„Tatami kontra krzesła” R. Tomański

Autor: Rafał Tomański

Tytuł: Tatami kontra krzesła

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Po wszelkie książki na temat Japonii sięgam targana ciekawością poznania Innego. Japończycy jako naród wydają mi się bowiem tak odmienni od europejskiego społeczeństwa, że próba ich zrozumienia jest niezłym wyzwaniem. Moja pasja do Kraju Kwitnącej Wiśni zaczęła się, gdy oddałam się lekturze książek Murakamiego (którego uwielbiam!). Potem dowiedziałam się, że jego rodacy uważają Murakamiego za Japończyka dość mocno „europejskiego”. Więc jaki w końcu jest przeciętny Japończyk? Odpowiedź próbowałam znaleźć w książce „Tatami kontra krzesła”.

tatami-kontra-krzesc582a-o-japoc584czykach-i-japonii

Rafał Tomański zostaje przedstawiony na okładce jako wielki fascynat Japonii, a jego dzieło obiecuje „zbiór intrygujących ciekawostek, anegdot i faktów” na temat tego niezwykłego kraju. Chyba mogę powiedzieć, że obietnica zostaje spełniona!

Autor podzielił książkę na siedem rozdziałów opisujących kolejno: pierwsze wrażenia, porozumiewanie się, problem mieszkania, nauki i pracy, podejście Japończyków do technologii, opis ich sposobów na spędzanie czasu wolnego, jedzenie i zakupy oraz tajemniczo brzmiące syndromy (w Japonii jest ich całe mnóstwo, mamy więc np. inemuri, czyli syndrom przysypiania w pracy czy syndrom męża na emeryturze). Uff, sporo tego!

Pierwsze wrażenie to poczucie znalezienia się w zupełnie innej kulturze, Europejczyk w Japonii czuje się obco. Oddając głos Tomańskiemu:

Po wylądowaniu na lotnisku Narita albo Kansai International już podczas kontroli paszportowej trzeba wypełnić karteczkę zatytułowaną „To alien entering Japan”. Tylko ten, kto zna japoński, zauważy od razu, że niezbyt szczęśliwie przetłumaczono słowo „obcokrajowiec”. Dla pozostałych (czyli przeważającej większości) jest to po prostu „alien”. Ktoś taki jak serialowy Alf, który przyleciał z planety Melmac, składa się w dziewięćdziesięciu ośmiu procentach z włosów, ma osiem żołądków i zupełnie nie rozumie, dlaczego tubylcy uważają jedzenie kotów za wielce niestosowne.”

Autor krok po kroku stara się nas oswoić z tym dziwnym krajem. Przygląda się Japończykom z każdej strony i pod każdym względem tłumacząc ich  wygląd, zachowanie, hobby. Pewnie wiedzieliście, że większość ludzi w tym kraju jest niska i zewnętrznie dość późno się starzeje, słyszeliście o starszych mężczyznach kupujących w automatach zużyte dziewczęce majtki, może gdzieś czytaliście też o strasznej rybie fugu, która uchodzi w Japonii za przysmak, lecz gdy nieuważny kucharz źle ją przyrządzi, ta kulinarna przygoda może się skończyć… śmiercią smakosza! Jednak czy wiecie, że Japończycy, jeśli chcą schudnąć, nie chodzą na siłownie czy zajęcia fitness lecz… udają złotą rybkę? Tak, dobrze przeczytaliście – złotą rybkę. Chodzi o ćwiczenia przy pomocy gier typu Wii Fit. Złota rybka to chyba najbardziej ekscentryczna propozycja, ale można też „pojeździć konno” czy „poserfować na fali”. Możliwe, że zdziwi Was też wieść, że Japończycy zupełnie nie rozróżniają głosek „r” i „l” – dla nich brzmią tak samo! Stąd komiczna scena w filmie „Między słowami”, gdzie japońska prostytutka krzyczy w zapamiętaniu do głównego bohatera: „lip my stockings!” (pol. „lwij moje lajstopy”).

Ale, ale! Nie mogę zdradzić Wam wszystkich ciekawostek jakie zaserwował spragnionemu poznania mentalności Japończyków Tomański! Zresztą gdybym chciała to zrobić ta notka byłaby zdecydowanie zbyt długa… Napiszę więc jeszcze tylko, że autor posługuje się prostym językiem i moim zdaniem całkiem udanie charakteryzuje japońskie społeczeństwo. Po przeczytaniu tej książki lepiej zrozumiecie co drzemie w tych dziwnych dla Europejczyka ludziach. I może w 40% zrozumiecie Japonię… Bo żeby pojąć więcej trzeba tam po prostu pojechać i spędzić dość sporo czasu – co jest moim nieosiągalnym marzeniem.

4+/6

Reklamy

8 thoughts on “„Tatami kontra krzesła” R. Tomański

  1. Pingback: Podsumowanie marca | Mój blog z recenzjami książek

  2. Uwielbiam książki o Japonii! Kiedyś nawet (za czasów planowania przyszłości) planowałam studiować anglistykę z japonistyką. A moja fascynacja zaczęła się „Bezsennością w Tokio” Bruczkowskiego. „Tatami kontra krzesła” brzmi równie fascynująco 🙂 W ogóle czasami mam wrażenie, że Japonia to zupełnie inny świat, kosmos dla nas Europejczyków 🙂

    • Oj tak, też to tak odbieram. Jeśli chodzi o Bruczkowskiego, czeka na przeczytanie jego „Powrót niedoskonały”. Nie wiem czy to jakaś kontynuacja i „Bezsenność w Tokio” powinnam przeczytać najpierw?

      No i też ostatnio czytam wszystko co mi wpadnie w ręce na temat Japonii 😀 Póki co czytałam jeszcze „Japoński wachlarz” Bator.

      • „Japoński wachlarz” ❤ Teraz się nakręcam na jej "Rekina z parku Yoyogi" – ma być podobno mnóstwo japońskich ciekawostek 😀
        A "Powrotu niedoskonałego" nie znam zupełnie…

  3. Ten „Powrót niedoskonały” to jakaś względna nowość. Nic to, „Bezsenność…” mam w bibliotece, więc na wszelki wypadek przeczytam to najpierw 🙂
    A na „Rekina…” też już sobie ostrzę ząbki ❤

    • Przy „Bezsenności…” Bruczkowskiego zasypiam w try miga :/ dwa podejścia i nic, nadal nie doczytałam. Nuży mnie, irytuje, czasem wręcz żenuje. Któregoś razu, dla czystego sumienia, przebrnę. „Powrót niedoskonały” nie oczarowuje również – nie mnie. Toporny jakiś, niedopracowany. Niedoskonały właśnie.

      Już lepiej po Bator sięgnąć.

  4. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s