„Wszechświat kontra Alex Woods” G. Extence

Autor: Gavin Extence

Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 424

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (424 strony), Klucznik (Okładkowe niebo, Imię i/lub nazwisko w tytule książki)


Bycie dziwnym, odmiennym, poczucie znajdowania się poza grupą nie jest łatwe. Są ludzie, którzy potrafią z tym żyć, ale w naturze człowieka leży bycie częścią jakiejś całości. Nie bez przyczyny twierdzi się, że człowiek jest zwierzęciem stadnym i nawet ktoś o naturze samotnika, taki jak ja, potrzebuje od czasu do czasu towarzystwa, a także świadomości, że posiada grono choć kilku sprawdzonych osób. Tak, bycie outsiderem nie jest łatwe. Bycie outsiderem w wieku -nastu lat jest trudne podwójnie: wykluczenie, wyśmianie, obrażanie, szykanowanie, a nawet przemoc fizyczna i psychiczna – to wszystko, czego niestety można się spodziewać w szkole, będąc „innym”. O takim niesamowitym chłopcu opowiada debiutancka powieść Gavina Extence’a „Wszechświat kontra Alex Woods”.

350497-352x500Dziesięcioletni (w trakcie, gdy zaczyna się opowiadana przez niego historia) Alex Woods jest inny z kilku powodów. Przede wszystkim, gdy miał 10 lat, uderzył w niego meteoryt, co spowodowało trwały uszczerbek na jego zdrowiu (ten widoczny od razu – bliznę na szytej głowie – i ten niewidoczny na pierwszy rzut oka, czyli napady padaczki). Do tego chłopiec jest do bólu logiczny, kocha przedmioty ścisłe (zwłaszcza fizykę) i lubi czytać, za to nie przepada za sportem. Sytuacji nie poprawia fakt,że jego mama pracuje w sklepie z ezoteryką i stawia tarota. To wystarcza, by stał się obiektem kpin trzech miejscowych osiłków.

Pewnego dnia, uciekając przed ścigającą go bandą, Alex wpada przez żywopłot do ogródka starszego pana. Pościg pojawia się wkrótce za nim i doszczętnie niszczy szklarnię, a potem ucieka. Zestresowany chłopak dostaje ataku padaczki, a z powodu całego zamieszania właściciel domu – pan Peterson – odkrywa go pośród potłuczonego szkła i, jak można się domyślić, nie jest zbyt przyjaźnie nastawiony do chłopaka, który mamrocze coś bez związku i nie jest w stanie wyjaśnić, co się stało. Pan Peterson jest początkowo pewien, że to Alex odpowiada za zniszczenie jego szklarni. A gdy o wszystkim dowiaduje się jego matka, której chłopiec nie zdradził, że uciekł ścigany przez chłopaków, którzy chcieli go pobić, nakazuje mu w ramach pokuty przeprosić pana Petersona i pomagać mu w różnych pracach domowych. Kto by przypuszczał, że tak to się skończy! A kończy się pojmaniem Alexa przez policję. Alex jedzie w samochodzie, w schowku ma kilogram marihuany, a na siedzeniu urnę z prochami… To nie żaden spoiler, te wiadomości znajdziecie na tylnej okładce. W tej książce nie chodzi o zaskakujące zakończenie, tylko o równie zaskakujące wyjaśnienie, jak do niego doszło.

Uff, nie spodziewałam się, że książka pisana z perspektywy nastolatka zdoła mnie tak zachwycić! Ponieważ pożegnałam się z wiekiem typu -naście osiem lat temu, podchodziłam do książki z lekka sceptycznie. Może to i dobrze, bo tak miło się pozytywnie zaskoczyć! „Wszechświat kontra Alex Woods” to książka o szkolnym dziwaku, przecudnym chłopcu, którego ja (w przeciwieństwie do jego szkolnych kolegów) nie potrafiłam nie uwielbiać. Każdy freak go zrozumie. Jeśli kiedykolwiek czuliście się „poza”, to przybijecie mentalną piątkę z Alexem. To też, a może przede wszystkim, przepiękna książka o sile przyjaźni, której za nic są przeszkody w stylu dużej różnicy wieku. To wreszcie książka o miłości do nauki i miłości do literatury. Czyż książkoholik mógłby żądać więcej?! Znajdziecie tu cytaty przede wszystkim z dzieł Kurta Vonneguta (ulubionego pisarza pana Petersona), ale także z „Paragrafu 22” Josepha Hellera i z „Tako rzecze Zaratustra” Friedricha Nietzschego. Na koniec, to książka o godnym odchodzeniu. Przejmująca, wzruszająca, miejscami zabawna, miejscami refleksyjna powieść z jednym z najlepszych młodych bohaterów ostatnich lat. Powinniście to przeczytać – nawet, jeśli wydaje Wam się, że już nie pamiętacie jak to jest być nastolatkiem…

6/6

Reklamy

23 thoughts on “„Wszechświat kontra Alex Woods” G. Extence

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. ja wiedziałam, że Cię zachwyci, chociaż nie dziwi mnie Twój początkowy sceptycyzm. Ja ją zamówiłam jakoś przypadkowo, a jak już zaczęłam czytać to przepadłam, dokładnie pamiętam ten dzień, te emocje… Super książka!

  3. Był taki czas, że ta książka gościła na dosłownie każdym blogu 😉 Mam na nią chętkę, ale jakoś ciągle nie mogę nabyć ani wypożyczyć 🙂

  4. O. A ja w powodzi tych zachwytów blogowych dopatrzyłam się także opinii, że książka jest przegadana i szafuje tanią filozofią w stylu Coelho. Prawda to? 🙂

    • W ogóle tego nie zauważyłam! Narracja jest specyficzna, bo nie dość, że prowadzi ją nastolatek, to jeszcze nastolatek dziwaczny, którego wiedza, poprzez przymus rocznego siedzenia w domu (z powodu wypadku z meteorytem) jest nietypowa – no i czasem tłumaczy nam takie różne oczywistości, dodając „pewnie to już wiecie, ale…”, natomiast to się wpisuje w kreację głównego bohatera 🙂 Jakbym zauważyła „tanią filozofię w stylu Coelho” to na pewno bym nie dała maksymalnej oceny tej książce, bo na pana Coelho jestem uczulona 😀

  5. Pingback: Słów kilka o letnim TBR i „wyzwaniu urlopowym” | Książkowe światy - moje recenzje książek

  6. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy - moje recenzje książek

  7. Pingback: „Lustrzany świat Melody Black” G. Extence | Książkowe światy - moje recenzje książek

  8. Pingback: ŚBK: autorzy, którzy poruszają nasze dusze | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s