Podsumowanie lipca

Spoglądam znad kartek na kalendarz i co widzę? Już prawie sierpień! Czas na kolejne podsumowanie miesiąca. No to zaczynam! Przeczytałam takie tytuły:

Nawet nie przypuszczałam, że przeczytałam tyle książek! Czasem sama siebie zadziwiam 😀 Nawet biorąc pod uwagę, że „Berenice” i „Carmilla” były w całości zacytowane w „Wampirze” Janion i nie licząc ich, wychodzi 20 tytułów! A myślałam, że miesiąc temu poszalałam…

Tak jak w czerwcu, zrecenzowałam 6 książek. Wśród wszystkich przeczytanych lektur znalazło się 7 książek polskich autorów i aż 13 pisarzy zagranicznych. 7 z nich zaliczyć można do literatury popularnonaukowej, a 13 do beletrystyki (beletrystyka w tym miesiącu zdecydowanie rządziła). W tym miesiącu, mimo że nie mam urlopu, poczułam wakacyjne klimaty i częściej niż zwykle wybierałam lżejsze gatunki takie jak kryminały czy literatura młodzieżowa (choć, po prawdzie, te przeczytane przeze mnie młodzieżówki poruszały bardzo ważne problemy).

Odkrycie miesiąca to zarazem ostatnia przeczytana w lipcu książka – „Gwiazd naszych wina”. Jeśli jeszcze nie widzieliście moich pochwał pod jej adresem to zapraszam do poczytania notki 🙂 Powiem jedno: gdy byłam w jej trakcie, siedząc w pracy wciąż myślałam co dzieje się u bohaterów… Rozczarowanie? „Made in Japan” Tomańskiego. Po świetnej książce „Tatami kontra krzesła” musi się pan bardziej postarać, by mnie oczarować, panie Tomański ;)…

I to wszystko na dzisiaj. Książki w dłoń ;)!

Reklamy

22 thoughts on “Podsumowanie lipca

    • Nie piszę o Martinie, jakoś nie umiem, bo za dużo tam jest wątków, to po pierwsze, a po drugie okropnie ciężko byłoby recenzować te tytuły bez spojlerowania. Powiem Ci tyle: jeśli nie czytałeś to czytaj koniecznie 😀

    • Dzięki 😀 Nawet nie mogę powiedzieć, że się staram, bo nie zwracam uwagi aż do podsumowania ile książek przeczytałam. Siakoś tak samo wychodzi 😉

  1. wynik jak dla mnie powalający 🙂 u mnie 5 przeczytanych książek w tym miesiącu, a i tak cieszę się jak szalona, bo dla mnie to super wynik 🙂 GNW właśnie skończyłam czytać, ale na mnie ta książka jakoś nie zrobiła wrażenia

    • Dla mnie też jest powalający, nie ma co ukrywać 😀 Jak już pisałam wyżej w komentarzu, każda jedna przeczytana książka to powód do radości i dumy 🙂 Tu, jak we wszystkim, liczy się jakość, a nie ilość. Ja mam po prostu dobre tempo czytania 😉
      A co do „Gwiazd naszych wina”, szkoda, ale wiadomo, że nie każda książka trafi w odpowiedni nastrój czy czas, nie każda jest też „dla nas”. Mnie bardzo wzruszył ten tytuł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s