#TeaBook TAG

Cześć! Dziś przybywam z tagiem, do którego nominowała mnie moja kochana Schwester Przyczajony Hasacz, a jest to #TeaBook TAG! Chciałam w tym miejscu podziękować za wszelkie nominacje do tagów, zrobię je w swoim czasie; po prostu nie chcę dopuścić do sytuacji, że na blogu w danym miesiącu przeważają one nad recenzjami, bo jednak to recenzje są clue tego miejsca 😀

A teraz przechodzę do pytań! Ciekawe, czy Was (i siebie) czymś zaskoczę…

black-tea-cup-e1359634422907

Czarna herbata, czyli Twój ulubiony klasyk
Pisałam o tej książce wczoraj na moim fanpage’u, więc jeśli mnie tam śledzicie, pewnie domyślacie się, co odpowiem, ale możliwość jest tylko jedna – „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. Kocham tę powieść za to, że można się przy niej śmiać, można się zamyślić, można zasmucić, kocham ją za kota Behemota (od którego wziął imię mój kocur), za eleganckiego Wolanda i za szaloną Małgorzatę, za absurdalne sytuacje, za cudne cytaty (mam zakreśloną – ołówkiem! – prawie caluśką książkę), za to, że mogę ją czytać wciąż i wciąż i się nie nudzi…
green-tea
Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasypiasz
Podobnie jak Hasacz, uważam, że ta kategoria do pysznej zielonej herbaty jest oburzająca, no ale nevermind… Szczęśliwie dawno nie czytałam książki aż tak nudnej, bym przy niej zasypiała, ale jeśli mam sięgnąć do listy przeczytanych przeze mnie niegdyś lektur, to mogę wskazać „Wiśniowy klub książki” Ashtona Lee (kto by pomyślał, że historia o klubie książki może być tak mdła?!) oraz kilka powieści Janusza L. Wiśniewskiego (dla mnie to są smętne brednie nie do przejścia), na przykład „S@motność w sieci” czy „Molekuły emocji”. Jakoś przeczytałam, ale jak i po co – nie wiem…
red tea
Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają
Rzecz jasna na myśl przychodzi mi cykl „Władca pierścieni” J.R.R. Tolkiena, ale żeby nie było aż tak oczywiście, to podam jeszcze w tej kategorii „Ekspozycję” Remigiusza Mroza – trochę się bohaterowie nachodzili w różne, niekoniecznie fajne miejsca (tu moja recenzja: klik!) – i totalną klasykę tego typu klimatów, czyli „W drodze” Jacka Kerouaca.
oolong-tea-glass-tea-cup
Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi
O, no i to jest dopiero ciekawe pytanie. Wymienię tu książki mało znane, a takie, które lubię i co do których chciałabym, żeby trafiły do szerszej publiki. I będą to „Zrobiłbym coś złego” Michała Chmielewskiego (tu moja recenzja: klik!) oraz „Ojciec odchodzi” Piotra Czerskiego – czyli powieść o szale, jaki zapanował w Polsce tuż przed oraz po śmierci Jana Pawła II. Może jest to rzecz już trochę przebrzmiała, ale wciąż dobra, a myślę, że większość z nas wciąż pamięta te dni.
white tea
Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna
Może kogoś zbulwersuję, ale trudno. Znanymi książkami, których kultu nie czaję, są wszelkie wypociny Paulo Coelho na czele z „Pielgrzymem” oraz „Oskar i Pani Róża” Erica Emmanuela Schmitta. Po prostu NIE.

Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła
Na pewno jest takich książek dużo, ale pamiętam, że miałam problem, by od razu się wciągnąć w „Metro 2033” Dmitry’ego Glukhovsky’ego (tu moja recenzja: klik!), które ostatecznie mi się spodobało. Trochę inaczej było w przypadku „Pochłaniacza” Katarzyny Bondy (tu moja recenzja: klik!), który na zmianę przyciągał i tracił moją uwagę. Sądzę, że ta książka ma po prostu zbyt wiele wątków…
herbal-tea
Herbata ziołowa, czyli książka którą czytano Ci na dobranoc gdy byłeś mały
Oj, wiele rzeczy mi czytano! Pamiętam, że uwielbiałam wiersze Brzechwy i Tuwimabaśnie Andersena i pewnie mnóstwo innych książek. Muszę o to podpytać mamę 😀
Fruit-Tea
Herbata owocowa, czyli Twoja ulubiona lekka książka
To nie jest dla mnie łatwe pytanie, bo zwykle moje ukochane książki są trudne i smutne – taki już ze mnie smutas 😛 Ale po zastanowieniu postanowiłam wskazać „Ojca chrzestnego” Mario Puzo (nie chodzi mi o to, że tematyka jest lekka, tylko że lekko i bardzo szybko się ją czyta) oraz „Mitologię grecką” Jana Parandowskiego, w której zaczytywałam się mając jakieś 11/12 lat. Przeczytałam ją spokojnie z 10 razy!
iced-tea
Iced tea, czyli książka, która zmroziła Ci krew w żyłach
Dobra, nie będę się powtarzać i przywoływać Mroza, choć on, nomen omen, mrozi zawsze 😀 Olga z Wielkiego Buka przypomniała mi o pewnym strasznym horrorze, mianowicie o „Ringu” Koji’ego Suzuki. Jeśli widzieliście film w wersji amerykańskiej i się baliście, to zapewniam Was, że to było nic przy książce. To powieść spod znaku tych, przez które za nic nie pójdziecie po ciemku do toalety 😀 Ostatnio krew w żyłach zmroził mi również pierwszy tom „Apokalipsy Z” Manela Loureiro (tu moja recenzja: klik!).
I to tyle, teraz czas na nominacje! *tumtumtumtumtum* Wzywa się do tablicy:
  • Justynę Bookowniczkę (bo prosiła, bym zrobiła ten TAG jako pierwszy i przyznała, że herbata i książki to dwie jej ulubione rzeczy),
  • Olgę z Wielkiego Buka (najlepiej w formie video, jeśli mogę prosić),
  • Justynę nr 2, tym razem jest to Owca z Wełniastego Podejścia do Literatury (bo tak sobie myślę, że Owce chyba lubią się z herbatą…).

Zaczytanej nocy!

Reklamy

10 thoughts on “#TeaBook TAG

  1. Hah, jaki pomysłowy tag! Może i ja skrobnę co nieco pod jego kątem 🙂
    Najlepsza kategoria to „nudna książka”, no ale na nieszczęście i takie się zdarzają :/
    Widzę, że i Mroza nie mogło zabraknąć w Twoim zestawieniu ^^

    • Uff, nie jestem jedyna z tym Wiśniewskim 😉 A „Wiśniowy klub książki” bardzo mnie zawiódł, zainteresowałam się nim, bo sama prowadzę Dyskusyjny Klub Książki i myślałam, że to będzie miła lektura 😦 Oczywiście nie oczekiwałam cudów, tylko fajnego czytadła, ale niestety nawet tego warunku ta książka nie spełniła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s