„Sweetland” M. Crummey

Autor: Michael Crummey

Tytuł: Sweetland

Wydawnictwo: Wiatr od morza

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (400 stron), Klucznik (Coś białego)


Niegościnna, wyludniająca się ziemia. Znany od zawsze ląd, miejsce, które nazywasz domem, ale które nie daje ci już perspektyw. To miejsce umiera, ludzie to czują i uciekają jak szczury z tonącego okrętu. Rządowe pieniądze za przeprowadzkę są tu tylko kropką nad „i”. Ale ty zostajesz, czemu? Jedno słowo, trzy litery – dom. Mieszkasz tu od zawsze, gdzie niby miałbyś pójść?

370725-352x500Takie dylematy uwypukla Michael Crummey w swojej najnowszej powieści „Sweetland”. Autor jak zwykle przenosi nas do niegościnnej, wietrznej i śmierdzącej rybami Nowej Fundlandii, ale o ile w „Dostatku” opisał złote lata tych krain, pokazał nam surowy, ale równocześnie pełen życia krajobraz, o tyle w „Sweetland” pozbawia nas złudzeń. Świat opisany w „Dostatku” powoli przestaje istnieć.

Moses Sweetland, emerytowany latarnik, nie chce pogodzić się ze zmianami. Jest ostatnią osobą, która nie podpisała zgody na przeprowadzkę na stały ląd i to jego oczami oglądamy wyspę i z jego perspektywy poznajemy historię ostatnich kilkudziesięciu jej lat. Jest to perspektywa bardzo ludzka. Michael Crummey napisał smutną książkę o samotności absolutnej, bowiem Sweetland jest sam nawet wtedy, gdy dookoła niego są jeszcze mieszkańcy wyspy.

Można powiedzieć, że jedyną nicią, która wiąże go z życiem jest jego siostrzeniec, Jesse. Z chłopcem „coś jest nie tak”, ale lekarze nie potrafią stwierdzić o co chodzi, nie umieją również mu pomóc, choć jego matka wysyła go na drogie terapie do psychologów.

Co z nim było nie w porządku? Może to ta jego powaga sprawiała, że zdawał się taki chłodny. Był zawzięcie lojalny i czuły na swój sposób, który można było łatwo pomylić z przeciwieństwem czułości i lojalności. W mniemaniu innych wykazywał się kocią, egocentryczną obojętnością na świat, powodowały nim iście nieodgadnione motywy.

Odkąd ta nić zostaje zerwana, Sweetland jeszcze bardziej, o ile to możliwe, zamyka się w sobie. I podejmuje świetnie przemyślaną, lecz nieodpowiedzialną decyzję o pozostaniu na wyspie – za wszelką cenę i bez wiedzy pozostałych mieszkańców oraz rządu. Trudno uniknąć tu skojarzeń z Robinsonem Cruzoe, ale jest to Robinson à rebours, bowiem ten pierwszy chciał gorączkowo wyrwać się z wyspy, która stała się dla niego więzieniem. Sweetland natomiast jest dla Mosesa przystanią, ale czy bezpieczną? Natura nie ma dla nikogo litości, nic jej nie obchodzą ludzkie pragnienia czy życie jednostki. Moses Sweetland musi walczyć o byt, a gdy nadchodzi gwałtowne ochłodzenie, zaczyna być naprawdę ciężko…

Michael Crummey ponownie stworzył świetną powieść. I choć „Sweetland” nie ma rozmachu „Dostatku” (którego akcja toczyła się przez wiele lat), nie odbiera mu to niesamowitej siły. Autor zaprezentował nam niezwykle głęboki i przejmujący obraz twardego, upartego człowieka, który walczy z samym sobą. I im bliżej końca powieści, tym walka ta bardziej wbija w fotel.

Dobrowolne przesiedlanie mieszkańców wysp jest faktem. Posłuchajcie autora:

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Wiatr od morza:

logo_napis_400

Advertisements

11 thoughts on “„Sweetland” M. Crummey

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania - moje recenzje książek

      • Nie czytałam, ale… jutro idę do biblioteki, może będzie! A strasznie lubię książki z takim klimatem. Dzisiaj byłam w Empiku, jak czekałam na autobus i strasznie mnie bolało, że jest tyle książek, a nie mogę sobie wszystkich kupić 😦

  2. Pingback: Podsumowanie maja | Kultura czytania - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s