#Summer Reader Book TAG

Do TAGu #Summer Reader Book zostałam najpierw nominowana przez Hasacza, a później przez Olgę z Wielkiego Buka, więc biorę się do roboty 😀 Choć powiem Wam, że mimo iż lubię ciepełko, to to, co teraz się wyprawia za oknami to już przesada. Marzę o jesieni! Nie wierzę, że to mówię, ale tak jest… Ale jeśli Wam wciąż mało słońca, zapraszam na ten letni, przyjemny TAG 😀

1. Złociste Słońce, czyli książka, która wywołała uśmiech na mojej twarzy.

264904-352x500

Przeważnie sięgam po smutne książki, bo lubię literaturę kopiącą po bebachach. Ale w ramach Bookathonu czytałam przecudowną, przesłodką książkę, która co i rusz wywoływała u mnie uśmiech. „Panie z Cranford” Elisabeth Gaskell są tak urocze, że nie było innej opcji! Tu moja opinia: klik!

4

Taką książką są także „Muminki” Tove Jansson. Choć czasami historie są podszyte melancholią, zawsze wywołują cieplutkie uczucie w serduchu i lekki uśmiech na twarzy. Wracam do nich jak do starego przyjaciela – nigdy nie mam dość słuchania tego, co do mnie mówią.
2. Tropikalne kwiaty, czyli książka, której fabuła dzieje się w obcym kraju.

325929-352x500

„To ja, Malala”, czyli przejmująca książka o dziewczynce mieszkającej w Dolinie Swat w Pakistanie. Dziewczynce, którą terroryści chcieli zabić tylko za to, że pragnęła się uczyć i walczyła o to prawo dla siebie i innych dziewczynek, takich jak ona. Przejmujące. Tu moja opinia: klik!

diaspora

Czymś zupełnie innym, ale spełniającym warunki pytania jest „Diaspora” Grega Egana. Wraz z bohaterami podążamy w najbardziej egzotyczne i odległe światy, jakie są możliwe – lecimy w kosmos, poza naszą galaktykę, zanurzając się w wielu wymiarach i odmiennych światach. Coś dla twardzieli sf. Tu moja opinia: klik!
3. W cieniu drzewa, czyli książka, w której tajemniczy lub mroczny bohater został przedstawiony jako pierwszy.

134004-352x500

Zdecydowanie tajemniczą postacią jest Amy Dunne z książki „Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn. Najpierw poznajemy ją poprzez jej wspomnienia, jednak z czasem dowiadujemy się, że ma również inne oblicza… Tu moja opinia: klik!

200179-352x500Nie powiedziałabym może, że Tsukuru Tazaki był mroczny, natomiast otaczała go jakaś tajemnica. Przyjaciele z młodości odwrócili się od niego bez słowa, a mężczyzna po latach usiłuje zgłębić sekret zerwanych więzi. Tu moja opinia: klik!
4. Plażowy piasek, czyli książka, która była ciężka w czytaniu, a jej fabuła ledwo się rozwinęła.

biala-gejsza-b-iext3209724Tu zdecydowanie króluje „Biała gejsza” Chelsea Haywood. Ta książka to jakaś pomyłka i w ogóle nie wiem, czemu doczytałam ją do końca – chyba odezwał się mój książkowy masochizm 😛 NU-DA. Tu moja opinia: klik!

352x500 (1)Może kogoś zbulwersuję, bo wiem, że książka ma licznych fanów, ale… książka nieomal bez fabuły, nudna jak flaki z olejem to „Kwiaty na poddaszu” Virginii C. Andrews. Nie dość, że ta książka jest fatalnie napisana (okropny, koślawy styl), to jeszcze nieomal nic się tam nie dzieje. Siedzą na tym strychu i siedzą. Czasem wpadnie zła babka i na nich nakrzyczy. Czasem przyjdzie matka (cóż za obmierzła postać), omami ich kilkoma obietnicami i pójdzie. Książka, która w założeniu miała bulwersować, u mnie powodowała ziewanie.
5. Zielona trawa, czyli bohater lub bohaterowie, którzy byli pełni życia, a ich perypetie wywołały uśmiech na mojej twarzy.

250212-352x500Bohaterowie „Nomen Omen” Marty Kisiel. No dobra, niektórzy byli trochę martwi, ale inni żywi aż nadto! Na przykład siostry Bolesne czy papug 😀 A perypetie Salki Przygody wywoływały nie tylko uśmiech na twarzy, ale wręcz niekontrolowane rżenie! Tu moja opinia: klik!

