„Jak czytać modę. Szybki kurs interpretacji stylów” F. Ffoulkes

Autor: Fiona Ffoulkes

Tytuł: Jak czytać modę? Krótki kurs interpretacji stylów

Wydawnictwo: Arkady

Liczba stron: 256

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Kupiona


Dobra, dobra, zdaje się, że obiecałam Wam wpis o książce Ffoulkes. Polowałam na nią od jakiegoś czasu, ponieważ tak się składa, że interesuję się modą, ale jestem w tej dziedzinie totalnym laikiem. Po prostu oglądam te wydane na pięknym papierze gazety w stylu Elle i zachwycam się zdjęciami, ale… chciałam dowiedzieć się skąd co się wzięło i jak się nazywa. Stąd wybór takiej lektury.

Obrazek

Ta niepozorna książeczka, choć niewielka „ciałem”, jest bogata w podstawowe informacje na temat krojów i stylów. Podzielona wygodnie na ubiór damski i męski, okraszona mnóstwem fotografii i obrazów, pokazująca co inspirowało XX-wiecznych projektantów mody jest świetnym wyborem dla osób chcących wgryźć się w temat. Dowiedziałam się jak obecnie wykorzystuje się kroje noszone w starożytnej Grecji czy tradycyjne stroje japońskie bądź afrykańskie. Lektura książki Ffoulkes poprowadziła mnie również przez różne techniki krawiectwa – od tego ciężkiego przez lekkie – opowiedziała o formach, podszewkach, zapięciach, a także materiałach: włóknach naturalnych oraz tych sztucznych i syntetycznych, o tkaniu, barwieniu, nadrukach i dekoracjach… Jest tu po prostu wszystko, co ma znaczenie. Przez wieki, przez style, Ffoulkes pokazuje czytelnie jak moda ewoluowała, co z czego wynikało, jakie spodnie, sukienki, bielizna i dodatki były modne w danych epokach.

No właśnie – dodatki. Na końcu znajdziemy poświęcone im osobne rozdziały – wszak bez dodatków człowiek czuje się jakiś taki… nieubrany 😉 Ja nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez torebki, kolczyków, zegarka… No i pamiętajmy, że buty to też dodatek. Torby, szpilki, szale i chusty, a także kapelusze i muchy, a do tego jeszcze biżuteria! Może się zakręcić w głowie od tych wszystkich obrazów, a oczy same nie wiedzą co podziwiać najpierw – męskie półbuty czy damskie kozaki. Uwierzcie mi, że niektóre stroje i dodatki naprawdę wyglądają jak małe dzieła sztuki. Jeśli jeszcze macie siłę, na końcu książki przeczytać można o najsłynniejszych projektantach i markach.

„Jak czytać modę” to naprawdę encyklopedia mody w pigułce. Nie ma tu pogłębionej analizy zjawisk okołomodowych, ale też ta książka wcale tego nie obiecuje. Okładka sugeruje za to, że „wprowadzi czytelnika w zagadnienia związane z pojawiającymi się w ciągu ostatnich 200 lat stylami ubierania się oraz ich związkami z modą współczesną”. I ta obietnica zostaje spełniona!

5/6

Reklamy

3 thoughts on “„Jak czytać modę. Szybki kurs interpretacji stylów” F. Ffoulkes

  1. Pingback: Podsumowanie marca | Mój blog z recenzjami książek

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

  3. Pingback: Wyzwania | Mój blog z recenzjami książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s