„Dziecko piasku” T. Ben Jelloun

Autor: Tahar Ben Jelloun

Tytuł: Dziecko piasku

Wydawnictwo: Karakter

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 1985

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Okładkowe love, Z literą w tle


Duch opowieści jest odwieczny. Można mieć wrażenie, że powstał razem z mową i od tej pory aż do dziś ludzie snują swoje historie. Ku rozrywce, ku nauce, dla zabicia czasu, z nudy… „Dziecko piasku” jest taką opowieścią – historią, która nie idzie po linie, lecz toczy się po okręgu, wciąż i wciąż bez końca, jak wąż, który zjada własny ogon.

288471-352x500

Czytając, poczuć można woń ciężkich perfum, słodkich kadzideł, a także zapach przepoconych tkanin i suchych ziarenek piasku. Warto wejść w tę historię, zasiąść wraz z innymi słuchaczami przed bajarzem, który opowiada. Czy to on snuje historię czy historia opowiada jego? To nieistotne, ważny jest ten labirynt pełen słów, w którym uczucia, tajemnice, poszukiwanie własnej tożsamości, próba odnalezienia swego miejsca w świecie i bunt są nieodłącznym elementem. Hadżdż posiadający siedem córek, swoją hańbę, swój ból, łono jego żony, które nie potrafi wydać na świat syna. Żona, która zgadza się na plan męża: kolejne dziecko, niezależnie od płci, zostanie uznane za chłopca. Będzie chłopcem. Wymarzonym, wyproszonym Ahmedem. I tak się staje. I ta dwoista postać, szukająca równowagi pomiędzy tym, jak ją wychowano, a tym, kim naprawdę jest, będzie błąkać się po kartach tej niezwykłej książki, a jej historia będzie opowiada przez coraz to innego bajarza.

Czy ktoś zna prawdę i wie jaki był koniec? Co to jest prawda? Ahmed zmaga się z sobą, ze swoją płcią, z życiem w kłamstwie. Czy się wyzwolił? Czy zdradził światu tajemnicę? Ból i nieszczęście, i szalone kobiety, i dziwni mężczyźni, turbany, fajki, słowa, które spływają z sufitu, małe piersi obwiązane mocno pasem, lekki zarost na kobiecej twarzy… Nic nie jest pewne i donikąd, do żadnego celu nie prowadzi ta ścieżka wśród białych domów, pod upalnym niebem. Bajarzy jest kilku, historia się rozszczepia i ma kilka alternatywnych zakończeń, a każde jedno jest wymyślone.

Dajcie się porwać opowieści, oto kolejny mężczyzna siada przed wami, na kolanach ma księgę owiniętą w żółty papier, a za jego wąsami czają się słowa, z których utka sieć następnej historii. Siedźmy razem przez nieskończoną ilość dni i słuchajmy co ma nam do opowiedzenia bajarz… Bo każda historia rodzi historię, rodzi historię…

5+/6

Advertisements

18 thoughts on “„Dziecko piasku” T. Ben Jelloun

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania

  2. Ach ❤ jak pięknie napisałaś! Jest wielka radość, że tak Ci się spodobała! Jak kontynuacja, czyli "Święta Noc" wróci do mnie od Anki, to Tobie też pożyczę – chciałabyś? 😀

    • No pewnie! ❤ Mnie ta książka tak wciągnęła, że choć chciałam się nią porozkoszować to jednak chapnęłam ją w dwa dni 😀 Cudna i absolutnie magiczna.

  3. Lekko ponad 200 stron…. czyli do najobszerniejszych ta książka zdecydowanie nie należy. Mimo to historia którą mi przybliżyłaś, wydaje się na tyle ciekawa, by dodać ten tytuł do listy „oczekujących” na przeczytanie. Nieco baśniowy (?) klimat połączony z poważnym problemem, który można spotkać w dzisiejszym świecie ?

    • Tak, masz rację. Klimat jest jak z baśni, lecz zarysowany problem – jak najbardziej współczesny. Cieszę się, że chcesz dać szansę tej książeczce, bo ona na to naprawdę zasługuje 🙂

  4. O jejku, już samo czytanie o tej książce mnie wciagnęło 🙂 Historia, która, jak widzę może uwieśc czytelnika 🙂 Zapisuję na liście, bo spodziewam się po niej wiele dobrego 🙂

  5. Bardzo ładny tekst (: Aż chce się czytać, a tym samym i po książkę sięgnąć. A właściwie teraz już sięgnąć na pewno. Przynajmniej ja tylko się w tym utwierdziłam, bo temat jest trudny, niezwykły, nieobcy naszym czasom, a opakowano go w papier w opowieści. Czyli dostaję prezent idealny (:

  6. Słyszałem już o tej książce, słyszałem o autorze, słyszałem o wydawnictwie. Ale to wszytko dopiero przede mną 🙂

    Powieść wydaje się b. interesująca i bardzo na czasie – kwestia, czy dziewczynka może zostać uznana za chłopca to temat, od pewnego momentu, dość często poruszany w naszej prasie.

    • Rzeczywiście jest na czasie i to mnie właśnie uwiodło, że taki współczesny temat został wtłoczony w ramy baśni. Tak jak innych komentujących – stanowczo zachęcam do zapoznania się z „Dzieckiem piasku” 😀

  7. Pingback: Podsumowanie listopada | Kultura czytania

  8. Pingback: Relacja z Warszawskich Targów Książki 2016. Nie mogło być lepiej! | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s