„Ból kamieni” M. Agus

Autor: Milena Agus

Tytuł: Ból kamieni

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 124

Rok pierwszego wydania: 2006

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Ile czytaliście w swym życiu książek o miłości? A ile dobrych książek o miłości? No właśnie… Temat tak wyeksploatowany, że wydawało by się, że nic nas tu już nie zaskoczy. Jeśli tak myślicie, a chcielibyście się mylić, sięgnijcie po książkę „Ból kamieni„. Jest kilka niespodzianek. Książeczka jest cienka. Z Serii Z Miotłą – to powinno Wam dać do myślenia, bo ta seria to wyłącznie dobre treści (ja się jeszcze nie spotkałam z niczym złym). Ale… ból kamieni, pomyślicie? Rzut oka na okładkę – kamieni nerkowych, czy co?

Obrazek

Nie pomylicie się… i pomylicie jednocześnie! Nie dajcie się zwieść, to bardzo ciepła opowieść. Gdzieś przeczytałam, że to taka trochę współczesna baśń – i czemu nie? Babcia – niezrozumiana, zbyt wrażliwa, piękna i mądra, zawsze szukała miłości – ale takiej absolutnej, wspólnoty myśli i dusz. Nie znalazła jej u Dziadka (który występuje tu w roli niedocenianego szewczyka), ale u poznanego na leczeniu u wód Weterana (wymarzony książę, rzecz jasna). I gdy już myślimy, że złapaliśmy wszystkie nitki, Agus myli tropy. Powieść pisana jest bowiem z perspektywy wnuczki, która ukochaną Babcię trochę mitologizuje, a do tego dochodzi kreacja wyłaniająca się z pamiętnika tejże Babci. Mamy tu więc opowieść w opowieści i naprawdę wielką frajdą było dla mnie odkrywanie co jest prawdą a co zmyśleniem.

Przemyślenia na temat sensu poszukiwania „w dalekim świecie” tego co ma się pod nosem nie są może rzeczą najbardziej odkrywczą, ale tu brawa należą się za piękny styl i – muszę jeszcze raz użyć tego słowa, bo najlepiej opisuje książkę – ciepło. Dobra lektura na jeden zadumany wieczór.

4/6

Reklamy

4 thoughts on “„Ból kamieni” M. Agus

  1. Pingback: Podsumowanie lutego (i stycznia) | Mój blog z recenzjami książek

  2. A ja, szczerze mówiąc, jakiś czas temu zupełnie zraziłam się do „Serii z miotłą” po przeczytaniu „Ja, Tituba, czarownica z Salem”. Chyba pora się nawrócić 😉
    Wielkie dzięki za polecanie mojego bloga! 🙂

    • No to zachęcam do drugiego podejścia 🙂 Ja nie pamiętam wszystkich tytułów z Miotły, ale czytałam może z 5 książek i póki co każda mniej lub bardziej mi się podobała.

      PS. Nie ma sprawy – jest ciekawy, więc warto, by więcej ludzi go poznało 🙂

  3. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s