„Ości” I. Karpowicz

Autor: Ignacy Karpowicz

Tytuł: ości

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 468

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (468 stron)


Karpowicza poznałam jako felietonistę w Bluszczu – jego ciekawe, zgryźliwie zabawne historie otwierały każdy numer czasopisma. A że, jak już pisałam, Bluszcz darzyłam miłością wielką, a w dodatku nie tak łatwo mnie rozśmieszyć, a nad jego felietonami wybuchałam niekontrolowanym śmiechem – tedy swój afekt przeniosłam, nie do końca z początku świadomie – i na Karpowicza. Pierwsze podejście – powieść „Gesty” – było trafione, choć i zaskakujące, bo dostałam historię smutną, „o samotności, milczeniu i obcości”. Później przeczytałam jeszcze debiutanckie „Nie-halo”, które trochę mnie wymęczyło chaosem zdarzeń i tak się zastanawiałam: czy tego cudnego Karpowicza to ja sobie wymyśliłam? A później sięgnęłam po „Ości” i miłość wróciła jak grom z jasnego nieba.

Obrazek

Jakoś długo wyleżała się ta powieść na mojej półce, bo, muszę przyznać, bałam się kolejnej klapy. W końcu jednak „Ości” dostały nominację do Nike, więc pomyślałam: no dobra, sprawdzę wreszcie w czym rzecz.

Przeczytałam tę książkę jednym tchem. Zaryzykuję duże słowa: ta książka jest o nas, o naszym pokoleniu, o współczesnym świecie, z którym nie każdy chce się pogodzić, ale który po prostu JEST i nie da się tego zmienić. Jesteśmy z Karpowiczem z jednego pokolenia (on – rocznik 1976, ja – 1988) i mamy wynikające z tego podobne postrzeganie świata. Historia niby banalna, trójkąty i inne wielokąty, miłości i romanse, półprawdy i zwykłe kłamstwa, ale co jeśli jednym z wierzchołków trójkąta jest drag queen (na co dzień przykładny mąż i ojciec dzieciom), innym biseksualista („heteroseksualny facet, który czasem sypia z innymi facetami” – według jego definicji), jeszcze innym kobieta, która postanawia stworzyć patchworkową rodzinę – mąż, ona, jej kochanek i jego kochanka? Wtedy mamy współczesne romanse, gdzie nic nie jest oczywiste.

Karpowicz przygląda się z zainteresowaniem temu co teraz dzieje się w Polsce i nie ocenia, po prostu relacjonuje zastane. Są tu gejowskie kluby, są rodziny starające się być normalne jak tylko się da, z wieloma dziećmi i tylko, ups, z mężem coś nie wyszło, więc myślą o anulacji małżeństwa, są matki-Polki, ale też matki dziwne, nietypowe, kochające swoje dzieci miłością trudną do określenia, ale przecież istniejącą. Ten wielki zbiór bohaterów (pozostając przy matematycznych określeniach), najpierw rozsypany w układance „Ości”, stopniowo zacieśnia znajomość, zwija się w kłębek multi-kulti. Współczesna metropolia, która mogłaby być właściwie jakimkolwiek Dużym Miastem jest tu Warszawą, naszym podwórkiem, czymś obok. Cieszy mnie to karpowiczowskie przyzwolenie na różnorodność.

A do tego ten język – z niedopowiedzeniami, a z drugiej strony nieraz aż nazbyt oczywisty, rzeczywisty. Możliwości, inności, zapraszanie dziwnych gości, odmawianie przyjemności, życie w tajemniczości, miłość przenikająca do kości. To i dużo więcej znalazłam w tej książce. Trzymam kciuki za Karpowicza w konkursie nagrody Nike 🙂

No i nie może być inaczej. Pierwsze na tym blogu zaszczytne 6/6.

Reklamy

15 thoughts on “„Ości” I. Karpowicz

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

  2. Pingback: Wyzwania | Mój blog z recenzjami książek

  3. O! Co prawda „Nie-halo” jakoś nie do końca do mnie przemówiło, to w ostatnich tygodniach nakręciłam się bardzo na „Sońkę” i już jest radość, bo Mama zakupiła i podwiezie przy okazji 😀 ‚Ości” w takim razie również kiedyś nadgryzę 😀

  4. Pingback: Podsumowanie czerwca | Kultura czytania

  5. Pingback: 10 najlepszych książek o miłości | Kultura czytania - moje recenzje książek

  6. Pingback: Relacja ze spotkania z Ignacym Karpowiczem (21.05.2015) | Kultura czytania - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s