„Botanika duszy” E. Gilbert

Autor: Elizabeth Gilbert

Tytuł: Botanika duszy

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 576

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (576 stron)


Pisałam Wam ostatnio, przy okazji „Poradnika pozytywnego myślenia”, co sądzę o bestsellerach. Uważam, że zwykle nie są warte szumu, który wokół nich powstaje. Nie czytałam więc najsłynniejszej książki Gilbert, czyli „Jedz, módl się, kochaj”. I teraz wydaje mi się, że dobrze zrobiłam, bo wymieniona pozycja nie wydaje się czymś dla mnie, a bardzo nie chciałabym zaburzyć sobie uprzedzeniami odbioru tak pięknej historii, jaką jest „Botanika duszy”. Sięgając po ten tytuł, spodziewałam się lekkiego czytadła, chciałam bowiem odpocząć. Jakże się myliłam! Dostałam bardzo złożoną opowieść, wnikliwie przedstawiającą bogate życie Almy Whittaker.

299009-352x500Jak mam opowiedzieć losy głównej bohaterki, by nie streścić Wam całości fabuły? Alma jest jedyną biologiczną córką Henry’ego Whittakera, który już za młodu, będąc dzieckiem, postawił sobie jeden nadrzędny cel – być bogatym. Henry wywodził się z ubogiej rodziny, był jednak bystry i sprytny. Pracował w królewskich ogrodach botanicznych Kew, lecz już wtedy marzył o własnej, onieśmielającej ogromem posiadłości. Udało mu się to – powstał dom, do którego sprowadził się wraz z żoną, kobietą o szerokich horyzontach, zwłaszcza jak na tamte czasy, gdy niewiasty doprawdy nie miały zwykle wiele do powiedzenia (akcja książki toczy się na początku XIX w.) i spłodził z nią córkę – Almę. Dziewczynka od młodych lat  rozwijała się w inspirującej naukowej atmosferze i była wychowywana w sposób, który miał jej zapewnić wszechstronne i niezwykle szczegółowe wykształcenie. Dość naturalnie zainteresowała się ona biologią, a szczególnie florą, jako że miała za oboje rodziców naukowców, którym te problemy również były bliskie. Rosła. Dojrzewała. Odkrywała. Długo była swego rodzaju „bezpłciową” istotą, tak daleką od cielesności, nieomal samym rozumem, badającym, chcącym znaleźć odpowiedź. Przy okazji porządkowania ksiąg, które ojciec gromadził w swojej bibliotece bardziej dla chwały, niż z potrzeby czytania ich, odnalazła nastoletnia Alma zakazane dla niej księgi, opowiadające o cielesności i pożądaniu… W małym, ciemnym składziku introligatorskim dziewczyna odkryła swoją seksualność i połączyła rozumowanie z czuciem. Od tej chwili targał nią jątrzący niepokój, odczucie nie do zaspokojenia. Wciąż szukała.

Cudowna, wielowątkowa historia Almy wciągnęła mnie w głąb jak wir. Fascynujące życie tej niezłomnej kobiety, wielkiej biolożki, ale też bardzo po ludzku niespełnionej, poszukującej zrozumienia i myślącej, że nigdy go nie znajdzie, było doprawdy smakowitą literacką podróżą. Alma, która badała mchy, która dokonywała znaczących odkryć w dziedzinie briologii, która nie miała na świecie nikogo tak dogłębnie bliskiego (choć jej niania była w pewnym sensie takim kimś, jednak nie do końca), znalazła jego – Ambrose’a Pike’a. Jakże tragiczna i piękna zarazem była to znajomość!

Przebiegałam koleje życia Almy, płynęłam z nią po morzach, odkrywałam tragiczną prawdę i patrzyłam jak wreszcie zdobywa wszystko, by potem to stracić, a na końcu ponownie zyskać to, co jest jej potrzebne do szczęścia. Żal mi było biednej, zagubionej Almy, którą rozumiał może tylko pewien tajemniczy wyspiarz, Jutrzejszy Poranek.

