„Dziewczęta i kobiety” A. Munro

Autor Alice Munro

Tytuł: Dziewczęta i kobiety

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 1971

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Muszę przyznać, że w momencie sięgania po książkę nazwisko Munro nie było mi obce. Słyszałam co nieco o tej autorce: że warto znać, że pisze dobrą literaturę. Chwalono ją w nieodżałowanym Bluszczu, który to był dla mnie swoistą wyrocznią i skąd czerpałam naprawdę gros ciekawych pisarzy i tytułów ich książek. Miałam więc na Munro chętkę, problem w tym, że kilka lat temu jej książek u nas nie było. Prawie już o pisarce zapomniałam kiedy gruchnęła wieść – Alice Munro dostała literackiego Nobla! Wydawcy zwietrzyli interes, a właściwie na czoło wysunęło się W.A.B., no i zaczęło autorkę masowo tłumaczyć i wydawać. Chwała im za to. Miałam więc dobry powód, by sięgnąć po jakąś pozycję Munro (nagroda) i miałam możliwości. Skorzystałam… w moje ręce w pierwszej kolejności wpadła książka „Dziewczęta i kobiety”.

183270-352x500

Trafiłam oczywiście nietypowo – bo autorka została nagrodzona za błyskotliwe opowiadania, a ta książka określona jest mianem powieści. Swoją drogą, kiedyś w podobny sposób w bibliotece wyciągnęłam pierwszą z brzegu powieść polecanego mi Philipa K. Dicka (pisarza science fiction), która okazała się jedyną w jego dorobku powieścią realistyczną. Zresztą dobrą i gorzką, ale… Zainteresowanych odsyłam do lektury „Głosów z ulicy”, a ja kończę dygresję…

Zaczęłam więc od tworu dla Munro nietypowego. Czytelnicy wskazują jednak, że choć główna bohaterka powieści – Del Jordan – spaja historię w jedną całość, tak naprawdę jest to znowu zbiór opowiadań. Rzeczywiście, opowieść nie toczy się w sposób linearny, raczej skaczemy od momentu do momentu, chronologicznie co prawda, lecz zdarzenia dzieli nieraz sporo czasu.

Choć książka nazywa się „Dziewczęta i kobiety” najpierw moją uwagę zwrócili bohaterowie męscy. Wujek bohaterki, żyjący na uboczu, trochę dziwak, samotnik, który gdy w końcu znajduje żonę z… ogłoszenia (tak, tak!) nie jest z nią szczęśliwy. Kobieta bowiem jest rozchwiana emocjonalnie i agresywna. Ciekawiła mnie też postać pana Chamberlaina, najpierw spotykającego się ze znajomą matki Del. Dziewczyna, rozbudzona czytaniem książek o seksie i rozmowami z przyjaciółką Naomi sprawdza, do czego ów się posunie, gdy będzie przez nią prowokowany. Ta „zabawa”, choć powodowana zwykłą ciekawością, nie jest jednak do końca niewinna…

Dziewczęta i kobiety. Różne, stare i młode, samodzielne i zależne od mężczyzn, niewierzące i twardo stąpające po ziemi oraz te, które szukają sensu gdzieś dalej i głębiej. Zwykłe życia, by nie rzec – żyćka – spokojne trwanie na wsi, dzień po dniu wśród tych samych ludzi i zdarzeń, gdzie kokietowanie mężczyzn jest praktycznie jedyną rozrywką, a zamążpójście najważniejszym celem. Główna bohaterka trochę nie pasuje do tego świata, choć ciężko orzec czy to niedopasowanie nie wynika aby z jej wieku. Del obserwujemy jako dziewczynkę, a potem dojrzewającą nastolatkę – w najbardziej problematycznym dla człowieka okresie. Mówiąc szczerze, jestem ciekawa czy Del dopasuje się kiedyś do małomiasteczkowego szablonu czy poszuka szerszych perspektyw z dala od domu.

Mam problem z tą książką, bo na pewno nie można powiedzieć, że jest zła – Alice Munro perfekcyjnie uchwyciła spokojne, senne życie mieszańców wsi i małych miasteczek. Czytając, nieomal widziałam puste pola, ponure bagniska, niewielkie kościółki, gdzie wszyscy się znają i słyszałam brzęczące na słońcu muchy. Z drugiej strony miałam duże wymagania z powodu Nobla. Może zbyt duże. „Dziewczęta i kobiety” to książka solidna, lecz nie porywająca. Tak czy siak, już zapisałam się w kolejkę po inne dostępne książki Noblistki – może chwyci…

Póki co – 4-/6

Advertisements

11 thoughts on “„Dziewczęta i kobiety” A. Munro

  1. Jeszcze nie czytałam żadnej jej ksiażki, jedynie się zbieram i zebrać nie mogę. Właściwie to tak mam z kilkoma autorami. Chyba pora to zmienić, ale może zacznę od innego tytułu niż Ty. 🙂

  2. Miałam w łapce „Dziewczęta i kobiety”, ale postanowiłam poczekać, bo na półce jeszcze dwa tomy opowiadań czekają (w końcu Munro to „wielka dama krótkiej formy literackiej) 🙂 Jak dotąd poznałam jedynie „Taniec szczęśliwych cieni” i powiem Ci, że tam widać tego Nobla – doskonałe opowiadania, piękne i chwytające za serce i wyobraźnię – polecam mocno 🙂

    • Ooo, to postaram się w takim razie gdzieś to odnaleźć. Dzięki za wskazówkę! Póki co korzystam z zasobów bibliotecznych, mamy jeszcze „Miłość dobrej kobiety” i „Za kogo ty się uważasz?”. Mam zamiar przeczytać obie pozycje 🙂

  3. Pingback: Podsumowanie marca | Mój blog z recenzjami książek

  4. Z Munro jest chyba trochę tak, że jak przeczytasz jeden tomik, to właściwie wiesz o niej wszystko. Ja przynajmniej mam takie wrażenie. Taniec szczęśliwych cieni jak dotąd podobał mi się najbardziej i muszę przyznać, że każde kolejne opowiadanie wydaje mi się słabsze, jakbym przyzwyczajała się do języka i stylu i stopniowo uodparniała się na ich urok. Dlatego póki co mam odwyk od Munro 🙂

    • Haha, czasem i tak trzeba 😉 Fakt, że z niektórymi autorami tak jest, wieczne wariacje na temat tego samego… Muszę jeszcze coś dorwać Munro dla porównania.

  5. Mam tak samo jak „funnyhaha”. Ja swoją przygodę z noblistką zaczęłam od „Za kogo ty się uważasz” i byłam wtedy oczarowana jej stylem pisania. Teraz gdy mam już za sobą kilka jej pozycji, każda kolejna coraz mniej mnie zaskakuje i zachwyca, ale kiedyś postanowiłam sobie przeczytać jej wszystkie książki i tego się jeszcze trzymam 🙂

    • Ja nie wiem czy będę czytać wszystkie, ale na pewno chciałabym z 3-4 poznać dla pełniejszego oglądu 🙂 Ostatnio dostałam w prezencie „Przyjaciółkę z młodości”, mam zamiar niedługo wziąć się za lekturę.

  6. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

  7. Pingback: „Przyjaciółka z młodości” A. Munro | Mój blog z recenzjami książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s