„Wyznaję” J. Cabré

Autor: Jaume Cabré

Tytuł: Wyznaję

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 768

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (768 stron)


Przyznam, że nie jest łatwo napisać recenzję książki tak obszernej jak „Wyznaję” – ta powieść katalońskiego pisarza liczy sobie prawie 800 stron! Ale cóż, ja lubię takie grubaski :)…

big books

Trzeba przyznać, że tytuł ten miał należytą promocję, ciągle słyszałam, że jest to świetne dzieło, przełom w literaturze, wielka powieść europejska i tak dalej… Dużo się o niej mówiło, a jak dużo się mówi o książce to ja po prostu muszę sprawdzić o co ten cały szum! W dodatku skusiła mnie naprawdę piękna okładka:

wyznaję

Który książkoholik nie marzy o takiej biblioteczce :)?

Pełna nadziei, ale też nie dająca do końca wiary pieniom o „powieści-katedrze o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wykonaniu”, czy „książce, która przeżyje nas wszystkich” wzięłam się do lektury. Powiem jedno: opinie są przesadzone, ale tylko troszeczkę. To jest naprawdę dobra powieść: długa, smakowita, pełna przeplatających się kunsztownie historii. Główną osią jest życie głównego bohatera – Adriana Ardèvola i Boscha, który opowiada o nim w długim liście-opowieści do miłości swojego życia, Sary Voltes-Epstein. Jednak w kłąb jego historii wplecione jest wiele nitek, przez co powieść ta przenosi nas również do Barcelony lat czterdziestych i pięćdziesiątych, Rzymu z początku XX wieku czy Paryża z wieku XVII i XVIII. Drugim ważnym bohaterem, bohaterem zbiorowym, są tu bowiem przedmioty. Drogocenne skrzypce Storioni Vial czy brudna szmatka w niebiesko-białą kratkę są niezwykle ważne dla losu opisanych tu ludzi, przenoszą nas przez miejsca i stulecia, są świadkami ważnych wydarzeń.

„Wyznaję”, spowiedź Adriana, należy czytać z uwagą i w skupieniu, by nie pogubić się w mnogości wątków. Przyznaję, że były momenty, w których zastanawiałam się po co autor wplótł w jedną tak wiele historii, jednak trzeba dodać, że na koniec wszystkie niteczki splatają się w misterną literacką tkaninę. Podobał mi się język książki – i choć czytałam zarzuty, że Cabré wprost czerpie z Llosy, ja uważam to za plus. Jak czerpać wzorce to od najlepszych :)…

Podoba mi się wnikliwe opisanie naprawdę wielu bohaterów. Tak grube pozycje pozwalają zżyć się z opisywanymi postaciami. Ciężko jest mi się żegnać z Adrianem, jego miłością Sarą czy niewspomnianym jeszcze przeze mnie Bernatem, przyjacielem Adriana, Małą Lolą pomagającą w domu Ardèvolów czy panią Trullols, nauczycielką gry na skrzypcach.

Tę książkę warto przeczytać i rozsmakować się…

5+/6

Reklamy

17 thoughts on “„Wyznaję” J. Cabré

    • Na pewno warto ten czas wykroić 🙂 Ale faktycznie trzeba się na tym skupić, nie wiem czy to książka nadająca się np. do tramwaju. Fajnie się rozsmakować w stylu autora.

  1. Widziałem w Empiku, wizualnie istotnie prezentuje się cudnie – uroczy grubasek w twardej okładce, ach, też mam słabość do cegieł 😀 Na pewno kiedyś sięgnę, może trafi się jakaś okazja, nie będę się zastanawiać 😉

  2. Pingback: Podsumowanie lutego (i stycznia) | Mój blog z recenzjami książek

  3. Pingback: Recenzje od A do Z | Mój blog z recenzjami książek

  4. Pingback: Wyzwania | Mój blog z recenzjami książek

  5. Pingback: Relacja z Targów Książki w Krakowie (25.10.2014.) | Kultura czytania

  6. Pingback: 10 najlepszych książek o miłości | Kultura czytania - moje recenzje książek

  7. Pingback: #Summer Reader Book TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

  8. Pingback: #Pogaduchy u Aguchy TAG | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s