Biblioteczka tanayah

Chyba każdy książkoholik spytany o najważniejszy mebel w  pokoju/w mieszkaniu wskaże regał (albo, co lepsze, kilka regałów, jeśli tyle posiada!). Gdy się czyta, chętnie kolekcjonuje się książki i to niezależnie od tego, czy poza papierowymi tytułami ma się również kolekcje na czytniku lub w swoim odtwarzaczu w formie audio.

Powiem Wam tak – był czas, że kupowałam wiele, specjalnie nie wybierając. Coś kosztuje 5 złotych? Super, biorę! Miałam też problem z pozbywaniem się książek. To były moje skarby.

Smeagol

Musicie wiedzieć, że książki zbieram od zawsze. Najpierw robili to za mnie rodzice, ale gdy byłam nastolatką, zaczęłam sama zasilać moją biblioteczkę (oczywiście pomagają mi w tym rodzina, przyjaciele i znajomi – gwarantuję Wam, że każdy, kto zna mnie choć trochę, wie, że jest to dla mnie najlepszy prezent). No i pewnego dnia okazało się, że półki, które wchodziły w skład mojego, nazwijmy to, dziecięcego umeblowania, nie są już wystarczające. Dostałam wtedy duży, „dorosły” regał. Był taki piękny, tak obszerny, właściwie nie do zapełnienia!… Taaa. Od jakiegoś roku walczę o to, by na tym wielkim regale znaleźć jeszcze choć trochę miejsca.

Między innymi przez to zmieniło się moje podejście do kupowania książek. W ostatnich miesiącach jestem wybrednym konsumentem. Rzadko kupuję coś spontanicznie. Jeśli decyduję się na zakup, są to albo sprawdzeni autorzy (Mroza, Twardocha, Houellebecqa, Myśliwskiego, Vargi etc. mogę brać wszystko w ciemno!) albo tytuły polecane przez zaufanych czytelników (przeważnie przez blogerów książkowych, ale nie tylko). Często zanim kupię coś, co chcę przeczytać, sprawdzam, czy nie mamy tego w bibliotece lub czy nie lepiej byłoby kupić e-booka. Są książki, których raczej nie kupię, choć lubię je czytać, a najlepszym przykładem są tu kryminały i thrillery (choć zrobiłam wyjątek dla Remigiusza Mroza, a teraz łamię się, czy by nie kupić Sagi o Lipowie Katarzyny Puzyńskiej i Cyklu o komisarzu Hole Jo Nesbø) i horrory – po prostu są to książki, do których raczej nie wrócę.

Od jakichś dwóch lat nie boję się oddawać niechcianych książek – tych, które mi się nie podobały, które nie chwyciły za serce. Większości nie sprzedaję, tylko właśnie komuś lub gdzieś daruję. Po pierwsze sporo książek oddałam do biblioteki, w której pracuję. Oddawałam tam pojedyncze egzemplarze już wcześniej, a będąc bibliotekarką, tym bardziej oddaję beletrystykę w dobrym stanie, bowiem teraz wiem, że zakupy są raz do roku i wielu tytułów brakuje lub po prostu jest ich zbyt mało, biorąc pod uwagę zainteresowanie czytelników. Po drugie, oddaję książki znajomym. Nieraz pytam tę lub ową osobę, czy chce dostać jakąś książkę? Czasem spotyka się to ze zdziwieniem, innym razem po prostu z czytelniczą euforią, a ja się cieszę, gdy tytuł trafia w kochające ręce. Przypuszczam, że wiedzą, o czym mówię, takie osoby jak Hasacz, Sardegna (na którą wciąż czeka Philippa Gregory) Anka czy Ktrya. Oddaję też książki na wymianki organizowane przez Śląskich Blogerów Książkowych, ale to jest zdradliwe, bowiem zwykle wracam z innymi tytułami w zamian 😀

No ale dobra, ten przydługi wstęp prowadzi do prezentacji mojej biblioteczki. Lolanta czyta pokazała niedawno swoje zbiory i zaznaczyła, że chętnie zobaczyłaby m.in. moje książki 🙂 Mam nadzieję, że i Wy chętnie „poszperacie” na moich regałach!

