„Parabellum. Prędkość ucieczki” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Parabellum. Prędkość ucieczki (Parabellum #1) / Parabellum. Horyzont zdarzeń (Parabellum #2) / Parabellum. Głębia osobliwości (Parabellum #3)

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy ERICA

Liczba stron: 411

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (411 stron – I. część serii), Z literą w tle, Klucznik (niewspółcześnie)


Na wstępie muszę się Wam przyznać do czegoś, co mnie troszeczkę zawstydza. Zawsze byłam straszna noga z historii. Nie wiem jak to możliwe i czy zwalić to mogę jedynie na karb nauczycielek bez ikry, które kazały nam wkuwać daty wstąpienia i zstąpienia z tronu każdego po kolei króla, czy też winna jestem ja sama, ale taka jest prawda. Teraz staram się uzupełniać moją wiedzę, szczególnie jeśli chodzi o historię najnowszą. Jednym ze sposobów jest czytanie powieści historycznych. Wiadomo, trzeba sobie zdawać sprawę, że to opowieści „na kanwie”, a nie dosłowne przeniesienie wydarzeń z przeszłości w skali 1:1, niemniej zdobywanie informacji w ten sposób ma niezaprzeczalnie jedną, główną zaletę: w głowie zostaje o wiele więcej. Między innymi z taką myślą (i wcale nie dlatego, że groziła mi Anita z Book Reviews) sięgnęłam po pierwszy tom ze świata Parabellum – „Prędkość ucieczki”.

183259-352x500Remigiusz Mróz opowiada o jednym z najboleśniejszych okresów w dziejach Polski – II wojnie światowej. W momencie, gdy rozpoczyna się akcja powieści, jest sierpień 1939 roku i wśród narodu odczuwalne jest uczucie zagrożenia. Hitler w Niemczech głosi swoje chore teorie o Übermensch, czyli Nadczłowieku, okrutnie wypaczonej nietzscheańskiej idei samodoskonalącej się istoty, która jest „sama dla siebie bogiem”. Wkrótce rozpoczną się walki, prześladowania Żydów, osób starszych i chorych. Bezlitosne, niemoralne „czyszczenie” świata za pomocą pistoletów, granatów i komór gazowych. Znacie to z lekcji historii? Ja też. Ale ciągle mam dreszcze na plecach, gdy o tym myślę.

Głównymi bohaterami powieści są bracia Zaniewscy. Sierżant Bronisław Zaniewski jeszcze w sierpniu nie domyśla się, że niebawem będzie miał większe zmartwienie niż kłótnia ze swoim znienawidzonym przełożonym, chorążym Chwieduszko. Na razie mężczyzna stacjonuje przy granicy rumuńskiej i flirtuje z Anielą, kobietą, która jest kelnerką w pobliskim barze. Napad wrogich wojsk niemieckich powoduje, że z dnia na dzień życie jego oraz towarzyszy broni, zmienia się nie do poznania. Zaczyna się prawdziwa bitwa, a Bronek wie, że musi walczyć o swój kraj. Niestety praktycznie od razu ich oddział zostaje rozbity, a kilku mężczyzn jest zdanych na siebie…

Tymczasem jego brat, Stanisław, przebywa w Warszawie, swym rodzinnym mieście. Niedawno zaręczył się z Marią, choć jego ojciec trochę krzywo patrzył na związek z Żydówką. Widmo antysemityzmu powoli podnosi swój obmierzły łeb i choć nikt chyba jeszcze nie przypuszcza jak okrutne prześladowania czekają Żydów, w powietrzu czuć już smród zagrożenia. Ludzie się boją. Mimo to Staszek jest bardzo szczęśliwy i snuje z narzeczoną plany na przyszłość. Te przyjemne rozważania przerywa wojna. Młodzi ludzie decydują się uciekać z kraju. Ich celem jest… Francja, gdzie Maria ma rodzinę. Tylko jak przedrzeć się przez ogarnięty wojną kraj? Pomocy szukają u Holzera, miejscowego opryszka – czynią to niechętnie, bowiem nie ufają temu człowiekowi. W dodatku zna on pewną tajemnicę Marii i kobieta boi się, że ten wyzna ją Staszkowi…

Remigiusz Mróz ma niewątpliwy talent do kreowania wyrazistych bohaterów. I choć można postawić zarzut, że wrzuca ich potem w nieprawdopodobne, nieco „hollywoodzkie” sytuacje, nie przeszkadzało mi to w odbiorze treści. Wręcz przeciwnie – pochłaniałam „Parabellum” w każdej możliwej chwili, nie mogąc się oderwać od tekstu. Nie tylko główni bohaterowie są dobrze zarysowani, Mróz dba także o wiarygodne wykreowanie drugoplanowych postaci (na przykład Holzera). I tu wspomnieć muszę o pewnej bardzo intrygującej osobie, mężczyźnie, któremu właściwie nie powinno się kibicować, ale jakoś ciężko sobie odmówić – to kapitan Christian Leitner, żołnierz Wehrmachtu, postać niejednoznaczna. Owszem, podziwia Hitlera, owszem, pragnie podbić Polskę, ale przy tym nie jest ślepo zapatrzony w sprawy Rzeszy, nie rozumie po co masowo zabijać Żydów, nie stosuje bezsensownej przemocy (tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione) oraz nie kala polskich symboli narodowych. To człowiek, który kieruje się własnym moralnym zamysłem, co oczywiście nie podoba się władzom Niemiec.

