „klimat”. Jednak tymi dwoma słowami mogłabym zamknąć całą moją recenzję. Zastanawiałam się podczas lektury, czy istnieje jakiś klucz, według którego zostały dobrane teksty, ale go nie widzę. Owszem, zbiór jest spójny, dominuje w nim uczucie zagrożenia wynikające z niedopowiedzeń, z (o właśnie) niesamowitego wręcz klimatu, a zakończenie każdego jednego tekstu jest po prostu świetne. „Światy Dantego” powodują niepokój, stawiają włoski na karku, przyspieszają oddech. Wciągają i mijają za szybko. Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić, że dopiero teraz poznałam twórczość Anny Kańtoch? Z jednej strony szkoda, że tak późno, z drugiej cieszy, że tyle dobrego jeszcze przede mną.

Wstępy autorstwa Jakuba Ćwieka są miłym dodatkiem. Może niewiele wnoszą w rozumienie treści, ale sporo w rozumienie Ani jako osoby. Z przyjemnością poczytałam o ich przyjaźni i uśmiechnęłam się pod nosem, wyobrażając sobie autorkę wciśniętą pod wieszak z płaszczami, gdzieś na krześle w Śląskim Klubie Fantastyki. Muszę przyznać, że rację miała McAgnes mówiąc: czytaj Kańtoch. Będę czytać! Ten zbiór opowiadań to początek mojej przygody.

5+/6

Za książkę dziękuję sklepowi internetowemu Empik.com:

unnamed

Advertisements

13 thoughts on “„Światy Dantego” A. Kańtoch

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Kurczę, tak to napisałaś, że aż chce się czytać. Ale rozsądek podpowiada, że to jednak nie moje klimaty, więc chyba nie ma co, dokładać sobie lektur. Czeka mnie jeszcze opowiadanie Kańtoch ze zbioru Zajdla, może wtedy zmienię zdanie 🙂

  3. Super 🙂 Cieszę się, że Ci się podobało. Z prozą Anny Kańtoch spotkałam się wcześniej trzykrotnie, przy okazji lektury powieści. Choć było to wieki temu, to podobało mi się i zamierzam jeszcze kiedyś wrócić do jej książek, w tym do tego zbioru opowiadań 🙂

      • Czytałam „13 anioła” i oba tomy cyklu „Domenic Jordan”. Pierwsza powieść była ok, ale cykl… zdobył moje serducho 🙂 Pożyczyłam go wieki temu w bibliotece, a w zeszłym roku na wyprzedaży w księgarni internetowej Świat Książki kupiłam własne egzemplarze ^^

  4. Super! Próbuję teraz poszerzyć moją wiedzę na temat sfi-fiction, więc wszędzie szukam jakiś rekomendacji. Ta jest inna od wszystkich, bo zawiera opowiadania (tutaj chyba tylko Philip K.Dick i Lem u mnie zaliczeni, więc fajnie będzie przeczytać coś nowego). Wspaniale się czyta Twojego bloga!

    • Też się cieszę, że mi się podobało 😀 Pierwsze spotkanie z Anią Kańtoch i zaraz takie udane 🙂
      Co do panelu, to sama nie wiem, czy do niego dotrwam, bo będę w sobotę od 10 na targach, a ten panel tak późno 😦 Zobaczymy…

  5. Pingback: Podsumowanie października | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s