„Biała gejsza” C. Haywood

Autor: Chelsea Haywood

Tytuł: Biała gejsza

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2007

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Z literą w tle


Lato to dla mnie taki czas czytadeł. Dobra, prawda jest taka, że lubię książki ambitniejsze przeplatać tymi przyjemnymi w odbiorze, ale gdy słońce grzeje, czytadła królują. I nie zrozumcie mnie źle, wcale nie uważam, że są to tytuły gorszego sortu, ale sami rozumiecie, że czasem trafiają się gnioty. Taaak – to właściwie mówi wszystko, ale postaram się Wam mimo wszystko przybliżyć o czym opowiada „Biała gejsza”.

biala-gejsza-b-iext3209724

Młoda Kanadyjka i była modelka, Chelsea Haywood jest świeżo upieczoną mężatką, która kocha ponad życie swojego Matta, jednak wiedziona ciekawością czy żądzą przygody jedzie razem z nim do Japonii, by spróbować swoich sił jako hostessa w klubie. O co chodzi w tym zajęciu? Hostessa to jakby współczesna gejsza – czyli kobieta, która swoim towarzystwem ma umilać czas mężczyznom. I nie, nie chodzi o seks. Hostessa ma być miła, słuchać klientów, którymi są Sararimani, czyli bogaci Japończycy w średnim wieku, odpalać im papierosy, udawać, że ich podziwia i prowadzić delikatny flirt. Ma także wyciągnąć od nich jak najwięcej pieniędzy z drinków, a z czasem może jej też wpaść kilka drogich prezentów…

Chelsea, początkowo pełna obaw, powoli wchodzi w świat nocnych klubów i wpada w wir nocnego życia (bo hostessy pracują w nocy, a śpią w dzień). Prawie nie widzi się z mężem, który wreszcie dostaje pracę jako… naganiacz hostess do klubów. Kobieta zdobywa stałych klientów, z którymi prowadzi dziwaczne rozmowy. Nori, Shin, Yoshi… Każdy z nich jest na swój sposób skrzywiony. Muszę zaznaczyć, że gdyby była to pierwsza książka na temat Japonii, jaką przeczytałam, czułabym dla tego narodu jedynie głęboką pogardę. Bo co można myśleć o bogatych facetach, dla których całym życiem jest praca, a żeby się dowartościować, muszą opłacać panienki, które udają, że są zainteresowane ich osobowością? Na szczęście nie jest to moja pierwsza książka opowiadająca o Kraju Kwitnącej Wiśni, przez co mogę stwierdzić, że Haywood opisała ten kraj bardzo powierzchownie, nie wychodząc poza czubek własnego nosa.

Co robi Chelsea i czego opis tu dostajemy? Właściwie głównie opowiada nam jaka jest zmęczona całonocnymi libacjami, bzdurnymi rozmowami z Japończykami, którymi wyraźnie gardzi, jak powoli zaczyna się odnajdować w roli hostessy i wreszcie jak wpada w wir łatwych prezentów, niespełnianych obietnic, ekskluzywnych wycieczek i nałogów (alkoholowego i narkotykowego). Nie mogłam się nadziwić głównej bohaterce, która deklarując miłość do swojego świeżo poślubionego męża decyduje się na trzymiesięczną pracę (ponoć dla badań antropologicznych, akurat! Nie mogę powiedzieć, bym zauważyła, żeby Chelsea wysnuwała jakieś naukowe wnioski), która powoduje, że widują się tylko przez około godzinę, gdy on myje ją pod prysznicem, kiedy kobieta wraca nieprzytomna z kolejnej popijawy z jakimś Sararimanem. Powiem szczerze – nie byłam w stanie polubić Haywood, działała mi na nerwy swoją pustą główką, tym przekonaniem, że należą jej się drogie kiecki, laptopy i inne kosztowności od klientów, irytowała, zachlewając się i ćpając gdzieś w toaletach, prowadząc podwójną grę – bo w końcu zadurzyła się w Yoshim (pierwsza zasada hostessy: nie zakochuj się w kliencie!)… Ogólnie – dość żałosna z niej osóbka. No i odniosłam wrażenie, że kobieta chciała normalnie się „wyszumieć”, a mamiła czytelnikom i mężowi oczy twierdząc, że chce zbadać japońską duszę…

Myślę, że to co odkryła Chelsea i co można przeczytać w „Białej gejszy” to wierzchołek góry lodowej i bardzo jednostronna i płaska relacja z Japonii. Nie był to co prawda zupełnie beznadziejny tytuł, ale jednak nie wyciągnęłam z tej lektury kompletnie nic i właściwie żałuję, że wiedziona moim zamiłowaniem do wszystkiego co związane z Japonią zdjęłam „Białą gejszę” z półki…

2+/6

Reklamy

20 thoughts on “„Biała gejsza” C. Haywood

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania

  2. Pingback: Wyzwania | Kultura czytania

  3. Mój ulubiony fragment ,,nie wyciągnęłam z tej lektury kompletnie nic i właściwie żałuję, że wiedziona moim zamiłowaniem do wszystkiego co związane z Japonią zdjęłam „Białą gejszę” z półki”,
    Nie cierpię tego uczucia, że gdy odkładasz już przeczytaną książkę, to zaczynasz rozmyślać nad tymi zmarnowanymi godzinami, które bezpowrotnie zabrała ta powieść. A lato ma nadzwyczajną moc przyciągania takich książek 😀

  4. Opowieści o pseudo-gejszach jakoś nigdy specjalnie nie zachwycają niestety :/ A czy czytałaś już klasyk, czyli „Wyznania gejszy” Goldena? To jest piękna powieść, a po lekturze cudny film do zachwycania się 🙂

    • I czytałam, i oglądałam – podobało się 🙂 Ja się jakoś tak zupełnie z poziomu laika interesuję Japonią i jej kulturą i czytam wszystko co mi wpadnie w ręce – no i wiadomo, jest to na różnym poziomie…

  5. Słyszałam już niestety nieciekawe opinie o tej książce, więc żadnego zaskoczenia. Chociaż ja nie mam takiego „jaram się Japonią”, tylko Egiptem… Ale o ich literaturę ciężko, eh…

    • Ja właśnie o tej „Białej gejszy” nic a nic nie słyszałam, ale ja zawsze mam reakcję typu „Ooo, Japonia! Muszę to przeczytać!” 😀
      A co do Egiptu to ja zawsze lubiłam na historii lekcje na temat Starożytnego Egiptu ❤

  6. Swego czasu wydawało mi się, że jak książka jest o Japonii, to choćby była zła – i tak ją łyknę 😉 I to było bardzo błędne myślenie. Więc jeśli lubisz Japonię to polecam prawdziwą literaturę japońską (i nie mówię tu o Murakamim). Zdecydowanie mniej traumy 😉

    • Na pewno można znaleźć wiele ciekawszych książek z Japonią w tle, na przykład „Japonię w sześciu smakach” Świątek lub „Japoński wachlarz” Bator, a z beletrystyki „Wyznania gejszy” Goldena. Książka Haywood akurat naprawdę niewiele wnosi, to czytadło i to na słabym poziomie.

  7. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Kultura czytania

  8. Pingback: #Summer Reader Book TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s