„W ciemnym zwierciadle” J.S. Le Fanu

Autor: Joseph Sheridan Le Fanu

Tytuł: W ciemnym zwierciadle

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 550

Rok pierwszego wydania: 1872

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (550 stron), Okładkowe love


Powieść gotycka to „odmiana powieści uprawiana głównie na przełomie XVIII i XIX wieku. Typowymi jej elementami były: tajemnicza czy wręcz upiorna atmosfera narracji, odczuwane podczas lektury poczucie grozy (stąd również nazwa: powieść grozy), nawiedzone budowle, zamki, pułapki, śmierć, choroba, szaleństwo, klątwa itp. (…)” (za Wikipedią). Zbiór „W ciemnym zwierciadle” Josepha Sheridana Le Fanu zdecydowanie zaliczyć można do tego rodzaju opowieści.

386509-352x500W zbiorze znajdziemy 5 opowiadań, a każde z nich przedstawia tajemnicze, zdawałoby się, nadprzyrodzone zdarzenia, które są jednak tłumaczone przez racjonalnego doktora Martina Hesseliusa. Historie, które znajdziemy w książce zostają przedstawione jako wyimki z notatek, które zostawił po sobie szacowny doktor i są opisem kilku z wielu dziwnych przypadków, które ten badał.

„Zielona herbata” opowiada historię duchownego, którego pewnego dnia, ku jego przerażeniu, zaczął prześladować demon o wyglądzie paskudnej małpy z czerwonymi oczyma. Ta podła kreatura była całkowicie niewidoczna dla innych, a jednak wielebny Jennings był pewien jej istnienia. Tylko czy była to realna małpa czy zły duch? Szkaradne zwierzę początkowo trzymało się z daleka od mężczyzny, jednak z dnia na dzień poczynało sobie coraz śmielej i nie odstępowało go na krok. Wkrótce Jennings miał problem z wykonywaniem codziennych czynności…

Jeśli to coś realnego, to chciałbym powiedzieć, że zaczyna nade mną dominować, krok po kroku, i wciąga mnie za sobą coraz głębiej do piekła.

„Prześladowca” opisuje nieprzyjemne przygody pewnego dżentelmena, który pewnego dnia odkrywa, że jest przez kogoś obserwowany. Słyszy za sobą głośne kroki, jednak nikogo nie widzi. Do czasu… Z dnia na dzień groźby stają się coraz realniejsze. Kim jest tajemniczy Obserwator?

„Sędzia Harbottle” to tytuł kolejnego opowiadania, które kreśli przed czytelnikiem historię okrutnego sędziego. Mężczyzna ten był nieprzejednany w wyrokach, jakie wydawał – i zdaje się, iż było mu obojętne, czy skazany człowiek był winny, czy nie. Napawał się swoją władzą, a jego podły charakter był dobrze znany, i to nie tylko jego służbie. I zdarzyło się tak, że ktoś zechciał wykonać na nim wyrok, a był on równie straszny jak te, które Harbottle sam zasądzał.

„Pokój w gospodzie Le Dragon Volant” jest najdłuższym tekstem w zbiorze. Zawiła historia Anglika Richarda, który podróżuje do Paryża, nabiera nagle romansowego charakteru, gdy spotyka on pewną uroczą damę w czarnej woalce. Mężczyzna, porwany afektem, stara się odkryć tajemnicę pięknej hrabiny, jednak przygody, które przeżywa, zdecydowanie różnią się od tych, na które liczył.

I na koniec „Carmilla”, niepokojący utwór o dziwnej dziewczynie, która, na skutek wypadku, jaki dosięgnął ją i jej matkę, gdy jechały przez las, jest zmuszona się zatrzymać w zamku pewnego mężczyzny, gdzie towarzystwa dotrzymuje jej jego młoda córka, Laura. Obca kobieta, tytułowa Carmilla, nie chce zdradzić swego pochodzenia i niepokoi córkę właściciela zamku dziwnymi napadami namiętności i następującej po nich słabości. Z biegiem dni Laura zapada na dziwną przypadłość, której wirus krąży od kilku tygodni po wiosce i zbiera śmiertelne żniwo:

Przez kilka nocy spałam głęboko, ale nadal każdego ranka czułam to samo znużenie i przez cały dzień towarzyszyło mi rozleniwienie. Czułam się zupełnie inną dziewczyną. Ogarniała mnie dziwna melancholia, melancholia, której nie chciałam się pozbyć. Pojawiły się ponure myśli o śmierci, a myśl, że powoli dogadam, zawładnęła mną delikatnie. Przyjęłam ją bez walki.

Wszystkie opowieści cechuje groza, niewynikająca jednak z rozlewu krwi czy brutalnych scen, tych bowiem mamy tu stosunkowo mało, ale z mrocznej atmosfery tajemnicy i niewyjaśnionych zjawisk. Bohaterowie tekstów nie są pewni czy to, co im się przydarza, dzieje się naprawdę, czy jest wytworem ich chorego, zmęczonego umysłu. Czy śnią, czy popadli w obłęd, a może ktoś specjalnie doprowadza ich do choroby, z całym rozmysłem okrutnego serca?

Opowiadania są nierówne i jak niektóre bardzo mi się podobały i dosłownie stawiały mi włoski na rękach („Zielona herbata”, „Carmilla”), tak inne były zdecydowanie przydługie i przegadane (mam tu na myśli szczególnie „Pokój w gospodzie Le Dragon Volant”). Trzeba jednak przyznać, że Le Fanu potrafi stopniować napięcie i leniwe, obezwładniające wrażenie, które funduje swoim biednym bohaterom potrafi przejść na czytelnika, który w takim dziwnym letargu trwa do momentu, gdy na kartach książki stanie się coś strasznego, co wyrwie go z odrętwienia. I wtedy nagle przed oczami pojawiają nam się straszne wizje: kołyszących się na wietrze wisielców, człowieka za życia umieszczanego w zabitej gwoździami trumnie, wampirzycy o jednym długim, ostrym zębie… Osobom rozczytanym we współczesnych horrorach te opisy mogą się wydać dziecinną igraszką, ale zapewniam Was, że mroczna atmosfera niedopowiedzeń potrafi, gdy dać się jej unieść, wystraszyć równie dobrze jak niejeden film gore.

Na koniec muszę wspomnieć o przepięknej szacie graficznej. Wydawnictwo Zysk i S-ka bardzo się postarało: błyszcząca okładka z groźną kobiecą postacią na obwolucie i mały wzór zdobiący numerację stron, a także twarda okładka – wszystko to sprawia, że „W ciemnym zwierciadle” trzyma się w rękach z prawdziwą przyjemnością. Gwarantuję Wam, że ta książka będzie godną ozdobą biblioteczki każdego fana horrorów.

4/6

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka:

zysk-i-ska-wydawnictwo-logo

Reklamy

17 thoughts on “„W ciemnym zwierciadle” J.S. Le Fanu

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania - moje recenzje książek

  2. Pingback: Podsumowanie lipca | Książkowe światy - moje recenzje książek

  3. Pingback: „Golem” G. Meyrink | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s