Leitner przy takich szujach jak Blankenburg (którego główną rozrywką jest wymyślne torturowanie Żydów) wypada nadzwyczaj pozytywnie (tak, to znaczy: team Leitner!). Niezwykle polubiłam również Marię, odważną, mądrą kobietę, która nie raz ratowała życie sobie i swojemu ciapowatemu narzeczonemu Staszkowi (team Maria). Trochę „pomnikowym” bohaterem jest Bronek – tak dzielny, że wygląda jak żywcem wycięty z serialu „Czas honoru”, a co dopiero mówić o jego przełożonym, kapitanie Obelcie, który jest wręcz podręcznikowym przykładem osoby, którą charakteryzuje słownikowe hasło „bohater”?

Jednak mimo tego absolutnie polecam Wam cykl „Parabellum”. Jeśli tylko nie nastawicie się na realistycznie oddane opisy walk (choć nie powiem, Mróz odrobił lekcję i zapoznał się z wieloma książkami i dokumentami na temat II wojny światowej), a na świetnie napisaną sensację dziejącą się w 1939 roku, pełną barwnych postaci, które będziecie kochać i nienawidzić i na to, że będzie to lektura, podczas której nie raz będziecie zaciskać nerwowo pięści i zapominać o oddychaniu – nie będziecie zawiedzeni. Będziecie zaparabellumowani.

5/6

Reklamy

35 thoughts on “„Parabellum. Prędkość ucieczki” R. Mróz

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania

  2. Ja się na tego Mroza jeszcze niedawno czaiłam, bo okrzyków zachwytu w jego stronę nie ma końca. Wzięłam Turkusowe szale i nic. Rewelacji nie ma. Potem myślę sobie (i mówią mi) – PARABELLUM. Ok, Parabellum. Ale jak ja to przetrwam? Toć to historia! Niemcy! Blee. I teraz wiem, że nie przetrwam. Trudno. Po Turkusowych szalach widzę, że autor ma w miarę przeciętny styl, więc chyba nawet stylem mnie do tego Parabellum nie przekona. „Hollywoodzkie” sytuacje zupełnie mnie demotywują. Cóż, nie podzielę wszechobecnego uwielbienia dla Mroza :] I jakoś nie jest mi z tym źle.

    A z historią mamy trochę podobnie 😉

    • No i dobrze, że Cię to nie martwi, bo tu się nie ma czym martwić 🙂 Nie zawsze nam pasuje wszystko to, co inni chwalą. Ja akurat interesuję się historią II WŚ, już na lekcjach języka polskiego pochłaniałam wszystkie książki, które o tym mówiły. Także mnie Mróz leży bardzo 😀

  3. Alez wy wszyscy wkręcacie tego Mroza 😀 Jednak skoro tyle osób poleca to chyba wszyscy razem nie możecie się mylić? Ja jednak trochę poczekam, niech to szaleństwo na Parabellum przejdzie 😉
    Jeszcze kilka takich książek i będziesz lepsza z historii od swoich nauczycielek 😉

  4. Pingback: „Parabellum. Horyzont zdarzeń” R. Mróz | Kultura czytania

  5. Pingback: PoniedziałkowePolecamTO! [odcinek 6] | Obsesja czytania

  6. Pingback: Podsumowanie stycznia | Kultura czytania

  7. Pingback: Lolanta czyta | „Parbellum. Prędkość ucieczki” (Parabellum #1) Remigiusz Mróz

  8. Pingback: 10 pytań do… Remigiusza Mroza | Kultura czytania - moje recenzje książek

  9. Pingback: „Wieża milczenia” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

  10. Pingback: Druga rocznica bloga | Książkowe światy - moje recenzje książek

  11. Pingback: Pierwszy patronat tanayah czyta: „Parabellum 3: Głębia osobliwości” Remigiusza Mroza | Książkowe światy - moje recenzje książek

    • Zawsze wszystkim polecam od tego zacząć, więc uważam, że to bardzo dobry wybór 😀 Zresztą jeśli chodzi o „Parabellum”, to niestety dostanie pierwszego tomu graniczy z niemożliwością :/

  12. Pingback: „Parabellum. Głębia osobliwości” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

  13. Pingback: Wywiad z Remigiuszem Mrozem + KONKURS | Książkowe światy - moje recenzje książek

  14. Pingback: ŚBK: autorzy, którzy poruszają nasze dusze | Książkowe światy - moje recenzje książek

  15. Pingback: „Behawiorysta” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s