130958-352x500Niesamowite jak pełna życia była Joasia, która miała złośliwego raka. Czytając tę książkę, uśmiechałam się, gdy choroba odpuszczała i gdy Chustka mogła pobawić się z synem i płakałam, gdy Joasia ponosiła porażki. Na koniec już tylko beczałam, więc nie wiem, czy dobrze dobrałam książkę do tej kategorii… Tu moja opinia: klik!
6. Arbuz, czyli książka, która skrywa soczysty sekret.

397704-352x500Oops, I did it again! Wiem, że epatuję Mrozem, ale tutaj jest sekret i to taki, że gdy autor go odkrył, zaczęłam rzucać mało elokwentne i pełne zdziwienia komentarze (które można zamknąć w powtarzanym w kółko zdaniu: what the f*ck?!). Sorry, not sorry 😀 Tu moja opinia: klik!

388354-352x500

Inna książka z suspensem to „Książka, której nie ma” Santiago Pajaresa. Główny bohater na zlecenie wydawnictwa, w którym pracuje, usiłuje odnaleźć tajemniczego autora bestsellerowych książek. Czy mu się to uda? Musicie przekonać się sami 🙂 Tu moja opinia: klik!
7. Kapelusz plażowy, czyli książka z olbrzymim i niezwykłym uniwersum.

196802-352x500Właśnie ją czytam, więc „Ziemiomorze” Ursuli Le Guin było pierwszym typem, jaki przyszedł mi do głowy. Bardzo podoba mi się świat, w którym istnieją czarodzieje, a żeby kogoś zniewolić czy pokonać, należy poznać jego prawdziwe imię. Prawdziwe imię podaje się też swoim przyjaciołom, jako największy prezent i dowód zaufania.

352x500 (1)Myślałam nad „Władcą pierścieni”, ale ten byłby zbyt oczywistym typem. Podobnie jak „Harry Potter” (choć oba światy podziwiam i kocham!). Zatem „Diuna” Franka Herberta. Pustynna kraina, którą zamieszkują tajemnicze ludy, na wędrówkę nie można się wypuścić bez filtrfraka, a suchy piasek przegrzebują olbrzymie i groźne czerwie…
8. Grill, czyli książka, której główny bohater jest prawdziwym przystojniakiem.

352x500 (19)Jako że jestem osobą szalenie kochliwą, trudno jest mi wybrać tylko dwie postaci 😀 No ale dobra, na pierwszy ogień idzie Kostek Willemann z „Morfiny” Szczepana Twardocha. Elegancik i bon vivant. Kobiety uwodzi bez trudu, więc zapewne ma czarującą powierzchowność. W dodatku podczas lektury, nie wiedzieć czemu, wyobrażałam go sobie z twarzą samego autora. OH MY.

336234-352x500Muszę tu też wymienić Geralta z Rivii, czyli tytułowego Wiedźmina z „Sagi o Wiedźminie” Andrzeja Sapkowskiego. Zabujałam się w nim jak tylko przeczytałam pierwszą książkę z cyklu. Nie przeszło mi do dziś. Zapewne ma kontrowersyjny typ urody (białe włosy, blizny), ale… nigdy nie leciałam na typowych przystojniaków 😉
9. Mrożona herbata, czyli książka idealna dla ochłody.

352x500Śnieg w tytule, na okładce i w opowiadanej historii, czyli „Pierwszy śnieg” Jo Nesbø. Do tego historia jest tak mocna, że dosłownie mrozi krew w żyłach! Świetna kryminalna seria – i już mam książkową żałobę na myśl, że niebawem będę musiała się rozstać z Harrym Hole 😦

352x500 (1)Ponownie śniegi i w dodatku zimna jak lód główna bohaterka, Katri. Przez te upały myślę tylko o śniegach 😉 Ale „Uczciwa oszustka” Tove Jansson to naprawdę wyśmienita lektura – i pozwala spojrzeć z innej strony na autorkę „Muminków”. Tu moja opinia: klik!
10. Lemoniada, czyli książka, która z początku wydawała się kwaskowata, ale słodkość nadeszła z czasem.

 138439-352x500Do „Wyznaję” Jaume Cabré podchodziłam jak pies do jeża. Trochę się bałam, że się zawiodę, bo oczekiwania miałam wysokie. „Świetne dzieło, przełom w literaturze, wielka powieść europejska” – takie opinie słyszałam. Jednak okazało się, że moje obawy były płonne, a historia Adriana Ardèvola i Boscha totalnie mnie uwiodła. Tu moja opinia: klik!

