„Zaginiona dziewczyna” G. Flynn

Autor: Gillian Flynn

Tytuł: Zaginiona dziewczyna

Wydawnictwo: G+J

Liczba stron: 652

Rok pierwszego wydania: 2012

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Z literą w tle, Czytam opasłe tomiska (652 strony), Klucznik (Przecinek i kropka)


Małżeństwo Nicka i Amy może nie wydaje się idealne, ale w każdym razie całkiem dobre. Właśnie obchodzą piątą rocznicę ślubu, a mężczyzna szykuje się na coroczną tradycję poszukiwania prezentu, który ukryła jego żona. Nick musi rozwiązać kilka zagadek dotyczących ich znajomości. Fakt, nie jest w tym najlepszy, ale podejmuje grę, którą żona szykuje mu na wzór tej, jaką jej ojciec urządzał zawsze dla jej matki. Rodzice Amy są psychologami i zbili fortunę na serii książeczek inspirowanych postacią swojej córki. Cóż, to może być trochę przytłaczające… Ale Nick to przecież wspaniały facet i świetnie rozumie Amy, prawda? Prawda?… Cóż, w piątą rocznicę ślubu Amy ginie, a podejrzenia padają na jej męża.

134004-352x500Tak zaczyna się elektryzujący thriller Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna”. Narracja toczy się dwutorowo – czytamy teksty z dziennika Amy, w których możemy poznać wydarzenia z początków jej znajomości z przyszłym mężem oraz relację Nicka z dni po zaginięciu ukochanej. Amy to słodka dziewczyna, zakochana w swoim mężu, trochę głupiutka, nieco niewinna, trochę przytłoczona przez swoich rodziców. Właściwie zwyczajna dziewczyna, prawda?

Za to Nick zachowuje się trochę dziwnie. Wszystko zdaje się świadczyć przeciwko niemu. Gdy wzywa policję na miejsce zdarzenia, by obejrzeli pomieszczenie, w którym doszło do porwania (na co wskazują poprzewracane sprzęty czy niedokładnie wytarta plama krwi na podłodze), jest dziwnie spokojny. Podczas konferencji prasowej ma na twarzy głupi uśmieszek. No i wiecie jak to jest, szczególnie, gdy oglądacie seriale kryminalne – zawsze najpierw podejrzewa się męża. Nie inaczej jest w tym przypadku. Policjanci, sąsiedzi, opinia publiczna – wszyscy go oskarżają. Prawie wszyscy. Trwa przy nim bliźniacza siostra, Go.

Co więc jest prawdą, a co kłamstwem? Czy coś się zepsuło (i kiedy?) w idealnym małżeństwie Dunne’ów, w ich małym, amerykańskim śnie? Tak, było kilka rys. Utrata pracy – najpierw przez niego, potem przez nią. Wyprowadzka z Nowego Jorku do małego miasteczka w stanie Missouri (rodzinnych stron Nicka), by zająć się jego umierającą na raka matką. Oddalali się od siebie. Niepostrzeżenie, dzień po dniu.

Gillian Flynn wykreowała genialne postacie, choć muszę przyznać, że do żadnej z nich nie czuję sympatii. Nick jest facetem, jakiego zapewne można spotkać w każdym mieście, przeciętniak, który stara się dać swojej kobiecie szczęście. Ale kreacja Amy… Mówiąc szczerze, autorka mnie totalnie zaskoczyła tym, jak rozwijała przed czytelnikami tę postać. Wszyscy dali się oszukać Amy – i to nie raz. Każdy ma jakieś maski – ale co, gdy nie zdejmujemy ich nawet przed osobą, wydawało by się, najbliższą?

Spodziewajcie się genialnych psychologicznych portretów, atmosfery osaczenia i wielu zwrotów akcji. Wreszcie trafiłam na świetny thriller i już wiem, że muszę przeczytać inne książki tej autorki!

5/6

Reklamy

18 thoughts on “„Zaginiona dziewczyna” G. Flynn

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania - moje recenzje książek

  2. Świetna recenzja! Jakbym nie czytała jeszcze tej książki, to na pewno teraz bym biegła do biblioteki 😉 A film spodobał się nawet Narzeczonemu. Na pytanie, czy przeczytałby książkę, odpowiedział jednak, ze nie, bo jest zbyt babska 😉 (To znaczy film w sumie sprawiał takie wrażenie, przy czytaniu nie jest to jakoś mocno wyraźne).

  3. Książka naprawdę świetna. Przeczytałam wszystkie książki tej autorki (jak do tej pory tylko trzy) i właśnie „Zaginiona dziewczyna” jest, moim zdaniem, najlepsza. Jeśli ktoś chce przeczytać o tej i innych książkach pani Flynn to zapraszam na mój blog: ksiazkiktoreczytam.wordpress.com.

  4. Kolejna dobra recenzja tej książki, a ja za każdym razem wyrzucam ją z koszyka tuż przed złożeniem zamówienia 😉 Powinnam się wreszcie opamiętać. Popełniłam jeden duży błąd – zaczęłam kiedyś oglądać film. Niestety produkcja z Benem Affleckiem nie przekonuje mnie co do swojej jakości 😉 Teraz muszę zapomnieć o tym falstarcie.

  5. Pingback: Podsumowanie marca | Kultura czytania - moje recenzje książek

  6. Pingback: #Summer Reader Book TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s