„Chustka” J. Sałyga

Autor: Joanna Sałyga, Piotr Sałyga

Tytuł: Chustka

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Są książki, które wywołują tak wiele emocji i wrażeń, że wprost nie wiadomo, której przyznać pierwszeństwo. Smutek, nadzieja, współczucie, szczęście, refleksja, wzruszenie – one między innymi towarzyszyły mi przy czytaniu „Chustki”.

Obrazek

Joanna Sałyga zaczęła pisać bloga – opisywała na nim swoje życie. Nic nadzwyczajnego, prawda? A jeśli pierwsza notka brzmi tak?

w piątek 9 i sobotę 10 kwietnia pokazałam swój spód czterem ginekologom w dwóch szpitalach. pobrano mi raz krew.
zrobiono dwa przezpochwowe usg, które łącznie na dziewięciu zdjęciach uwieczniły moje (jak się okazuje), bogate wnętrze.
mam 34 lata.
ważę 56 kg przy wzroście 171 cm.
urodziłam pięć lat temu przez cięcie cesarskie chłopczyka.

od kilkudziesięciu godzin mam raka

Chustka, gdy przezwyciężyła pierwszy szok, postanowiła walczyć. O tej codziennej walce pisała na blogu, a jej wpisy w 2013 roku zostały wydane w formie książki.

Przywiązałam się do Joasi, polubiłam ją. Zaciskałam bezradnie pięści, gdy pisała, że boli, że są przerzuty, że nie daje rady… Cieszyłam się jej małymi radościami, gdy mogła poczytać synkowi bajkę, gdy miała siłę ogrzać mu piżamkę na kaloryferze, gdy poszła z nim i Niemężem na grzyby. Ciężko mi nie pisać o tej książce emocjonalnie, bo poruszyła mnie do głębi. Podziwiałam Chustkę za jej siłę i determinację. Uświadomiłam sobie jak błahe są moje problemy i zmartwienia, że powinnam się cieszyć każdym dniem. Wiem, brzmi jak truizm, ale ta książka pozwala skupić się właśnie na takich ważnych, niby prostych sprawach, które jednak zwykle są dla nas nie do przeskoczenia. Nagana od szefa? Krzywe spojrzenie koleżanki? Ból głowy, który utrzymuje się od dwóch dni? Bądź silny, unieś głowę i powiedz: dam radę! Przecież dasz.

Chustka dawała radę ponad dwa lata – odeszła 29.10.2013 roku. Była wojowniczką, walczyła do końca. Dzień po dniu robiła jeden kroczek do przodu, choć czasem „rakelcia” (jak nazywała swoją chorobę) kazała jej robić cztery kroki w tył. Mimo wszystko była pogodna, pełna nadziei. Wiedziała, że tej choroby nie da się wyleczyć, korzystała więc z każdego dnia do oporu, na 100% swoich możliwości. Uwielbiam jej poczucie humoru – gdy straciła włosy po chemioterapiach włożyła perukę, ale pisała, że ma ochotę ją zdejmować na progu sklepu krzycząc głośno coś głupiego, np. Ave, satan! po to tylko, by zaskakiwać ludzi. Wymyślała całą masę zabawnych powiedzonek o raku, takich jak: „Zadzieram kiecę i świecę” (po naświetlaniu) czy „Jestem szalona, bo mam wenflona”. Brała udział w akcji fundacji Rak’n’Roll, której celem jest wspieranie osób chorych na raka i zapewnienie im jak najgodniejszych warunków do walki z chorobą.

Obrazek

Chustka po lewej

Do tego miała szczęście mieć cudowną rodzinę – Niemąż wspierał ją na każdym kroku, a syn to bardzo mądry mały człowiek. Zresztą głównie dla syna Chustka pisała bloga. Wiedziała, że nie zobaczy jak on zdaje maturę, idzie na studia, tańczy na swoim weselu… Chciała, by miał po niej taką pamiątkę. Wzruszały mnie ich rozmowy:

leżymy wtuleni, objęci, przed snem.
głaszczemy się i szepczemy na różne tematy.
– czy to prawda, że jak będę dorosły, zapomnę o tobie?
– nie, nie zapomnisz. dzieci nie zapominają swoich mam.
– a kiedyś powiedziałaś, że z czasem pamięć o każdym z nas zgaśnie.
– pamięć zgaśnie, ale dopiero gdy umrą ci, którzy nas znali.
– to dobrze, że nie zapomnę. bo nie chciałbym.²

To niesamowite jak można się zżyć z człowiekiem, którego w ogóle się nie znało. Byli tacy, którzy poznali Chustkę, gdy pisała bloga, ja o jej historii dowiedziałam się dopiero teraz. Podziwiam Joasię, była absolutnie pięknym człowiekiem…

Ta ocena wynika po części z emocji, ale też z tego, że to cholernie dobra książka, która na wiele spraw otwarła mi oczy: 5+/6.


¹ http://chustka.blogspot.com/2010/04/cos-o-sobie-niedzielne-podsumowanie.html
² http://chustka.blogspot.com/2012/05/761.html
Advertisements

12 thoughts on “„Chustka” J. Sałyga

  1. Zgadzam się w zupełności, ale jeszcze nie dam rady jej przeczytać. Zbieram się i zbieram, jednak to jeszcze nie ten moment. Blog Chustki czytałam, wielu rzeczy mnie nauczyła i zmieniłam trochę podejście do życia.

    • Dobrze Cię rozumiem, na mnie też ta książka tak właśnie zadziałała. Tak jak napisałam, to był piękny człowiek… Okropnie żałuję, że już jej z nami nie ma.
      Jak znajdziesz siłę i odpowiedni nastrój – przeczytaj. Warto 🙂

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

  3. Pingback: Podsumowanie kwietnia | Mój blog z recenzjami książek

  4. Pingback: 10 najlepszych książek o miłości | Kultura czytania - moje recenzje książek

  5. Pingback: 10 najlepszych książek o kobietach | Kultura czytania - moje recenzje książek

  6. Pingback: #Summer Reader Book TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

  7. Pingback: #Jesienny Book TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s