352x500Podobnie było z „Jeźdźcem miedzianym” Paulliny Simons. Nie ukrywam, że romanse to nie jest to, co lubię najbardziej, ale… Książkę chwaliło wiele osób, w tym również zaufane, więc postanowiłam zaryzykować. Pierwszy rozdział był… nudny. Już się bałam, że to będzie jedno wielkie rozczarowanie, ale nie. W drugim pojawił się Aleksander i przepadłam, tak jak Tania! 😀

Uff, to już wszystkie pytania. Nie nominuję nikogo konkretnego, ale jeśli podobają Ci się pytania, śmiało zrób ten TAG na blogu. Tak, właśnie Ty! 😀 Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi. I macham łapką do Olgi i Hasacza ❤

Advertisements

14 thoughts on “#Summer Reader Book TAG

  1. Teraz zwróciłam uwagę na tę „Diasporę”, wcześniej gdzieś mi umknęła, gdy przeglądałam nowości UW (jednej z moich ulubionych serii). Przeczytałam też twoją recenzję i chyba sięgnę po tę książkę. 🙂
    A ze znanych mi już powieści: cieszę się, że w tagu pojawiło się Ziemiomorze, bo to świetna historia (a raczej historie). Drugi tom podobał mi się najbardziej. Wczoraj akurat oglądałam animację „Opowieści z Ziemiomorza”. I chyba jest niezła. Piszę „chyba”, bo jako fanka i w dodatku osoba, która czytała Le Guin w dzieciństwie, miałam a) ogromne oczekiwania, b) własną, ugruntowaną już wizję tego uniwersum. 😉

    • Jak lubisz hard sci-fi to powinnaś być zadowolona z „Diaspory” 😀
      A „Ziemiomorze”, jak mówiłam, właśnie czytam, w sumie drugi raz, bo mam to piękne zbiorcze wydanie jak na zdjęciu. I akurat dziś do śniadania skończyłam drugi tom 😀 Też go lubię.

  2. „Panie z Cranford” mnie ciekawią, przy okazji sięgnę na bank:) Murakamiego też chciałabym poznać, ale nie umiem się przekonać.. I nie bój nic o Harrego, Nesbo ciągle jeszcze pisze 🙂

    • Ooo, i jest szansa na więcej części z Harrym? To by było super!
      „Panie z Cranford” bardzo polecam, po tej książce robi się ciepło na serduchu ❤ A czemu nie umiesz się przekonać do Murakamiego?

  3. Cóż za wyczerpujące odpowiedzi 🙂
    Wiesz, ja chyba największy problem miałabym z przystojniakiem, bo już dawno nie zakochałam się w żadnym książkowym bohaterze.

    • Znaczy się z tymi wyczerpującymi odpowiedziami to ironia, czy nie? 😀 Hehe, bo ja uważam, że mało się rozpisałam, ale upał w Polsce daje się we znaki…
      A co do literackich ciach – ja jestem mocno kochliwa 😛 Ale mówisz, że nie zakochałaś się dawno, więc muszę to podchwycić – a w kim kochałaś się kiedyś? 😉

      • Nie, no właśnie bez ironii! Po dwie ksiazki na każdą kategorie i jeszcze ładnie opisane 🙂 Dla mnie super 🙂

        Ja właśnie nie jestem jakoś tak mocno kochliwa i teraz nie mogę sobie przypomnieć, kto tak naprawdę zawrócił mi w głowie. Ostatnio, to (nie śmiej się) chyba tylko Gus z „Gwiazd naszych wina”, ale tylko ten książkowy, bo filmowy jest obrzydliwy.
        Zdziwię Cię, że mimo wszystko, podoba mi się Szacki, choć dupek z niego straszny. Ale myślę, że raczej lecę na jego całkiem realnego „Tatusia”, a nie na niego samego. Zresztą, Szacki tylko mi się trochę podoba, zakochać się w nim bym nie mogła I tu wcale nie chodzi o „kto się czubi” 😀
        No nie wiem, musiałabym się mocno zastanowić w kim to ja się kochałam… chyba większą słabość mam jednak do autorów niż ich postaci 😉

        • O! Ale z autorami to też ciekawe 😀 Ja zdecydowanie lecę na Szackiego, NIE na Miłoszewskiego, bo Miłoszewski wygląda jak mój tata za młodu 😛
          I wcale się nie śmieję co do Gusa, przecież Gus jest tak idealny, że nic, tylko bujać się szalenie 🙂 Za to aktor – faktycznie nic specjalnego…

          A odpowiedzi są po dwie do pytania, bo nominacje do tagu były dwie 😀

          • Ale nie, nie, ja Szackiego uznać nie mogę. Musiałabym kogoś innego wymóżdżyć. A skoro Miłoszewski wygląda jak twój tata za młodu, to faktycznie, podkochiwać się w nim na pewno nie możesz 😉

            W ogóle Gus filmowy totalnie obrzydził mi tę postać i zdążyłam się już odkochać 😀

            Jak widzisz: ciężki ze mnie przypadek 😉

  4. Czytałam jedynie „Chustkę” i „Uczciwą oszustkę” 🙂 Od miesięcy zabieram się za „Wyznaję”, ale jakoś nam nie po drodze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s