Zakaz spojlerowania!

Wchodzę sobie na portal Lubimy Czytać (bo bardzo go lubię), zaznaczam aktualną lekturę, zerkam szybko na gwiazdki i… wzrok mi zjeżdża na czyjąś recenzję. I co widzę? Ktoś zdradza kluczowe wątki fabuły, czyli robi klasyczny spoiler.

Spoiler (z ang. spoil – psuć, niszczyć) – niepożądana informacja o szczegółach zakończenia utworu literackiego, teatralnego, telewizyjnego lub filmowego. (…) Spoiler może wyjawiać szczegóły dotyczące rozwiązania kluczowego dla danego utworu: napięcia dramatycznego czy pomysłu, na którym oparty jest utwór i odbierać widzowi przyjemność z jego oglądania (czytania). Ma to szczególnie znaczenie w przypadku utworów kryminalnych czy thrillerów, gdy przedstawiona zostaje informacja o mordercy lub tożsamości czarnego charakteru, choć ma zastosowanie również w przypadku produkcji innych gatunków. (za Wikipedią)

Jak widzę spoiler to krew się we mnie gotuje – bo to po prostu nie fair! Chcę mieć prawo sama odkrywać wszystkie wątki i czerpać jak najwięcej przyjemności z lektury. Sztandarową w ostatnich czasach pożywką „spojlerowców” jest chyba seria George’a R.R. Martina „Pieśń Lodu i Ognia”. Tak, ja wiem, że teraz króluje serial i wiem, że niektórzy czują wyższość zaliczając się do ludzi, którzy te książki odkryli „before it was cool”, ale ja Was proszę! Nic nie usprawiedliwia zdradzania fabuły na prawo i lewo triumfując: Haha! Serialowcy! Trzeba było czytać książki! Tak? A co w sytuacji kiedy owszem, czyta się książki, ale dopiero teraz (a co, zbrodnia jakaś?) i z wielkim trudem wyrywa się z biblioteki kolejne tomy (bo jest ogromne zapotrzebowanie), w związku z czym jest się dopiero po lekturze części 4.1? A ile ja się naczytałam, że Jon Snow zrobi tamto, ten i ten zginie, a tamten… Dość!

Nie spojlerujcie. Niczego, nigdy. To dla mnie jedna z największych zbrodni w sferze szeroko pojętej kultury. Dlatego dołączam do akcji Darii z Internetowej Biblioteczki i proszę: nie zdradzajcie zakończeń książek.

Reklamy

7 thoughts on “Zakaz spojlerowania!

  1. No właśnie chciałam pisać, że o tym pisała Daria, i również chciałam znowu napisać o Grze o tron…Mi został na tę porę do przeczytania tylko Taniec ze smokami, ale np. mój chłopak książek nie czytał i niezmiernie go wkurza natykanie się na spojlery chociażby na FB…na fan page’ach muzycznych! Jakbym nie wiedziała, co i jak, byłabym po prostu wściekła. A argument „trzeba było przeczytać” to żaden argument. Tak samo po napisaniu swojego tekstu na temat „Surogatu” Taumana poszukałam w sieci innych i natknęłam się na taki, w którym autorka wyjawia prawie całą fabułę 150-stronicowej książki – tylko pogratulować. Trzeba nie używać mózgu.

    • No dokładnie, nie mam pojęcia skąd to się bierze – zero pomyślunku! Jak można czytać i innemu czytelnikowi zrobić taką zbrodnię 😦 Fakt, że ja niektóre spoilery mam na własne życzenie, bo jestem zapisana do fanpage’a Pieśń Lodu i Ognia na facebooku, ale tam autor stara się w miarę możliwości nie zdradzać za wiele – co innego niektórzy w komentarzach. A już „najlepsze” było jak na jakiejś stronie o czytaniu ktoś napisał, że przeczytał II. czy III. część PLiO, a ktoś na to: A Jon zostanie… (tu nie dopiszę co, bo komuś innemu też mogę zepsuć przyjemność) Ja sama jeszcze nie doszłam do tego zdarzenia, a przeczytałam już tom 4.1! No masakra jakaś 😦

  2. Pingback: Podsumowanie czerwca | Kultura czytania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s