„W pierścieniu ognia” S. Collins

Autor: Suzanne Collins

Tytuł: W pierścieniu ognia (Igrzyska Śmierci #2) / Igrzyska śmierci / Kosogłos

Wydawnictwo: Media Rodzina

Liczba stron: 360

Rok pierwszego wydania: 2009

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Z literą w tle, Czytam opasłe tomiska (359 stron, II. tom trylogii)


Uwaga! Chciałam na wstępie zaznaczyć, że nieuniknionym jest, by ta recenzja nie zdradzała w żaden sposób zakończenia pierwszej części trylogii (tj. „Igrzysk śmierci”). Po prostu nie miałabym czego opisać, gdybym zataiła kompletnie jak skończyła się poprzednia książka. Jeśli jeszcze jej nie czytałeś/aś, dla własnego dobra powróć do lektury tej notki dopiero po przeczytaniu „Igrzysk śmierci”. Dziękuję za uwagę 🙂

*

196145-352x500

Druga część trylogii, „W pierścieniu ognia”, zaczyna się tam, gdzie zakończyła się akcja w „Igrzyskach śmierci”. Głodowe Igrzyska skończyły się dla głównych bohaterów najlepiej, jak to w tym wypadku było możliwe. Dzięki spontanicznemu zachowaniu Katniss Kapituła była zmuszona wprowadzić bezprecedensowe wydarzenie – igrzyska wygrała zarówno ona, jak i Peeta. Wygrali jako drużyna! Nastolatkowie wracają w glorii i chwale do swoich bliskich. Przysługują im teraz dożywotnio wszelkie luksusy – zapasy jedzenia i nowoczesne, wygodne mieszkanie. Jednak to nie koniec koszmaru… Prezydent Snow nie nabrał się na sztuczki Kat i nie wierzy w jej miłość do Peety. Dziewczyna zostaje oskarżona o bunt, a mężczyzna grozi jej, że będzie ją miał na oku. Katniss ponownie musi stanąć do walki nie tylko o siebie, ale i o swoich bliskich – mamę, siostrę Prim, przyjaciela Gale’a i Peetę.
Co gorsza, jej życie osobiste również się bardzo komplikuje. Podczas Igrzysk strategią jej i Peety było udawanie miłości do siebie, co miało wzruszyć widzów i zapewnić im przetrwanie. Jednak okazało się, że chłopak wcale nie udawał uczucia, a Katniss… Początkowo była pewna, że z jej strony to tylko gra, jednak wiele się może zmienić w stosunku do danej osoby, jeśli przebywa się z nią w poczuciu tak wielkiego zagrożenia – to niewątpliwie łączy i Kat sama nie wie już co czuje. Do tego Gale chyba też nie jest jej obojętny… Wątek wyboru między jednym chłopakiem a drugim pojawia się chyba (nie jestem znawczynią) w każdym Young Adult, jednak tutaj nie jest on banalnym rozważaniem typu „A. jest taki słodki, a B. brutalny, ale za to cudownie całuje, kogo tu wybrać?”. Nie. Tu wybór Katniss jest, nazwę to wprost, wyborem politycznym. Niebezpiecznym wyborem między spokojem w państwie (czyli Peetą, bo tak chce władza), a pójściem za głosem serca i narażeniem na śmiertelne niebezpieczeństwo całego Dwunastego Dystryktu, a za nim – całego Panem. Niektórzy mieszkańcy widzą bowiem w dziewczynie zarzewie buntu, a kosogłos staje się symbolem walki… Tylko czy przewrót w państwie i dążenie do anarchii mogą w ogóle przynieść coś dobrego?

Byłam zdziwiona, że druga część okazała się jeszcze lepsza od pierwszej. Atmosfera jest tu gęsta, mroczna i dusząca, a poczucie zagrożenia wypływa z każdej kartki. Dostatecznie straszne było czytanie o dyktaturze w Panem podczas gdy ludzie z pokorą znosili swój los. Teraz unieśli głowy i władza każe ich bezlitośnie za każdy przejaw buntu. Czytanie dziejów mieszkańców fikcyjnego Panem jest jak wspominanie wszelkich państw totalitarnych, gdzie publiczne lincze i strzelanie ludziom w tył głowy za to, że powiedzieli coś niepasującego do polityki władców jest normą.

Czy możliwe jest ogólnokrajowe powstanie i jaką rolę odegra w nim Katniss Everdeen? Ja już pochłaniam trzecią część, by dowiedzieć się jak zakończy się świetna trylogia Suzanne Collins.

5/6

Reklamy

11 thoughts on “„W pierścieniu ognia” S. Collins

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Kultura czytania

  2. Pingback: Wyzwania | Kultura czytania

  3. Ech, ech – po przeczytanie pierwszej części nie jestem tak zachwycony jak reszta globu ;D Gryzie mnie ta narracja, której nie jestem fanem – nie lubię jej ;P Jednak w najbliższym czasie wezmę się za tę część, bo grzechem jej nie znać 😉

  4. Pingback: Podsumowanie lipca | Kultura czytania

  5. Pingback: „Igrzyska Śmierci” S. Collins | Kultura czytania

  6. Pingback: „Kosogłos” S. Collins | Kultura czytania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s