(z góry przepraszam, że niektóre zdjęcia są lekko poruszone, mam nadzieję, że mimo wszystko tytuły będą czytelne)

DSC_0020

Powyżej widzicie dwie najwyższe półki, do których muszę się wspinać po specjalnym schodku. To, co jest na półeczce niższej, z prawej strony, to książki, które biorą udział w wyzwaniu 12 książek na 2015 rok, a których jeszcze nie przeczytałam. Ciekawe, czy podołam do końca roku…

półka

Zapomniałam przy dodawaniu wpisu o jednej półce, ale już naprawiam swój błąd! Tu króluje kolekcja Harry’ego Pottera 🙂

DSC_0025

Na tej półce stoją w większości nowsze książki (acz nie tylko). Mam trochę książkowych staruszków, z czego większość jest wygrzebana i porwana 😉 z regałów rodziców, a część jest z antykwariatów. Półka z figurką buldoga i kurzykami jest taką małą „półką chwały”, bo stoi tu obok siebie wielu autorów, których cenię. Jest więc Philip K. Dick, Edgar Keret, Haruki Murakami, Szczepan Twardoch, Krzysztof Varga, Ignacy Karpowicz, Gabriel García Márquez, Karl Ove Knausgård, Andrzej Stasiuk i inni. A gdzie Mróz, zapytacie?…

DSC_0026

Jest i Mróz, którego strzeże Tyrion Lannister 😀 Na zdjęciu nie ma „Kasacji”, którą pożyczyłam akurat koleżance, „Chóru zapomnianych głosów”, który mam (na razie) jedynie w e-booku oraz „Wieży milczenia” i „Turkusowych szali”, których jeszcze nie przeczytałam, a więc leżą gdzie indziej. Poniżej – mój mały bajzel 😉 To jest półka do zagospodarowania, na razie mam dla niej książki pożyczone od kogoś, do oddania, mój czytnik i zbiór zakładek (o którym, swoją drogą, też planuję na kiedyś notkę – chcielibyście?).

DSC_0028

A tu coś, co ostatnio Wam pokazywałam na moim instagramie, ale wiem, że nie każdy z niego korzysta. U góry dumny zbiór Sagi o Ludziach Lodu Margit Sandemo (zbierałam wytrwale z Faktem, ale tak się wstydziłam, że ktoś mnie może posądzić o czytanie tej gazety, że wysyłałam na zakupy tatę :D), a na dole… różności, na przykład lubiany Kurt Vonnegut (choć pamiętam, że jak przeczytałam go po raz pierwszy w wieku 14 lat, to kompletnie go nie zrozumiałam; szczęśliwie wróciłam do niego za jakiś czas i go doceniłam) czy ukochane baśnie z dzieciństwa – zbiór „Woda żywa”.

DSC_0031

Przenosimy się w bok. To moja półka z poezją – moim zdaniem dość skromna, mam nadzieję rozszerzyć tę część kolekcji… Szczególnie o wybraną poezję współczesną 🙂

DSC_0032

Mała półeczka… Głównie z albumami, ale jak widać, nie tylko 🙂 Nauczenie się niemieckiego jest moją ambicją, kupiłam więc sobie Superkurs, a rozmówki Pawlikowskiej wypożyczyłam z biblioteki, tylko jakoś tak ciężko mi się zmobilizować do samodzielnej nauki :/

DSC_0034

A tu już jedna z moich dwóch półek polonistycznych 🙂 Chociaż studia skończyłam już kilka lat temu, uważam, że te książki warto mieć.

DSC_0035

A tu druga półka z książkami o tej tematyce.

DSC_0036

Postanowiłam Wam także pokazać mój parapet, na którym leżą książki wypożyczone z biblioteki (to znaczy część, reszta jest w pracy. Gdybyście się dziwili ilości – jako bibliotekarka mam zwiększony limit wypożyczeń) 😀 Wiem, że zdjęcie jest nieco ciemne, to z powodu światła z okna.

DSC_0038

A tak, na dzień dzisiejszy, prezentują się książki, które czekają na przeczytanie. No i powiedzcie sami, gdzie ja to wszystko upchnę? 😉 Nawet biorąc pod uwagę, że co najmniej połowę puszczę dalej w świat… Ciężkie jest życie książkoholika 😛

To już wszystko! Co sądzicie o moich zbiorach? A może pochwalicie się własnymi? Chętnie pooglądałabym Wasze biblioteczki 🙂

Advertisements

40 thoughts on “Biblioteczka tanayah

  1. Zazdrość – jak inaczej możnaby to opisać? 🙂 Ja moją już pokazywałam kiedyś na blogu, choć sporo się od tego czasu zmieniło 😉 Może przy następnych porządkach pstryknę jakieś fotki.

