Top 5: postaci z książek, z którymi chciałabym się zaprzyjaźnić

Na pewno dobrze znacie to uczucie, gdy czytacie jakąś świetną książkę i któryś bohater jest tak rzeczywisty, namacalny, cudowny!…, że po prostu czujecie się jakby był człowiekiem z krwi i kości (Zaraz, chwilunia… To on nie istnieje NAPRAWDĘ?!). Czasem ma się ochotę tego czy owego szturchnąć, dać mu dobrą radę (Lepiej nie wchodź do tego domu czy Nie, idioto, to naprawdę nie jest kobieta dla ciebie!!!), kiedy indziej z ulgą rozstajemy się z daną postacią, a bywa i tak, że chcielibyśmy się z którymś z nich zaprzyjaźnić. O tym ostatnim traktuje moja dzisiejsza TOP-ka. Oto moje typy:

  1. Kot Behemot z „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa: Jest to moja ukochana postać literacka w ogóle. Czy ktoś nie lubi tego niegrzecznego sierściucha z piekła rodem?! Ja chętnie zrobiłabym wspólnie trochę zamieszania tu i ówdzie; liczę też na to, że nauczyłby mnie grać w szachy…
  2. Geralt z Rivii z „Sagi o Wiedźminie” Sapkowskiego: Hmm, no dobra! Sama nie wiem czy liczyłabym TYLKO na przyjaźń, ale… myślę, że odpowiadałoby mi jego towarzystwo i ten niby szorstki sposób bycia – bo tak naprawdę wiemy, że to wrażliwy facet (a która kobieta nie lubi tych „wrażliwych drani”?).
  3. Tyrion Lannister z „Pieśni Lodu i Ognia” Martina: Myślę, że Tyrion byłby świetnym rozmówcą, bo jest bystry, oczytany i ironiczny (co bardzo lubię). Naprawdę chciałabym, by obdarzył mnie zaufaniem i miał kogoś bliskiego w Siedmiu Królestwach; i nigdy, przenigdy nie nazwałabym go „Karłem”.
  4. Nutria z „Jeżycjady” Musierowicz: Ta wrażliwa, trochę nieśmiała dziewczyna, z tego co pamiętam, lubiła czytać i miała refleksyjną naturę, wydaje mi się więc, że mogłybyśmy długo rozmawiać o życiu przy kubku kakao. Do tego mogłaby oprowadzić mnie po tajemniczych zakątkach Jeżyc (i Poznania w ogóle).
  5. Janeczka i Pawełek z cyklu książek Chmielewskiej: Dlaczego? Bo zawsze mieli mnóstwo zwariowanych pomysłów i u ich boku mogłabym przeżyć wiele niesamowitych i zabawnych przygód!

Cóż, jak widać – wolę przyjaźnić się z facetami… Tak mam też w życiu, zwykle łatwiej dogadać mi się z płcią przeciwną niż z moją własną 😉 A z jakim książkowym bohaterem Wy chcielibyście się zaprzyjaźnić?

Reklamy

30 thoughts on “Top 5: postaci z książek, z którymi chciałabym się zaprzyjaźnić

  1. Tyrion! Tak, to byłby mój typ z Piesni Lodu i Ognia. Jeśli chodzi o Jezycjade, to na pewno Gaba. Ale ta młodsza Gaba, a nie tá już dojrzałá i mądrą (stará tez lubię, ale pokochałam siksę z „Kwiatu Kalafiora”).
    A z innych ksiazek to chyba Elisabeth Slander, choć nie miałabym o czym z nią porozmawiać (ale zawsze milo poobserwować taki mozg ;)) Albo Myrona i Wina (nie wiem, którego bardziej ;)).
    I, i może jeszcze…
    No dobra, stop!

      • Rozumiem 😀 Gabę też lubiłam, w ogóle w Jeżycjadzie jest masa świetnych postaci, ale jak o nich pomyślałam to jednak na pierwszy plan wysunęła mi się Nutria. Teraz chcę odświeżyć tę serię i doczytać to czego jeszcze nie przeczytałam – jestem ciekawa kogo polubię tym razem 🙂

        A podpowiedz, z jakiej książki są Myron i Win?

        • Z serii o Myronie Bolitar autorstwa Harlana Cobena. Win to przyjaciel Myrona, ale to tak świetna postać, ze bywa iż wysuwa się na pierwszy plan 🙂

          Jezycjade uwielbiam, czytałam całość po kilka razy. Z Musierowicz spędziłam najmilsze wieczory 🙂

          • Aha 🙂 Nie czytałam chyba jeszcze Cobena, w ogóle nie czytuję za dużo kryminałów, ale teraz jest lato i mam na nie chęć 🙂 Ostatnio wzięłam się za Jo Nesbo.

  2. Hm. Intrygujące pytanie… To chyba będzie czwórka bohaterów:
    1. Howard Roark ze „Źródła” Ayn Rand;
    2. Arya z „Pieśni Lodu i Ognia” George’a;
    3. Tatuś Muminka 🙂
    4. Alma Whittaker z „Botaniki duszy” Elizabeth Gilbert ❤
    Tak, z nimi zdecydowanie mogłabym się zakumplować 😀

  3. O tak, z Behemotem na pewno! Właśnie mi przypomniałaś, że wypadałoby dokończyć tę lekturę. Musiałam odłożyć w trakcie matur i tak… czeka sobie już rok na dokończenie. W sumie zacznę od początku 😉
    A no i Tyrion, też bym się wybrała z nim na kawę!

  4. Behemot i Tyrion – czuję, że to byłaby w moim przypadku piękna przyjaźń 🙂 Nie czytałam ani jednej książki Musierowicz, czuję, że wstyd się do tego przyznać i w podeszłym wielu nadrobić zaległości…Ale jeśli mowa o bohaterach z lat dzieciństwa, to ja chętnie zaprzyjaźniłabym się z Tomkiem Wilmowskim – zaczytywałam się w książkach Szklarskiego jako dziecko, oj…widać po ich stanie 😛 Myślę, że oprócz genów po babci włóczykijce to właśnie seria o Tomku Wilmowskim obudziła we mnie Cygankę, co to musi się wiecznie włóczyć po świecie. Oczywiście, z książką w plecaku 🙂

    • Widzę, że zdecydowanie chłopaki rządzą w tym temacie 😀 Ja znów nie czytałam w ogóle Szklarskiego 😉 A „Jeżycjadę” sobie teraz odświeżam, bo doczytałam może z 13-14 części, a było tego o wiele więcej. Kocham rodzinkę Borejków ❤

  5. Pingback: TOP 5: bohaterowie, z którymi wybrałabym się na randkę | Kultura czytania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s