Ale czyż, mimo wszystko, nie miała pięknego życia?…

4+/6

Reklamy

24 thoughts on “„Botanika duszy” E. Gilbert

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania

  2. Pingback: Wyzwania | Kultura czytania

  3. Jak wiesz, Kochana, ja się panią Gilbert zachwycam w każdej możliwej postaci 🙂 Ale to ze względów osobistych (bliżej powiem przy okazji wpisu o najważniejszych bukach życia) 🙂 Uwielbiam jej styl, poczucie humoru, doskonałe operowanie językiem – do tych historii chce się wracać. Wiem, że jesteś sceptyczna, ale mimo wszystko polecam Ci bardzo „Ludzi z wysp” (chyba jeszcze jesienią coś nie niej napiszę) i zbiór opowiadań „Imiona kwiatów i dziewcząt” 🙂

  4. Skoro polecacie obie: Szanowna Ty i Szanowna Olga – to znaczy, że coś jest na rzeczy i trzeba się rozejrzeć w jakiejś bibliotece/księgarni/ładnie się do koleżanki uśmiechnąć 🙂

  5. Wiesz co,
    ja przypadkiem obejrzałam kiedyś film pod tytułem „Jedz, módl się i kochaj”. Zapewne nakręcony został na podstawie powieści pani Gilbert. Ciągle się czegoś nowego dowiaduję (: I tej książki – w oparciu o widziany film – nie chciałabym raczej czytać.

    Ale „Botanika duszy” w Twoich słowach brzmi tak… zachęcająco jakoś. Chyba się skuszę, jak się na siebie napatoczymy.

    • Była to pierwsza książka tej autorki jaką czytałam, ale sądząc z opisów, dość odmienna od innych tytułów. Myślę, że „Botanice duszy” możesz dać szansę 🙂

  6. Przeczytałem pierwszą powieść Gilbert, bo podrzuciła mi ją dziewczyna. Bardzo dobrze napisana rzecz, pozytywnie nastrajająca do świata i ludzi. jestem bardzo ciekawy kolejnej książki.

  7. Pingback: Podsumowanie września | Kultura czytania

    • Warto po nią sięgnąć 🙂 Nazwisko Gilbert raczej by mnie odstraszyło, bo jak tak czytałam o „Jedz, módl się, kochaj”, to nie wydawało mi się to lekturą dla mnie, ale recenzja Olgi z Wielkiego Buka mnie przekonała, by dać tej książce szansę (nie pierwsza to zresztą taka sytuacja) 🙂

  8. Oby było tak pięknie jak piszesz, bo walczę z niechęcią do E. Gilbert. Skutecznie chyba, skoro przytachałam to z biblioteki 😉
    Bardzo gorąco polecano mi przed laty „Jedz, módl się…”, więc pełna zapału zaczęłam to czytać. Straszliwie mnie ta książka wynudziła i okazała się kompletnie przereklamowaną. Może to był zły czas, może mi po prostu z Gilbert nie po drodze? Ale podobno „Botanika” to zupełnie inna sprawa, więc liczę, że tym razem mi się spodoba i przyłączę się do Waszych zachwytów 🙂

    • Chyba inna 🙂 „jedz, módl się, kochaj” mnie jakoś w ogóle do siebie nie przyciągnęło, nie przepadam za takimi „poradnikowatymi” tytułami w stylu: jak cudownie odmienić swoje życie. Ale „Botanika…” jest cudna ❤

  9. Pingback: 10 najlepszych książek o kobietach | Kultura czytania - moje recenzje książek

  10. Pingback: Złota Zakładka – nagroda blogerów książkowych. Moje nominacje | Książkowe światy - moje recenzje książek

  11. Pingback: „Dziewczyna z rewolwerem” A. Stewart | Książkowe światy - moje recenzje książek

  12. Pingback: #Pogaduchy u Aguchy TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s