    • O, fajnie by było 🙂 Wiadomo, stan biblioteczki zmienia się z miesiąca na miesiąc – coś przybywa, coś odchodzi… U mnie za pół roku pewnie też będzie to wyglądało zupełnie inaczej.

  2. Zainspirowałaś mnie do tego, by pokazać swoją biblioteczkę ❤ Ja jestem właśnie na etapie przekonywania się do wymian oraz oddawania książek. I okazuje się, że nie tylko kupowanie i otrzymywanie książek jest przyjemnością, ale także pozbywanie się ich 😀

    • Cieszę się, że też pokażesz swoje zbiory! ❤

      A do oddawania książek trzeba dojrzeć… Mnie zajęło to sporo czasu. Jednak po co trzymać książki, które nas w sobie nie rozkochały? Ja na to patrzę tak, że robię przestrzeń na inne, które będą dla mnie wyjątkowe 😀

  3. Moja biblioteczka rozłożona jest na dwa domy, ale też ostatnio myślałam o takim poście, by się pochwalić:) Niedawno specjalnie dokupiłam jedną półkę wiszącą, by zrobić więcej miejsca na książki…

  4. Aaaale pięknie! Miron! Chciałabym! I Myśliwski! I jakie ładne są te wydania powieści Sue Monk KIdd 🙂
    Ubawiłaś mnie historią z Faktem 😀 Chyba ktokolwiek Cię zna, nie będzie podejrzewał, że czytujesz tego szmatławca 😀
    Cudne zbiory 🙂

    • Hahaha, no tak, ale pani w kiosku mnie nie znała i nie wiedziała, że nie czytam, a w wieku nastu lat, to są rzeczy, które spędzają sen z powiek 😀

      Sue Monk Kidd rzeczywiście jest pięknie wydawana – cieszę się, że mam jej książki w jednolitej szacie 🙂

      A Miron to taka moja miłość, chyba bardziej jego charakter, niż wiersze… Bo na dłuższą metę mnie męczą 😉 Ale nigdy nie zapomnę, jak w gimnazjum doznałam olśnienia przy Białoszewskim: A, to tak też można pisać wiersze! Więc nie tylko Kochanowski, Mickiewicz, Norwid?! I do dzisiaj, pewnie nawet zerwana o 3 w nocy, zadeklamuję:

      „Muzo-natchniuzo
      Tak ci końcówkuję z niepisaniowości
      Natreść
      Mi
      Ości i uzo”

      😉

  5. Jak wspaniale! 😀 ❤ Ja mam problem, bo niby mam robić Book Shelf Tour, ale chyba będę robić w odcinkach, bo na tym regale co tak za mną stoi mam po 2,3 rzędzy na jednej półce 😀 Muszę zaplanować co i jak 😀

  6. Jak ja lubię podglądać biblioteczki innych 😉 Nie oduczyłam się jeszcze kupowania książek, ale ostatnio dojrzałam do tego, by oddać część swych zbiorów do biblioteki. Potrzebuję tylko trochę czasu, by je uporządkować 🙂

  7. super! chciałbym mieć tyle miejsca na książki.. u mnie to są może trzy półki i nic poza tym.. reszta ebooki i biblioteczne książki.. dobrze by było gdyby wymyślili worki próżniowe na książki takie jak na ubrania i można by skompresować je na półce hehe ale nie wiem czy wtedy estetycznie by to wyglądało 😀

  8. Na moich półkach wszystko jest tak poupychane, byleby się tylko mieściło, a nie godnie prezentowało. Więc czasem jest tak, że aby dostać się do jakiejś książki, muszę niemalże urządzić rewolucje i poprzekładać kilka stosów 😛

    • Tak to niestety jest, jak się ma niewiele miejsca – trzeba kombinować. U mnie jeszcze jest jako tako, ale naprawdę ładnie to jest u Mariki (PannaKac) – podawała link powyżej w komentarzach. Ona ma miejsce, by sobie fajnie poukładać książki 🙂

  9. Pingback: Agnieszka buszująca w Internecie #1 | Obsesyjna Biblioteczka – Blog

  10. Pingback: Druga rocznica bloga | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s